Widok
A - ocena
Salon Fielmann w Galerii Bałtyckiej nie pierwszy raz budzi moje zastrzeżenia. Sprawę przekazałem też do Centrali Fielmanna. Sprzedają oprawki używane - te mierzone przez dziesiątki osób. Gdy poprosiłem o zamówienie nowego egzemplarza, zgodzono się. Zapamiętalem szczególny znak oprawek z wystawy. Przy odbiorze nowych, już ze szkłami, poprosiłem o pokazanie mi tych z wystawy. Wykazałem, że nie dotrzymali słowa. Pani obsługująca upierała się. Zwróciła pieniądze po 15minutach argumentów i kłótni, gdy zagroziłem skierowaniem się prosto do UOKiKu. Dlaczego zwróciła pieniądze skoro była przekonana, że nie mam racji? Nie ufam im.