Re: Apocalypse now.
Dominacja jest jedną drogą (potrzeba na to pewnej dozy "nieczułości") ucieczka od ludzi jest drugą, obie w pewnym momencie się kończą. Właściwie najbardziej intryguje mnie ta "nieczułość" (brzmi...
rozwiń
Dominacja jest jedną drogą (potrzeba na to pewnej dozy "nieczułości") ucieczka od ludzi jest drugą, obie w pewnym momencie się kończą. Właściwie najbardziej intryguje mnie ta "nieczułość" (brzmi melodramatycznie ;) ale trudno mi wymyślić na to inny termin) chodzi mi o kogoś, w kim reakcje innych ludzi nie wywołują żadnej odpowiedzi emocjonalnej, o socjopatę. Intryguje mnie, bo jestem typem Filifionki i najczęściej się przejmuję. ;) Taki człowiek - jest ograniczony, czy przeciwnie, bardziej wolny? Ograniczony względem tego, co odczuwa, bardziej wolny w sferze działań? Hm, a samokontrola?
Właściwie to chyba potrzebowałabym sformułować własną definicję wolności.
Ok, moja pierwsza ministerialna decyzja będzie następująca: od tej chwili wszyscy chirurdzy mogą działać swobodnie jeśli chodzi o oblizywanie noży.
zobacz wątek