Widok
Dokładnie
Też mamy małego pieska i potwierdzam problem atakujących psa dzieci. Podbiegają, próbują głaskać, brać na ręce bez pytania, i to tak na łapu capu ;) nie pytają czy można, czy pies się nie boi, rodzice również, jak pies wykona gwałtowny ruch, lub warknie broniąc się przed napastowaniem go to płacz. Potem takiemu maluchowi płaczącemu, bo mi go żal, ja muszę tłumaczyć, że piesek jest starszy i boi się u dzieci gwałtownych ruchów i dotykania go z nienacka. Rodzice powinni zapytać, lub nauczyć tego dzieci. A jest całe grono osób, które pytają, i piesek uprzedzony daje się pogłaskać.
Nie wiem co za półgłówki dają łapkę w dół, chyba tylko po to, aby się wyżyć, bo w inny sposób nie potrafią. Autor komentarza ma rację - ma być na smyczy, w kagańcu(na każdą rasę jest w handlu kaganiec, na krotkopyskie również), natomiast właściciel musi posiadać świadectwo szczepienia. Taki pies może się zestresować podróżą, w autobusie czy tramwaju jest taki mix kolorów czy zapachów, że nie wiesz, który mu się nie spodoba i ugryzie.