Widok

A gdybyście tak...

.....mogli zabrać trzy rzeczy na bezludną wyspę co by to było ?

Ja bym wzięła: kikla par szpilek, ksiazki, piłkę do nogi i do siatki, bikini, torebke bo tam mam zawsze nóż i śrubokręt, poduszkę, marchewki, szampon owocowy, balsam owocowy., gumowego delfina do pływania,
Nie zmieszczę się w trzech rzeczach.
Przepraszam.
"Zobacz, ocean (...) on nic nie musi. Może zrobić co chce, ale nic nie musi"
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 10
Ciąg dalszy w bliżej nieokreślonym terminie ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tarzan, ty idioto - zazgrzytała zębami Jane- kto mógłby mnie zakneblować, kiedy na tej wyspie jesteśmy tylko ty i ja? I nie wrzeszcz tak, zobacz, już nam się dom sypie. Ja nie będę tego sprzątać. Boli mnie szczęka, idę się położyć na plaży, jak przygotujesz obiad, zawołaj.

I oddaliła się w kierunku błękitu oceanu. Tarzan został sam, patrząc na swój urobek i zastanawiał się, jak z tego, co miał przyrządzić strawę o takiej konsystencji, która nie sprawiałaby bólu szczęce Jane.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hahahaha.
Pozdrawiam z podłogi ;)
"Zobacz, ocean (...) on nic nie musi. Może zrobić co chce, ale nic nie musi"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie dosc, ze brzydka, leniwa, bez polotu oraz mlodzienczego entuzjazmu to jeszcze totalnie beznadziejnie-beznamietnie-sztywno sie bzyka, mrugnal oniemialy Tarzan do Horusa, a ten gniewnie zaszczekal za nia.

Z dwoch bambusow roznego przekroju Tarzan wykonal cisnieniowy tlok ogniowy wykorzystujac skrawek plotna, ktory znalazl na plazy.
Byl zar, a po chwili uczciwe ognisko.
Na patelni skwierczala ryba posolona sola z odparowanej wody morskiej Hyhyhyhy okraszona olejem kokosowym oraz wytrybowane poledwiczki ze zdobyczy Horusa.

Wschodni front zrobil swoje, temperatura spadla o 10st.
Kij jej w ryj co nie Horusiatko bezmyslnie rzekl Tarzan.
Czworonogowi tylko kapala slina, zas nos ruszajac sie we wszystkie mozliwe strony wychwytywal boskie aromaty.

Tarzan i Horus zjedli prawie wszystko, zas czego nie dali rady, zakopali daleko za odwrocona plecami z fochem w glowie Jane.

Brzuchy mieli tak pelne, ze suneli jak mala i duza lokomotywa.
Poludnie to dobra pora na sieste zawyrokowal Tarzan a w oczach Horusa dalo sie spostrzec blogi blask zmeczenia.

Jak zmarznie i zglodnieje to przyjdzie do szalasu, kto wie, moze nawet z nudow posprzata- prowadzil wewnetrzny monolog Tarzan, ale Horus juz spal.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tymczasem Jane, nieświadoma gonitwy myśli, jaką wywołała u Tarzana jej przemowa, odpoczywała na plaży. Szczęka przestała boleć, albowiem Jane była biegła w sztuce masażu, kilkuletnie doświadczenie z karkiem i barkami Tarzana doprowadziło tę umiejętność u Jane do perfekcji. Po kliku wprawnych r******h szczęka przestała jej doskwierać. Ułożyła się wygodnie na gorącym piasku, wcześniej zdjąwszy i tak skąpe wdzianko, i oddała się rozmyślaniom. Tarzan tak ją dziś zdenerwował swoim zachowaniem, że na samą myśl o tym, że ma wrócić do szałasu i zapewne posprzątać po obiedzie, którego zapach oczywiście wyczuła, jeszcze bardziej się wkurzała. I jeszcze tan cały Horus, wiecznie razem łażą i polują a Tarzan nawet pozwał mu nawet czasami spać w szałasie, czego nie znosiła. Czas na zmianę, na dobrą zmianę, pomyślała Jane. Nie wracam dzisiaj. To postanowienie przyniosło jej ulgę. Już miała wstać gdy nagle błogą ciszę przerwał rozdzierający krzyk. I nie był to krzyk Tarzana...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To krzyczały wyrzuty sumienia jakie dopadły Tarzana.
Zobaczył piękne, obnażone ciało Jane i przypomniał sobie jak okrutnym był zjadając złowioną przez nią rybę nie podzieliwszy się. Wszak to ona, narażając się na szczypanie krabów w agatę,zdobyła pożywienie. Leżała teraz taka głodna i zmęczona a Tarzanem targały sprzeczne uczucia. Widać było jak toczy ze sobą wewnętrzną walkę. Podjął wreszcie męską decyzję i .....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sięgnął pod stertę zbutwiałych palmowych liści, przez chwilę czegoś szukał, a potem triumfalnie wydobył spod nich pękatą butelkę rumu. Pociągnął solidny łyk, potem drugi. A potem na powrót schował butelkę pod liśćmi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
za drugą palmą, w zagłębieniu, w sprytnie urządzonej skrytce dojrzewał dziczy udziec, Tarzan nie podjął jeszcze decyzji czy już sobie odkroić soczysty kawał miecha, czy jednak jeszcze raz wziąć solidny łyk rumu, by sobie wzrok wyostrzyć przed polowaniem na
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...no właśnie: na co tu polować?
Gruby zwierz przetrzebiony a drobnica już się nieco przejadła.
W miarę, jak rum dostawał się wraz z żywiej krążącą krwią w najdalsze zakamarki tarzanowego ciała, patrząc na sfochowaną Jane, zaczęła w nim dojrzewać pewna myśl...
Pożytku z niej niewiele. Ani użyteczna w gospodarstwie, ani przyjemna w trzcinowej alkowie.
Żylasta nieco.. ale z biegiem czasu będzie jeszcze gorzej.
Horus z pewnością ucieszyłby się ze świeżej, mało używanej wątróbki a i przeczyszczone wstępnie jelita na cięciwy do łuków się nadadzą, jak znalazł.

Tarzan pociągnął jeszcze jeden solidny łyk rumu, przysiadł na kamieniu i zaczął na nim ostrzyć swój wielki nóż, z lekka się uśmiechając w kierunku Jane...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Która ,przebudziwszy się ,przeciągnęła lubieżnie swe smukłe , opalone ciało. Spojrzenie Tarzana , na które niemały wpływ miał wypity rum, znacznie złagodniało i dostrzec można było przebłyski ...głodu. Tak. Był zdecydowanie głodny i spragniony jej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jane stała nieruchomo, patrząc w lekko zamglone i dziwnie błyszczące oczy Tarzana. Znowu rum, pomyślała gorzko. Czy ten człowiek nie mógłby choć raz napić się, dajmy na to, soku z owoców?? Ale nie, rum, jak zawsze ten cholerny rum. Nagle, w mroku nocy, oświetlonej na chwilę blaskiem księżyca, dostrzegła Jane błyszczący nóż, którego Tarzan używał podczas polowań. Czy ten idiota wybiera się teraz na polowanie? Jest jeszcze gorzej, niż przypuszczałam. Powoli schyliła się, sięgnęła po swoje wdzianko, bo chłód zaczął ogarniać jej smukłe ciało. Związała swoje gęste, ciemne włosy, i już chciała udać się w stronę szałasu, by zabrać swój skromny dobytek, ale kiedy podniosła wzrok, aby sprawdzić, co robi Tarzan, jego nie było już na skale. Zniknął też Horus. Została sama, nawet księżyc schował się za chmurami...Poczuła nagły niepokój. Nagły szelest sprawił, że obróciła się i ujrzała...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tarzana z przerażającymi wampirzymi kłami i oczami nabiegłymi krwią. Ział żądzą krwi. Swego czasu został ugryziony przez piękną wampirzycę i odtąd męczy się ze swym przekleństwem. Dopada go zawsze po wypiciu rumu.
Tarzan nachylił się nad przestraszoną Jane i ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z powodu zapiaszczenia nie uczynił tego, co mu jego wampirza natura podpowiadała, wziął Jane w ramiona i podszedł z nią ku nadbiegającym morskim falom aby
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
1) butelka wina
2) butelka wina
3) butelka wina
;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
spojrzawszy porozumiewawczo na psa zapewnil go:
- zaraz otrzmasz nalezna ci patelnie goracej krwi.

Horus ze szczescia zaczal obracac sie wokolo goniac wlasny ogon...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tymczasem Jane wierzgała się w objęciach Tarzana, pragnąc się uwolnić. Puść mnie, ty potworze - wycharczała, albowiem mocny uścisk Tarzana chwilami pozbawiał ją tchu. Ale on szedł dalej, głuchy na jej słowa. Nagle przystanął, jakby jakaś nowa, ciekawa myśl przeszyła jego mózg. Obrócił się i zaczął kierować się ku najwyższej skale. Jane znieruchomiała, przeczuwając, co miało się stać...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dajcie więcej seksu, brutalności i dialogów.
5 butelek wina, 6, 7...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale to co ujrzała przerosło jej wszelkie wyobrażenia. Na szczycie skały stało COŚ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jane mrugnęła z niedowierzaniem, bo oczom jej ukazał się wbity, w tę odrobinę ziemi, na skale, świeżo wystrugany pal. W jednej chwili przypomniała sobie, co czytała( ocean wyrzucał na ląd różne rzeczy, zdarzały się między innymi książki) na temat cierpień zadawanych przez to proste ale jakże okrutne urządzenie. Odwróciła głowę, spojrzała w nadal lekko zamglone oczy Tarzana i cichym głosem rzekła : Tarzanie, jam ciebie zawsze kochała( albowiem bardzo przypadło jej do gustu to zdanie z książki, którą znalazła kiedyś na plaży, w podróżnym sakwojażu pewnej damy). Tarzan jakby się ocknął, przystanął i wycedził...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Opowiem Ci legende, ktora od wiekow kladzie sie cieniem na calym archipelagu tych przekletych wysp tutaj, skoro mnie juz kochasz zmijo zdradnicowata.
Nastepnie zwolnil uscisk i pozwolil upasc Jane grawitacyjnie w piach z gluchym odglosem.

Horus byl zawiedziony.

- wiem co mieszka w opuszczonych sztolniach i podziemnych korytarzach przed wiekami wydrazonymi przez krasnoludy - rzekl patrzac niewidzacym wzrokiem gdzies hen.
Po czym wyjal sztuczne zeby drakuli, ktore dostal na pierwsza komunie sw. od cioci stryjecznej, ktora zakupila je na wiejskim odpuscie z uwagi na niska cene.

Chcesz posluchac legendy?
- tak - wymamrotala slabo ( z glodu). ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Jak sobie radzić z zadaniami, które wymagają błyskawicznych tłumaczeń? (4 odpowiedzi)

Zdarzyło mi się, że w pracy musiałem szybko zrozumieć teksty w innym języku, a nie miałem czasu...

Własna firma? (53 odpowiedzi)

Czy ktoś z Was prowadzi własna firmę i pracuje jako Wirtualna asystentka? Z tego co słyszałam to...

Vibracje (50 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

do góry