Widok

A ja dziś odkryłem

dlaczego obywatel pan Manson czcił św. Patryka!!!
Otóż najwyraźniej gdzieś w zaroślach tudzież w leśnych kniejach musiał odkryć wiosnę z tydzień wcześniej aniżeli ja. I pewno jeszcze ją zawstydził tak się zaczaić musiał na nią :)
Skubaniec no :) a przez chwilę tak się ucieszyłem, że mam dobrą nowinę i jestem pionier :D
Dopiero jak odpaliłem hyde to się zreflektowałem.
Egoista i samolub newsami się nie podzielił.

Ale poważnie, pierwszy raz w życiu słyszałem srokę trajkoczącą inaczej niż pepesza albo ckm. Dała mi się podejść, ale chciałem za blisko to se poleciała do nieba.

Udanej niedzieli :D

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A to ja jeszcze mój "ulubiony" teledysk i numer Pumpkinsów.
Tak mi się przypomniały stare dzieje dzisiaj jak myłem okna i zaraz za wspomnieniami usłyszałem w głowie try x3


http://www.youtube.com/watch?v=4qN2JWL8wcE&feature=related
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dziś bladym świtem wziąłem koszyk i posmarowałem na grzyby. I całe szczęście, że ja zbieram takie, co nikt inny, bo bym miał pusty przelot. Nazbierałem trochę gołąbków płowiejących. Fajne grzybki, ale dość krótko stoją bez lokatorów. To i nadygać się trzeba, bo w taką suszę dobry jest jeden na dwudziestu. Nic nie rośnie. Za sucho.

W obejściu zakwitły jaśminy. To są fajne krzaczory.

I siedzę w katalogu husqvarny. Muszę sobie kupić coś spalinowego do cięcia krzaczorów, bo ręcznie niewyróbka. I jeszcze mnie tu zarosną na amen.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cię zarosną.
A wiesz, u mnie na morskiej to otworzyli w tym roku saloooooon firmowy Stihla w pawilonach między zbożową a kcyńską. Cosik kiepskawy obrót mieli to poszli po rozum do głowy i wpakowali do oferty inne jakieś firmy (nie pamiętam, ale niemieckie chyba, mało u nas znane) o bardziej urozmaiconym stosunku ceny do jakości.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A posucha deszczu to jest.
Ja się teraz krępuję pytać Szamankę czy i kiedy będzie huraganowa burza z deszczem.
Ciągle ja pytam.
Może Ty raz spróbuj Mansonie. Wtedy odpowie. ;))


http://www.youtube.com/watch?v=XeXimHgkTkI
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tam z husqvarny jestem zadowolony. Może kosztuje, ale sprzęcicho naprawdę niezawodne. Kiedyś sztila miałem pilarkę. Ale z husqvarny to mam serwis blisko.

Sprzętu w marketach ogrodowych i tesco nie kupuję. Złom. A do obrobienia mojego lasu i obejścia to potrzeba solidnych spalinówek.

U mnie marne szanse na deszcz. Może pokropi leciutko w poniedziałek na wieczór. Co nie Ciema???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja taką niedawno kupiłem. ma silnik husquarny. meine kleine. fajna zabawa. wiem, nie na temat piszę, bo do krzaków się nie nadaje. ale pochwalić się czasem miło. do krzaków do chyba czegoś z tarczą trzeba poszukać

http://obrazki.anteks.com.pl/partner/kosa_spal_colibri2s/11.jpeg
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A właśnie się dobrze pochwaliłeś, bo do tych kos są przystawki z nożycami, przedłużkami i całe mnóstwo innych. No i właśnie rozpracowuje ten patent. Co prawda jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego, ale jednak cena !!! cena !!!!. Porządne nożyce, takie jakbym chciał, 2800 zybli. A tu i kosa w razie czego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ludzie lasu, ogródków i łąk :)
a ja znalazłem pierwszego dużego i zdrowego czerwonego koźlarza i garść kurek.
Kupiłem ładną łopatkę, za moment po drodze kupię piwo i zgadnij Manson jaki gulasz będę dzisiaj robił? :)
Nie zapomnę żeby papryki nie wrzucić na ogień :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Balsam na moje spocone ciało :))))
To ja tez po browca.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Robi się :) na dużej, żeliwnej patelni Hackan'a co ją w Norge kupiłem.
Zalałem butelkowym specjalem i się dusi. Będę dolewał.
Wygląda nie powiem furku murku.
Papryki nie żałuję. Lubię czerwone sosy.
Popijam specjala.

Ale zjem już w ciszy i spokoju bez sprawozdań.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dodałem do małosolnych zamiast korzenia chrzanu łodygę chrzanu (kopać mi się nie chciało). I wiecie co, są bardziej chrzanowe niż z korzeniem.
Wiesz coś Stwór w tym temacie???
Na próbę zrobię dzisiaj dwa-trzy słoiki kiszeniaków z łodygą miast korzenia.
Ogóreczki mi obradzają, to trzeba zaprawiać.
Truskawek zebrałem 3 kg.
A i poziomek 141 szt. (Małe diabelstwo i nudno zbierać to sobie dla urozmaicenia policzyłem).
Wiesz co, Brachol, chyba dziś rozpocznę robić tegoroczne nastawy.
Idę nalać w ogródek.
Dzisiaj nawet miałem większą ochotę na pomarańczki niż bazylię.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ładnie grali.
A dajesz czasami zamiast soli np. do ziemniaków czy czegokolwiek co trza solić parę listków lubczyku/maggi?

ps się durno pytam... :)
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daję lubczyku często.
Też mi wyrósł w tym roku na 2 m.
Ja to w ogóle mało solę.
A jutro na śniadanie też będę mieć czerwonego koźlarza (0,2 kg) z jajcem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahaha
a wiesz dzisiaj swojego (koźlarza) pokazywałem w cisie i chłopaki zrobili koła z oczu.
A Krzysiek mi opowiadał kiedyś (bo on stary matros) jak go flapy (filipini) nauczyli ziemniaki gotować tak, żeby skrobia szła w środek.
Ładujesz nie za duże, obmyte ziemniaczki w sreberko i do wody. Podobno zupełnie inny smak mają. Ja nie jadłem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tego nie znałem.
Mnie flapy nauczyli robić sos do owoców morza. Na palcach ręki mogę policzyć białasów, którzy uważają go za jadalny.
Mam parę buteleczek na własny użytek. Jak chcesz to mogę Ci podrzucić.

Nie a propos. Lejąc w ogród zastanawiam się nad zimą. No to już niedługo przecież. I tak sobie myślę, że trzeba by skoczyć do Litwińczuków po zaopatrzenie na zimowe wieczory. Ich suktinisy i inne miodówki są najlepsze na świecie. Nie wybrałbyś się ze mną? Tak na dwa dni - jeden dzień w jedną, a drugi w drugą stronę. No jasna rzecz nie teraz, ale jakoś tak we wrześniu-październiku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A to jak będziesz przelotem to wpadnij of course.

Na skosztowanie to ja chętnie.

Poczęstuję herbatą z dodatkiem z****iście słodkiej zaprawy z dzikiej róży.

Nie mój wyrób, ale przedni, powiedzmy, że po sąsiedzku go dostałem ;)

Rosa rugossa. Lubię wyławiać łyżeczką co większe frakcje.

Dziwnie się ostatnio u mnie dzieje.



A w planowaniu to ja kiepski jestem. Nie że się wykręcam sianem. Tydzień temu miałem już włazić w Nigerii na łajbę na kilka dni i wciąż tu tkwię.

Jak będę na jesieni w Pl i poukładam se sprawy to pewnie, że się kopsniemy. Bo to daleko?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W upalne dni doskonale smakuje schłodzone piwo.
A w noce po upalnych dniach rewelacyjne są mixy spirtu, coli i wody sodowej z lodem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pod warunkiem, że przed piątą rano idzie się spać.
Zrobiłbym sałatkę z pomidora i małosolnych.
Ale nie chce mi się kroić.
To może otworzę browara?
Ale tak na czczo?
W sumie na czczo to będzie tylko pierwszy łyk...
To może otworze browara.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja za to w wolne dni staram się nigdy nie palić z rana na czczo.
Najpierw specjal wtedy zapalam szluga.
Myślisz, że ściemniam?

Nażarłem się dziś jak pies i opaliłem na afrykański mahoń. Jakaś nieznajoma 25 letnia na ulicy powiedziała mi dzisiaj, że wyglądam jakbym był wycięty z obrazka jakiejś gazety po czym poprosiła mnie o nr telefonu. Świat wariuje mówię Wam. Że niby ona mnie rwała? Pijany byłem.
Wiśnia i jabłoń mi chorują.
Najpierw był skromny grill, pomidorki kiełbaski i takie tam.
Potem naleśniki na zimno z masą beszamelową w środku z dużą dawką brokuł, całość podlana zimnym, gęstym czosnkowym na jogurcie.
Poleżałem. A jak strawiłem to wystawiłem gościom 2 kg mintaja po japońsku. O ja pierdzule jakie to dobre. "Ryba po japońsku". Spróbujcie jakiekolwiek filety w cieście i zalewie przekładane farszem z konserwowych ogórków i papryki i cebuli. Masakra. Jak się to je po turecku na trawie w słoneczne dni, ma się czas i zimnego specjala nie brakuje, to można uwierzyć, że Bóg istnieje. Inaczej być nie może. Ryba oczywiście też na zimno była. Pa, lecę nocować poza domem.
Taka karma. :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dzisiaj też miałem coś jeść, ale zapomniałem.
Za to narobiłem sobie lodu.
Fajny to patent na taki upał.
Jutro się będę pionizował.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Hotel w Raciborzu (8 odpowiedzi)

Cześć wszystkim, zwracam się do Was z prośbą o pomoc i doświadczenia, bo planuję krótki wyjazd...

Trójmiasto do bani (388 odpowiedzi)

Mieszkałem w Warszawie, Mieszkałem w Krakowie, teraz przyszedł czas na trójmiasto i tylko...

Własna firma? (57 odpowiedzi)

Czy ktoś z Was prowadzi własna firmę i pracuje jako Wirtualna asystentka? Z tego co słyszałam to...

do góry