Re: Apocalypse now.
Jednakże te dwie drogi może połączyć w jedną przypadek bogatego człowieka, który orężem swego zasobnego konta kontrolując-dominuje całkowicie swe otoczenie, jednocześnie jest alkoholikiem, którego...
rozwiń
Jednakże te dwie drogi może połączyć w jedną przypadek bogatego człowieka, który orężem swego zasobnego konta kontrolując-dominuje całkowicie swe otoczenie, jednocześnie jest alkoholikiem, którego postępująca choroba powoduje alienację i "nieczułość". To jeden z tysiąca przykładów ludzi skazanych na wolność.
Psychopata, socjopata? Każdy ma swój mikrokosmos wewnątrz głowy, którym się raczej nie przejmuje, podświadomie czując, że tylko chory organizm zastanawia się nad sobą. Możemy prowadzić akademickie dysputy, co kto w niej ma i jak to nazwać, ale moim zdaniem, żeby zbliżyć się choćby o 1cm do człowieka (czasem może cuchnąć, krzyczeć, być chorym na silną psychozę-wtedy na przykład powolutku przez 6 godzin sięga dłonią do swej piersi żeby się np. podrapać), trzeba wniknąć w jego psychikę, poznać reakcje słowne, język ciała zaglądając mu w oczy. To prześlizgnięcie się na drugą stronę lustra, pozwala na zmianę punktu widzenia niezbędną do diagnozy, ale może kosztować, gdy w porę nie zapali się czerwona lampka sygnalizacji od samokontroli. Samokontrola to trochę takie głęboko ukryte obcęgi trzymające nas w ryzach kulturowych, żebyśmy się za szybko nie zmieniali i za dużo nie doświadczali, zaś w punkcie krytycznym, gdy istnieje możliwość krzywdzenia trzeciej osoby daje silniej o sobie znać.
Pamiętasz postać Garlanda Greene z Con air? Ostatnia scena z jego udziałem w tym filmie daje do myślenia: seryjny morderca, kanibal, który bawi się z małą dziewczynką lalkami w piaskownicy.
A ja myślałem, że na początek wprowadzisz jednorazowe, białe plastykowe noże, ładnie by się komponowały z białymi kitlami szpitalnego personelu.
zobacz wątek