Widok

Ah kultura ... śmiecenia :(

Hydepark Temat dostępny też na forum:
Wiem, że to jak wołanie na puszczy, i niczego to nie zmieni

Podjeżdża sobie autko na ul Wrzosy, i zadowolony 40-50 latek, jak by nigdy nic, wywala starą wykładzinę pod płot sąsiada...

A mi ręce już opadają, jak patrzę, jak wygląda nasza dzielnica :(

To nie problem ze służbami miejskimi, to problem z ludźmi, którym jest obojętne, jak u nas wygląda, byle nie było tego widać za własnym oknem
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzeba bylo spisac nr z tablicy rejestracyjnej, pojsc do sasiada, zrobic zdjecie wykladzinie i udac sie do strazy miejskiej lub na policje
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem, zanim się zorientowałem, już sobie pojechał. Na pewno nie będę miał skrupułów, żeby szybciej zareagować - o co i wszystkich innych też proszę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ten mezczyzna jest juz bezkarny. Odjechal sobie w bialy dzien, no i nikt mu juz nic nie udowodni.
Powinno byc tak, ze jezeli czlowiek zobaczy na wlasne oczy, kto wyrzuca smieci do lasu, piwinien zrobic zdjecie, lub ewentualnie spisac numer z tablicy rej.
A nastepnie doniesc odpowiednim wladzom i gdy sie potwierdzi, to dostac nagrode. Skonczyloby sie zasmiecanie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkałam całe życie na Przymorzu, prawie od sześciu lat mieszkam na Stogach i wciąż nie mogę się przyzwyczaić do tego jaki jest tu syf ( chodzi mi o śmieci ), ludzie przez okna wyrzucają śmieci tak jakby mieli za oknem kosz na śmieci. Oby coś się zmieniło jak oddadzą w użycie kanał pod wisłą, może dzielnica zyska na atrakcyjności, ktoś zechce tu zainwestować i zacznie komuś zależeć jak wygląda najbliższe otoczenie.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cóż, tym razem rośnie sterta gruzu na ul. Wrzosy / Sokola - dzisiaj w południe podjechał samochód z kolejną porcją śmieci - ale tym razem udało mi się zapisać nr rejestracyjny i zgłosiłem do straży miejskiej.

Wstyd - wyrzuca firma, która w ofercie ma sprzątanie dzikich wysypisk - kiedyś mieli - jak się dowiedziałem od strażnika - nawet umowę na usuwanie dzikich wysypisk.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
A może nie wstyd,tylko nakręcanie sobie roboty.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
To dobrze że ja mieszkam chyba w czystszej części Stogów, w moim sąsiedztwie ludzie nie wyrzucają śmieci przez okna. A może to robią? W sumie nie wiem, ale nawet jeśli to by wyrzucali śmieci do swoich ogródków.

Ale prawda jest taka że Stogi są brudne. Kiedyś kilka lat mieszkałam w innym mieście i tak nie było.
A tu, rozbite butelki na chodniku, różne śmieci, a najgorsze to psie kupki - ohydztwo, czasem człowiek nawet nie ma jak przejść chodnikiem.
W około śmietników strasznie, do niektórych aż bym się bała podejść i wyrzucić śmieci, jakby były opróżniane raz na kilka miesięcy.

Ale dobrze że chociaż niektóre ulice na Stogach są w miarę czyste, lepsze to niż jeden wielki stogowy śmietnik.
Chociaż jeszcze trochę to ta dzielnica stanie się po prostu wysypiskiem śmieci.

Że niektórzy ludzie chcą żyć w takim środowisku, zamiast kilka razy puknąć się w głowę i pomyśleć co robią, jak niszczą, śmiecą itp., to nie bo po co. Lepiej zaśmiecić wszystko wokoło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lubiłem się włóczyć po Stogach onegdaj. Mieszkałem w Chyloni a specjalnie jeździłem na Stogi na włóczęgi. Pusty Staw, Pirs, plaża, i ostatnia ósemka do dworca. Częściej tam bywałem niż na Oksywiu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Młody Manson włóczący się po Oksywiu lub Stogach...

hehehe :)) dawaj fotę hehehey

Ja se robię ostatnio fajowski skrót na piechtę z Obłuża na Dolne Pogórze przez las, który to dawniej został przez wojskowych rozcięty na pół kolejowymi torami. Ładne. Zardzewiałe, zapomniane i powypłukiwane przez wodę leśnych skarp są te podkłady kolejowe.
Jednak śmieci to są wszędzie :(
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też znam. Nie raz dawałem z kapcia po północy na dzielnię z Oksywia albo Obłuża. Po takich opłotach, że bez kosy za parkanem nie warto wchodzić. Przez Meksyk przechodziłem jak przez własne podwórko. Dawne czasy. Z górki nad rzeźnią na rowerze bez hamulców tez śmigałem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostatnio stwierdziłem, iż na rzeczonej trasie mógłbym wypróbować tego scotta com był u Ciebie... fajnie się przed wjazdem na Unruga, odbija w lewo pod górkę i można dawać właśnie na rzeźnię.

Wciąż poluję na mojego bike'a na ulicach Gdynia i Rumi.
Jak złapię złodzieja stawia mi 10 kartonów wódki. :)
Albo płaci zębami.
Póki co otworzę jakieś mocne piwko.
ciut downhill'u
leśnego - mówiąc nawiasem.
https://www.youtube.com/watch?v=mAiAQBbvQkI
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Traska spoko, lajtowa. O takich pancerzach to kiedyś można było tylko pomarzyć.
Mocne piwsko mam, to niby wino dojrzało właśnie.
Obejrzałem dzisiaj szatana z 7 klasy i Klossa, jest za co wypić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)

A widziałeś?
Kocham włoskie zakonnice.
Mina blondyny w jury bezcenna.

Ps. przepłukuję organy wewnętrzne mocną Tatrą, ale w tym wypadku należałoby użyć małej litery miast wielkiej. Mam dziś ochotę na mocną wódkę.

https://www.youtube.com/watch?v=TpaQYSd75Ak
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
160 litrów śliwówki stoi w piwniczce.
Nie przepijesz.

Dzisiaj chyba zleje wino śliwkowe, słodkie, w stylu chińskim.
Jedna butelka dla Ciebie, druga dla Szuroczki, trzecia, czwarta i piąta dla tego, kto się zgłosi w zamian za godzinę pielenia ogródka albo pęczek szparagów.
Reszta dla mnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak bym przyjechał na 2 lata to dałbym radę.
Szparagów nie mam.

Z Szurą mogę pielić nawet i z pięć godzin.
Dobrze mnie się z nią rozmawia, co nie znaczy, że nie potrafi wbić szpili.
No dobra, małej szpilki. ;)
Ale czekaj, za pięć godzin pielenia byłoby pięć butelek winka?
Tak czy siak, właściwie mam czas...
I bym się poruszał więcej.
Pomyślę i jak co dam znać.

https://www.youtube.com/watch?v=qrdpliMfoAM
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chińskie winko, dla smakoszy, a nie opojów.
I zawsze musisz zgarnąć cała górkę na sprzedaż. Norma.

Mam jeszcze do zrobienia śliwkę i żurawinę, ale do tego potrzebuję chłopa. Śliwka stoi w dymionie 40 l. a żurawina w 30 l. Ułomek nie jestem, ale mogę sam nie dźwignąć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak najbardziej dla koneserów, smakoszy i degustatorów.
Zacnych i poważnych.
Nigdy nie wyobrażałbym sądzić inaczej.

:)
Obaczym.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie masz wrażenia, że zaśmiecamy wątek o śmieceniu?
Idę po browar.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czniać to, było ładnie bo o Stogach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry