Widok

Ah kultura ... śmiecenia :(

Stogi Hydepark Temat dostępny też na forum:
Wiem, że to jak wołanie na puszczy, i niczego to nie zmieni

Podjeżdża sobie autko na ul Wrzosy, i zadowolony 40-50 latek, jak by nigdy nic, wywala starą wykładzinę pod płot sąsiada...

A mi ręce już opadają, jak patrzę, jak wygląda nasza dzielnica :(

To nie problem ze służbami miejskimi, to problem z ludźmi, którym jest obojętne, jak u nas wygląda, byle nie było tego widać za własnym oknem
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
W lesie dzisiaj chłód. Na polanach stoi mgła, tak gęsta, że osiada na człowieku kroplami wody. Cicho jest. Nawet lekkiego wiaterku. Na horyzoncie skrzy się przedświt. Wybujało na zielono przez kilka ostatnich dni. Majestat przyrody robi wciąż na mnie wrażenie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Musi być naprawdę pięknie, nigdy nie byłam w lesie tak wcześnie rano, bo żaden ze mnie ranny ptaszek :)

Patrzę na las za oknem, powoli robi się zielony :) Będzie pięknie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak trzeba to ja chętnie do porąbania drew.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może jeszcze jakaś pomocna dusza się tu pojawi :) Ja co najwyżej mogłabym donosić napoje ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po wczorajszym pieleniu ogródka to mi w krzyżu zaczęło strzykać. Nienawykły człowiek do takiej fachowej roboty. Jutro ma padać, więc dzisiaj ciąg dalszy pielenia i koszenie trawy.
Pryzma drew złożona i czeka na obsługę. Wrócimy Art do tematu, spoko.
A Panią V. namówimy do układania drew w drewutni :)
Roznoszenie napojów to dość zachowawcza praca :) Tym bardziej, że większości napoje zdecydowanie przeszkadzają w pracy powodując przedziwne rozproszenie jaźni.
Raz już razem z C zamówiliśmy pilarzy do roboty po tornadzie. Przyszli do roboty o 9, zaczęli pracować o 10, o 12 usiedli na obiad,żeby zdążyć na 14 na festyn. Pękła skrzynka napojów. Nigdy więcej takich pomocników :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piękny wątek.
Dziś wypiłem 2 i pół litra półtorarocznego wina z malin.
To tak jakby kto gadał, że chińskie wino nie jest dla opojów.

Ogarniaj się Ludziu Lasu.
Wpadnę.
Podjedziesz po mnie do S G?
Czy mam z buta?

Chyba, że będziesz w trój wsi.
Mam rozłożyste tuje.
A ten obiecany srebrzysty świerk poszedł w pień.
Mam zaś jeżyny.
W las w sam raz.

ps daj mi 3 dni.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...A Panią V. namówimy do układania drew w drewutni :)

Widzę, że prace zostały już przydzielone i ekipa się zbiera :)

Mój wujek miał drewutnię, ale nigdy nie układałam w niej drew, wtedy byłam za mała do takich prac.Od tego czasu troszkę urosłam, ale wujka już nie ma i mnie nie przeszkoli.

Piękna dziś pogoda, w sam raz na pracę na powietrzu, zatem miłego pielenia życzę ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Namawiam Basię, aby do Ciebie napisała.
Ale ona gada, nie może siedzieć.

Każe napisać mi, że pozdrawia najmilszego mężczyznę.

Coś od siebie...
Myślałem, że ja jetem miły.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wojtek myśli, że to on jest najmilszy- zarozumialec , co ?

tu c

ona ma rację świat nie obraca się wokół mnie.
Co nie?
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cały dzień dzisiaj kosiłem. Deszcz mnie dopiero przegonił.
Jak tak patrzę na pogodę to ma trochę przygrzać.
Kiepsko na robotę przy drewnie.
W tym tygodniu działam w ogrodzie.
Pojawiły się pierwsze grzyby.
Ale chyba nie odważylibyście się ich jeść, choć ja już pierwszą pizzę z piestrzenicami mam za sobą.
Słyszysz Stworu? Żarłem piestrzenice. Kasztanowate.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To jest zaczepka Mansonie.
Jesteśmy głodni.

Słuchamy napędu na życie.

https://www.youtube.com/watch?v=EGikhmjTSZI
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To okrutne, pisać o takich pysznościach o tej porze, uciekam zatem, żeby przytulić się do podusi.

Dobrego dnia, dobranoc :)

http://www.youtube.com/watch?v=9muzyOd4Lh8&feature=kp
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najgorsze, że ten leśnik to piecze.
Znam Mansona pizze.
Jadłem nie raz.
I wiem co ona oznacza.
Ciasto robi najlepsze jakie jadłem.
Gdy zapytałem go, dlaczego rogi ciasta są tak zawinięte w górę wypalił:
- Aby ci synu nic nie spadło.

Prima.

https://www.youtube.com/watch?v=_sUrkn9ztAg
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
https://www.youtube.com/watch?v=zb9Obfsfhrw
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...Najgorsze, że ten leśnik to piecze.

Mój wujek był leśnikiem ( ten od drewutni ), ale piec ni gotować nie umiał :)

Niedobrze, bardzo niedobrze, że zostawiłeś taki smakowity opis, od wczoraj jeszcze się nie najadłam ;)

Miłej soboty :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To nie był smakowity opis. Smakowity opis to jest ten poniżej, mój dzisiejszy obiad po koszeniu i pieleniu:

Najpierw do blendera papryka chili, papryka peperoni, cebula, czosnek i imbir, trochę wody i utłuc na miazgę. Na rozgrzaną patelnię wlać tę miazgę i smażyć, aż zacznie pachnieć jak w azjatyckiej garkuchni. Teraz umieścić w tym sosie płat świeżo odfiletowanego karpia, ochlapać go sosem, dorzucić pokrojone w ćwiartki pomidory, podbić sosem sojowym i na pół godziny do piekarnika zapiekać w temperaturze 160 st. Podawać z podgrzaną kapustą kiszoną z kminkiem.

To jest smakowity opis dopiero :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To jest opis działający na wyobraźnię ;) Następnym razem proszę zaznaczyć, że będzie opis potrawy, żebym przeczytała, kiedy będę na to przygotowana ;)

A co jutro na obiad? :) Chociaż może powinnam zapytać o kolację...;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Śledzę ten wątek, czytam z przyjemnością kulturalną wymianę zdań między Tobą, Vi, a Mansonem i pomyślałam właśnie, jak zabawnie wątek przeszedł od "kultury śmiecenia" do kulinariów ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak sobie myślę Pani V., że - skoro ma być jutro 20 st. i 8 godz. słonka - to może zrobię sobie grilla?

Dzisiaj zrobię domowy twarożek z domowego kefiru. Jutro zetrę ogóreczka, trochę czosnku, zmieszam to z tym twarożkiem i jogurtem.
Na grilla wrzucę pomidorka, cukinię i paprykę.
I pewnie otworzę sobie piwko.
Do grillowania pszeniczne ciemne, a do jedzenia dymionego koźlaka. Oba mam jeszcze w niedobitkach z poprzedniego roku.
Może sobie dorzucę do tego grillowane tosty z pszenicznych bułeczek z siemieniem, które piekłem przedwczoraj? Z odrobiną masełka?
To będzie w porządku.

I siedząc pod wiatą pogapię się na budki lęgowe. Nie miałem jeszcze czasu sprawdzić, czy są pozajmowane. W zeszłym roku były wszystkie. A sroki uwiły w tym roku gniazdo na drzewie przy samej wiacie. Podymię im trochę.
I chętnie posiedzę sobie prawie bezczynnie tę godzinkę czy dwie - dawno tego już nie robiłem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gotuj z Mansonem.
Gdzieś to słyszałem.
Lata wstecz.
W gratce.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0