Rekrutacja ze szkodą dla dziecka. Podczas tygodnia próbnego dziecko nawiązało sporo przyjaźni. Feedback był pozytywny. Na koniec odmowa, szkoła nie odpowiedziała na maila by podać jej powód/ przyczyny. Pani dyrektor z nami się już nie spotkała. Pani ją zastępująca powiedziała, że dziecko ma "braki" i nie potrafiła podać przykładu z jakich przedmiotów oraz czego dotyczą te braki. Odradzam, bo to strata czasu i co najgorsze cała rekrutacja nieprzemyślana i odbiła się negatywnie na stanie psychicznym dziecka, które polubiło szkołę i rówieśników ( z wzajemnością). W innej szkole "braków" nie stwierdzono. Dodam, że od początku w procesie rekrutacji graliśmy w otwarte karty, wszystkie informacje przekazaliśmy szkole e-mailem. Na rozmowie wstępnej zanim dziecko trafiło na tydzień próbny wszystkie informacje zostały rzetelnie przekazane Pani dyrektor podczas rozmowy. Syn z dysleksją, bardzo dobrymi wynikami w nauce. Myśleliśmy, że szkoła prywatna z indywidualnym podejściem będzie dla niego strzałem w 10 ( o czym zapewniała nas również Pani dyrektor, muzyka świetnie wpływa na rozwój). Ściema i strata czasu.