Widok
No i właśnie
Jako wolontariusz potwierdzasz, że bezdomni mają zapewnione wszystko co potrzeba w noclegowniach, a jedynym ograniczeniem jest konieczność bycia trzeźwym? Ja nigdy niczego nie daje na ulicy. Wiadomo, że dawanie pieniędzy to głupota ale jak nawet prosi o jedzenie to też pewnie dlatego, że się napił i potrzebuje czegoś na zagryche, a do jadłodajni go nie wpuszczą nawalonego