Odpowiadasz na:

Re: Rekordowy rok deweloperów. Mieszkania drożeją, a zyski rosną nawet kilka tysięcy procent

cz 2

- Będący w toku czwarty już rok ożywienia koniunktury w pierwotnym segmencie krajowej mieszkaniówki, rokujący kolejnym historycznym rekordem sprzedaży nowych mieszkań, wreszcie... rozwiń

cz 2

- Będący w toku czwarty już rok ożywienia koniunktury w pierwotnym segmencie krajowej mieszkaniówki, rokujący kolejnym historycznym rekordem sprzedaży nowych mieszkań, wreszcie zaowocował solidnymi zyskami - komentuje Jarosław Jędrzyński z portalu RynekPierwotny.pl. - Gdyby tak zsumować powyższe wyniki netto, to okazałoby się, że prezentowana dwunastka zarobiła na czysto od stycznia do końca września 372 mln złotych. Jest to wynik lepszy od wypracowanego w analogicznym okresie 2015 roku o ponad 72 proc.

Najbardziej rentowni deweloperzy giełdowi tego roku to Atal, który "na czysto" zarobił 90 mln zł i należąca do miliardera Leszka Czarneckiego grupa LC Corp z zyskiem 85 mln zł. Drugi z deweloperów zasłynął przed kilkoma laty wzniesieniem najwyższego budynku w Polsce - wrocławskiego Sky Tower, gdzie oprócz części biurowo handlowej jest też ponad 200 apartamentów.

Niesamowicie mocno w górę wystrzeliły wyniki innej spółki deweloperskiej, należącej też do jednego z najbogatszych Polaków - Józefa Wojciechowskiego. Mowa o J.W. Construction, który poprawił zyski sprzed roku aż 36-krotnie. Na uwagę zasługuje też 24-krotna zwyżka wyników Vantage Development. Trzeba jednak zauważyć, że 2015 rok nie był dobry w ich wykonaniu, więc i baza do porównania jest zaniżona.

Oczywiście, na kilkanaście firm deweloperskich są takie, które złapały lekką zadyszkę lub uległy presji konkurencji i miały spadki zysków. Tak było w trzech przypadkach. W jednym z nich, dotyczącym firmy Wikana, mowa nawet o stracie rzędu 5 mln zł. Nie zmienia to jednak faktu, że deweloperka jest jedną z wyróżniających się branż na tle w większości spadających zysków największych polskich spółek. Więcej na ten temat pisaliśmy w tekście: "Wyniki kwartalne spółek z WIG20. Spadek PKB to nie przypadek".
Popyt na mieszkania wciąż przewyższa podaż. Ceny coraz wyższe

Na zyski deweloperów składa się nie tylko sprzedaż liczona w sztukach lokali, ale też cena, po której klienci kupują mieszkania. Dane pokazują, że jest coraz drożej.

Według statystyk pośredników Home Broker i Open Finance, mediana ceny metra kwadratowego w Katowicach wzrosła rok do roku o prawie 20 proc. do 4 356 zł. W Lubinie podwyżki sięgają 10 proc. - do 4 691 zł, a w Krakowie i Wrocławiu o blisko 8 proc. do odpowiednio 6 602 i 5 867 zł. Najdrożej jest w stolicy - 7302 zł, choć to i tak o prawie 1 proc. mniej niż rok wcześniej.

Jak kształtują się taksy w całej Polsce, pokazuje m.in. Indeks Cen Transakcyjnych, wyliczany przez Home Brokera i Open Finance. Okazuje się, że jest on na najwyższym poziomie od września 2011 roku.

Skąd taki duży popyt na mieszkania? Eksperci zwracają uwagę na to, że od stycznia chcąc kupić własne M, trzeba będzie mieć 20 proc. wkładu własnego. Oznacza to dodatkowe koszty i wyraźne ograniczenie oferty banków, z których można będzie skorzystać. Do tego dochodzi wzmożona aktywność inwestorów, którzy mieszkania traktują jak wyżej oprocentowaną lokatę od tych oferowanych przez banki.

Szacunki Narodowego Banku Polskiego pokazują, że przez pierwsze półrocze, tylko na siedmiu największych rynkach, Polacy wydali na nowe mieszkania aż 7 mld zł. Jest to najwyższy wynik w historii. Co ciekawe, aż w 2/3 sfinansowane było gotówką. To potwierdza duży popyt ze strony inwestorów-spekulantów.
To nie koniec hossy w mieszkaniówce

- Wzrostowa tendencja zysków netto większości deweloperów mieszkaniowych, w warunkach wzrostu wolumenów sprzedaży ich produktów do rekordowych poziomów, to zjawisko jak najbardziej normalne. Pomimo dość długiego czasu oczekiwania na jego nadejście. Ta tendencja raz rozpoczęta powinna być kontynuowana przez kolejne kwartały, choć trudno oczekiwać, że z tak dużą dynamiką jak obecnie - prognozuje Jarosław Jędrzyński.

Optymizmu nie brakuje wśród osób zarządzających największymi firmami deweloperskimi w kraju.

- Sprzyja nam szereg czynników rynkowych, m.in. niskie stopy procentowe i rosnący poziom oszczędności Polaków - podkreśla Jarosław Szanajca, prezes Dom Development. - W odpowiedzi na potrzeby rynkowe stale powiększamy ofertę i rozbudowujemy bank ziemi, zachowując jednocześnie bezpieczną sytuację gotówkową i niskie zadłużenie. W okresie trzech kwartałów 2016 roku zakupiliśmy nowe grunty o potencjale budowy około 2800 lokali, w zróżnicowanych lokalizacjach, co zwiększa nasz bank ziemi do ponad 7 tysięcy lokali i pozwala utrzymywać zdywersyfikowaną ofertę.

- Na koniec trzeciego kwartału Robyg miał w ofercie 1942 lokale, z czego mniej niż 5 proc. były to mieszkania w gotowych już inwestycjach - wskazuje Oscar Kazanelson, przewodniczący rady nadzorczej dewelopera. - Tym samym patrząc na dotychczasowe wyniki oraz przy zachowaniu tendencji rynkowych, podtrzymujemy prognozy wzrostu kontraktacji z 2600 do 2800 lokali w całym 2016 roku.

Kolejne duże inwestycje wymienia także Małgorzata Szwarc-Sroka z rady nadzorczej J.W. Construction. Na przełomie roku deweloper planuje przekazać 196 lokali na inwestycji w Gdyni, a w przyszłym roku chce zakończyć m.in. kolejne etapy projektów na łącznie 1421 mieszkań. - W czwartym kwartale planujemy m.in. rozpocząć budowę osiedla Bliska Wola etap E w Warszawie łącznie na 779 lokali i ponad 10,5 tys. metrów kwadratowych powierzchni aparthotelowo-komercyjnej - zapowiada Szwarc-Sroka.

Podobnie wiele rozpoczętych i planowanych inwestycji mają wszyscy najwięksi deweloperzy. Według najnowszych danych GUS, w sumie w ramach wszystkich form budownictwa mieszkaniowego w pierwszych dziesięciu miesiącach tego roku, nowych pozwoleń na budowę oraz zgłoszeń było ponad 174 tys., czyli 10,5 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2015 roku. Jednocześnie od początku roku uruchomiono prawie 149 tys. nowych budów, czyli nieco ponad 4 proc więcej licząc rok do roku.

zobacz wątek
3 lata temu
~naciagacz, corka dewelopera hahahaha

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry