Odpowiadasz na:

Teraz na całym świecie szał kupowania, giełdy biją rekordy - takie coś zawsze poprzedza kryzys. Nie muszę chyba dodawać, że złotówka leci na pysk przy byle pierdnięciu w Czarnogórze, a co dopiero... rozwiń

Teraz na całym świecie szał kupowania, giełdy biją rekordy - takie coś zawsze poprzedza kryzys. Nie muszę chyba dodawać, że złotówka leci na pysk przy byle pierdnięciu w Czarnogórze, a co dopiero mówić o kryzysie światowym - nie ma górnej granicy, do której trzeba będzie podnieść stopy % w razie ratowania złotówki, a dochodzi jeszcze kwestia inflacji. Za kilkanaście lat trzeba będzie nagle znaleźć kilkadziesiąt miliardów złotych, do zasypania dziury w ZUS - jak myślisz, jak na inflację i wycenę złotówki wpłynie nagłe podniesienie VAT do np. 27% ? Bo inaczej nie zasypiesz tej dziury. A jak nie zasypiesz, to ludzie wyjdą na ulice.

Zakładać, że mieszkania będą tylko drożeć w kraju na wymarciu, z przyrostem naturalnym na szarym końcu światowego rankingu, gdzie za 13 lat połowa ludzi będzie 45 +, a trochę później 60 + i 1 osoba będzie utrzymywała ze składek 1 emeryta, to niezła faza :D

Owszem, jak ktoś nie może czekać, to niech kupuje - gdzieś trzeba mieszkać, a jak ma się przyzwoite 50% wkładu, to nie ma się co namyślać, nawet po obecnych cenach. Ale zakładać, że za 15-20 lat ceny urosną powyżej inflacji, to coś genialnego.

zobacz wątek
2 lata temu
~darek

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry