Odpowiadasz na:

Re: Jazda szosą, a ścieżka rowerowa

Widzisz, rozumujesz jako kierowca. Chcąc się pozbyć rowerów z jezdni powiadasz, że zdrowy rozsądek i rozum powinien tym p... rowerzystom podpowiadać, że powinni aktywnie szukać ddr, a jak... rozwiń

Widzisz, rozumujesz jako kierowca. Chcąc się pozbyć rowerów z jezdni powiadasz, że zdrowy rozsądek i rozum powinien tym p... rowerzystom podpowiadać, że powinni aktywnie szukać ddr, a jak gdziekolwiek odnajdą, to powinni czym prędzej się tam przenieść i podążać, niezależnie, czy prowadzi ta ddr prosto do celu, czy naokoło. Powinni do ch.. lubić te ścieżki! Powinni w imię swojego bezpieczeństwa uciekać na ścieżki, bo sam w własnego doświadczenia wiesz, że jak widzisz takiego pedalarza, to gaz do dechy i wycieraczki...
A rowerowa hałastra rozumu nie ma i psioczy. Ich rozum i ich zdrowy rozsądek podpowiada im co innego - przechodzenie 6 razy na drugą stronę nie jest ani bezpieczne, ani wygodne. Tłuczenie się po podjazdach jest zabójcze dla felg, dętek i d... Po prostu wiele tych ścieżek jest udręką, a nie zbawieniem. (Wiem, zaczął się Wielki Post.)
W takiej sytuacji, jeśli znajdujemy podstawy prawne do niekorzystania, to je wykorzystujemy. Jeśli znajdujemy luki prawne, to je wykorzystujemy. Jeśli nikt nie widzi, to czasem przekraczamy prawo - nieładnie, ale nikt na ulicy nie jest bez winy.

Czyli organizujemy pochody pierwszomajowe dla mas, a masy nieświadome politycznie, na manifestacje nie chodzą. Przecież to dla nich!

zobacz wątek
7 lat temu
~Rysiek55+

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry