Odpowiadasz na:

Re: Apocalypse now.

Czyli uważasz Stworku, że ekstremum wolnością od innych byłoby - w Twoim rozumieniu- pozbycie się "bagażu" interpersonalnej akcji i reakcji, wpływu jaki jednostka wywiera na jednostkę w skali... rozwiń

Czyli uważasz Stworku, że ekstremum wolnością od innych byłoby - w Twoim rozumieniu- pozbycie się "bagażu" interpersonalnej akcji i reakcji, wpływu jaki jednostka wywiera na jednostkę w skali czasu? Tak sobie mniemam, że jeśli ktoś jest elokwentny, charyzmatyczny, wybitnie inteligentny, silny fizycznie, samoświadomy itd. to ma mocniejszy wpływ na życie większości osób z otoczenia i co za tym idzie jest bardziej wolny od nich - jednym słowem dominuje. Czy to jest przedsionek Twojej wolności, czy też przeinaczając Twoje słowa zapętliłem się? (mogłem)

Dla mnie, zawsze największą frajdę sprawia po powrocie z myślowycieczki, jeśli do porzuconego pancerzyka zmieścić się już nie mogę nie dlatego, że przejąłem udatniejszą i prawdziwszą opinię od kogoś innego, ale dlatego bo nauczyło mnie "czegoś tam" MOJE doświadczenie, empiryzm, życie czy jak tam jeszcze to zwą. Przykłady mam rokrocznie w ogródku. (wiesz choroby drzew, temat winorośli itd) :))

ps Umówmy się, Ty masz zarządzać ministerstwem zdrowia, a nie wykonywać operacji na żywym organizmie.

a teraz socjopatyczna muza:
http://www.wrzuta.pl/audio/4kgLbY48Ic/

zobacz wątek
17 lat temu
~~c~~

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry