Re: Apocalypse now.
Pełna wersja tego zdania pytającego z "Apocalypse Now" brzmi w wolnym tłumaczeniu tak:
-czy rozpatrywałeś kiedyś kwestię prawdziwej wolności... wolności od opinii innych...nawet od własnych...
rozwiń
Pełna wersja tego zdania pytającego z "Apocalypse Now" brzmi w wolnym tłumaczeniu tak:
-czy rozpatrywałeś kiedyś kwestię prawdziwej wolności... wolności od opinii innych...nawet od własnych opinii?
Potrzeba by na sam przód zdefiniować termin wolność, ale to dla mnie niemożliwe. Każdy ma swoją wolność i własną prawdę, więc ja nie mam odpowiedzi na Twoje pytanie. Ale moja swoboda wypowiedzi i WOLNOŚĆ słowa skłania do przekory i napiszę inaczej, człowiek niekoniecznie jest zwierzęciem, "ludzie w znakomitej większości swej populacji, najlepiej odnajdują i spełniają się w społecznościach, co nie oznacza wcale, że pewna ich część nie może żyć zupełnie sama i czuć się równie szczęśliwa" Współczesnemu europejczykowi media wpajają do głowy, że samotność jest czymś nienormalnym, zapewne ma to na celu zwiększenie ujemnego naturalnego przyrostu i konsumpcję, a wystarczyłoby, moim zdaniem, co kwartał odciąć "po pracy" zasilnie elektryczne największym europejskim miejskim aglomeracjom. Zabrzmiałem jak feministka?
Dodam jedynie, że asceta Szymon Słupnik w samotności spędził, jak podają źródła, ponad 40 lat. Żył w kliku metrowej klitce. I co? No i nic. Podobno czuł się szczęśliwy. Ascetów w historii były tysiące.
Twardowski napisał kiedyś, że samotność jest zła jeśli się przed nią ucieka, a Ćma barowa poszła jeszcze dalej pisząc dawno temu, że nauczyła się przerabiać samotność na wolność. W pierwszym i w drugim zdaniu widzę głęboki sens.
Prawo, o którym wspomniałaś zawsze w historii narzucał silniejszy i sprytniejszy w działaniu. Dziś mamy system demokratyczny, którego istotę podsumuję słowami z utworu Elektrycznych gitar "wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest" bo teoretycznie prawo i rodzaj sprawowanej dziś władzy leży w gestii społeczeństwa, ale jeśli ja idę na wybory to nie mam kogo wybrać. Chodzi mi o prawo, o którym napisałaś - jest spełnione ilościowo, ale nie jakościowo, bo nie mam na liście swoich kandydatów!!
Chociaż mam ich na tym HP :)))
Ministrów obsadziłbym tak:
Ćma barowa - min. Obrony Narodowej
Stworek - min. Zdrowia (wiem, zły c jestem)
Kropeczka - min. Rozwoju Regionalnego
Manson - min. Rolnictwa i Rozwoju Wsi
Hobo - min. Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Adaś - min. Sportu i Turystyki
a ja, no cóż... będę w kontrwywiadzie Mossadu.
zobacz wątek