Re: MAMUSIE I DZIECIACZKI GRUDNIOWE 2012 (3)
Dotik - witamy!
Ewa24 - wiem, że pewnie niewiele to pomoże, ale USZY DO GÓRY! :D Ważne, że masz wsparcie mamy i że próbujesz działać (idziesz w końcu do lekarza...). Ja po drugim poronieniu...
rozwiń
Dotik - witamy!
Ewa24 - wiem, że pewnie niewiele to pomoże, ale USZY DO GÓRY! :D Ważne, że masz wsparcie mamy i że próbujesz działać (idziesz w końcu do lekarza...). Ja po drugim poronieniu zapisałam się do psychologa, myślałam tylko o "przegadaniu" z nim właśnie owej straty, a chodzę do niego do dzisiaj. Jestem na terapii, bo pierwszymi wizytami "rozgrzebałam" w podświadomości wiele spraw i czułam, że nie mogę tego tak zostawić - fakt, to kosztuje i to nie mało, ale korzyści z tego płynące są niepomiernie większe... tak myślę...
My wczoraj wieczorkiem byliśmy na szczepieniu (mieliśmy być rano, ale pielęgniarka nie dotarła do pracy)... Zaopatrzyłam się w pedicetamol i altacet, ale jak na razie nie było konieczności podania... Mała noc przespała całkiem dobrze, spała z nami na wszelki wypadek... Około drugiej obudziło mnie jej postękiwanie, ale robiła to przez sen, więc zmierzyłam jej tylko temperaturę (mam termometr elektroniczny, ale taki z tradycyjną końcówką i mierzyłam temperaturę pod pachą - czy któraś z Was tak robi czy raczej używacie takich termometrów do czoła/ucha?) i było około 37,5, więc nic jej nie podawałam... Lekko podwyższona temperatura się utrzymuje, więc dziś darujemy sobie spacer... Mam nadzieję, że dalej wszystko będzie ok. Ninka waży około 4600g i wczoraj skończyła dwa miesiące i od wczoraj używamy pieluszek pampers z numerkiem 2 ;P
zobacz wątek