Odpowiadasz na:

Re: Jazda szosą, a ścieżka rowerowa

Przepisy w chorych bantustanach, jak nasz, właśnie tak stanowią, jak sobie Towarzysz Analfabeta życzy:

PoRd, rozdalał 3 oddział 10, artykuł 32.

1. Liczba pojazdów jadących w... rozwiń

Przepisy w chorych bantustanach, jak nasz, właśnie tak stanowią, jak sobie Towarzysz Analfabeta życzy:

PoRd, rozdalał 3 oddział 10, artykuł 32.

1. Liczba pojazdów jadących w zorganizowanej kolumnie nie może przekraczać:

-samochodów osobowych, motorowerów lub motocykli 10;

-rowerów lub wózków rowerowych 15;

-pozostałych pojazdów 5.

2. Odległość między jadącymi kolumnami nie może być mniejsza niż 500 m dla kolumn pojazdów samochodowych oraz 200 m dla kolumn pozostałych pojazdów.



Normalniejsze państwa mają to zozwiązane CIUT inaczej, np:

Straßenverkehrs-Ordnung (StVO) I. Allgemeine Verkehrsregeln §27 Verbände

(1) Für geschlossene Verbände gelten die für den gesamten Fahrverkehr einheitlich bestehenden Verkehrsregeln und Anordnungen sinngemäß. Mehr als 15 Rad Fahrende dürfen einen geschlossenen Verband bilden. Dann dürfen sie zu zweit nebeneinander auf der Fahrbahn fahren. Kinder- und Jugendgruppen zu Fuß müssen, soweit möglich, die Gehwege benutzen.



Czyli peleton Helutów ma obowiazek, a nie prawo, jechać jako zwarta grupa, nie dzielić się na światłach i nie potrzebuje do tego niczyjego z****nego pozwolenia z jakiegoś extra specjalnego arbitralnego i uznaniowego prawa o zgromadzeniach, wyłączającego wyjątkowo prawo o ruchu drogowym.



Ale pisz, pisz dajej, Towarzyszu. Ani to nie przyspieszy naszego zejścia z drzewa i odrzucenia ogonów, ani nie wypleni resztek komuny i komunistów. Ale pisz, to wolny kraj. Szybki nie jest na pewno.

zobacz wątek
7 lat temu
~tX

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry