Odpowiadasz na:

Re: jazda szosą, a ścieżka rowerowa

Wykładnię prawną (jak ja to rozumiem) przedstawiłem w odpowiedzi Markowi, a tu napiszę, jak ja jeżdżę:
- W mieście na szosie jadę jak 'zwykłym' rowerem,bo w mieście (zwarta zabudowa itp)... rozwiń

Wykładnię prawną (jak ja to rozumiem) przedstawiłem w odpowiedzi Markowi, a tu napiszę, jak ja jeżdżę:
- W mieście na szosie jadę jak 'zwykłym' rowerem,bo w mieście (zwarta zabudowa itp) jazda szosowa jest i tak marna.
- Korzystam ze ścieżek, jeśli są dobrze zbudowane, tj.
* ciąg od Budowlanych do lotniska
* Nowatorów (zawsze do Rębiechowa, przeważnie do Gdańska)
- Ignoruję ścieżki wiejskie służące do dojazdu do sklepu i szkoły

Sprawę problematyczną stanowi Chwaszczyno- Bojano, tę sprawę omawiano w innym wątku.

DDRiP Karczemki-Chwaszczyno ma nawierzchnię średnio-słabą (kostka niefazowana) i bardzo kiepskie przejazdy przez ulice. Z reguły do Karczemek jadę szosą, (przejście na druga stronę w budach spd-sl nie jest bezpieczne i trzeba wykonać ten manewr 2 razy), z powrotem zależy od warunków. Jeśli tnę 40-50 (tam jest z górki, a i wiatry czasem pomagają), to jadę ulicą, jeśli jestem zmęczony, to zjeżdżam na ścieżkę, bo będę przeszkadzał kierowcom. W miarę zbliżania się do Chwaszczyna robi się pod górkę i tu moje działanie zależy od natężenia ruchu i mojej prędkości. Jeśli wyprzedzanie mnie stanowi problem, to tak od 30 km/h próbuje wbić się na ścieżkę. Prędkość spada raptownie o jakieś 5km/h, co razem ze zmęczeniem, górką i tymi felernymi przejazdami daje naprawdę duże spowolnienie. Jeśli stoi korek, to oczywiście jadę ścieżką dla własnej wygody. Na koniec przed rondem i tak muszę zjechać na ulicę i wcisnąć się między samochody. Remont był robiony niedawno i zamiast tej 3 metrowej ścieżki można było dać 2x 0.5m pasy rowerowe i węższy chodnik po stronie, gdzie piesi i tak chodzą tylko na przystanek.

Przez Bojano przestałem jeździć i cisnę przez Koleczkowo, żeby nie mieć dylematów.
Takie potworki jak wyjazd z Budowlanych w na Kartuską olewam, bo przejechanie 200 m po lewej, a potem próba przejścia na drugą stronę Kartuskiej, to samobójstwo i nie robiłbym tego na żadnym rowerze.

Z Kolbud w kierunku obwodnicy jechałem w XXI wieku 2 razy i czułem się zmęczony - nie jazdą, ale ruchem, zakazami i ścieżkami. Więcej tam nie pojadę.

Takie kwiaty mijam bez wyrzutów sumienia:
https://goo.gl/maps/UiijL

Istnieją ścieżki błogosławione, jak ta w Lewinie, ale to rzadkość.

Generalnie jako zwolennik przepisów mam problem z DDR na szosie. Ktoś mi kiedyś poradził: miej ze sobą te 100 zł i traktuj mandat, jako abonament na szosę.
W kraju, gdzie nie jechałem pasem rowerowym, a zakończenia pięknych inwestycji wyglądają tak jak wyjazd z tunelu na Miałkim Szlaku trudno wymagać od rowerzysty, aby pozostał ostatnim (pierwszym?) sprawiedliwym. Priorytetem jest nie dać się zabić, po drugie nie przeszkadzać innym, po trzecie własna wygoda i dopiero po czwarte przepisy i unikanie mandatów.

W Londynie wsiadłem na rower i nigdy nie mając do czynienia z ruchem lewostronnym poczułem się od razu (no, może po 20 minutach) pewnie i bezpiecznie. Ktoś mi zarzucił na tym forum, że tam jest masakryczna ilość wypadków z udziałem rowerzystów. Tak, ale przy tej ilości cyklistów i sposobie w jaki oni potrafią prosić się o wypadek, to mnie nie dziwi. natomiast infrastruktura, przepisy i zwyczaje - fantastyczne jak dla mieszkańca Gdańska.

PS. Policja jeszcze mnie nie zatrzymała, ale też nigdy na wsi nie spotkałem się z policją jadąc obok DDR. Natomiast kilka razy zostałem zbluzgany i ujrzałem obraźliwe gesty jadąc zgodnie z przepisami. Raz mnie obrzucono wyzwiskami, kiedy jechałem na zakazie jazdy rowerem, choć przed tym zakazem ten kierowca musiał się poruszać za mną powoli z powodu korka, a na samym zakazie droga do wyprzedzania była wolna i nerwy mu puściły tak po prostu.
Czasem sobie nastawiam kamerkę do tyłu, żeby się zorientować na ile przeszkadzam kierowcom. Osobówkom w zasadzie rower na szosie nie przeszkadza, ciężarówki miewają problem.

zobacz wątek
7 lat temu
~Rysiek55+

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry