Widok
Ludzka zawiść nie zna granic . wypowiedzi typu " trzeba było myśleć przed kupnem " są żenujące . Ale pamiętajcie kij ma dwa końce .
Mam wrażenie że zaczęło się wszystko od zbierania podpisów o postawieniu słupków ,znaku na wjeździe itd.
Na dzień dzisiejszy i myślę że długo jeszcze po takich akcjach nie będzie możliwe zrobienia u nas na osiedlu jakiejkolwiek wspólnoty , mało tego ta osoba(y) co nadają na policję na pewno wprowadzą super atmosferę na osiedlu . Nic dziwnego że piszą potem że banino to wieś wysokich płotów i konfliktów sąsiedzkich. Ludzie opamiętajcie się czy naprawdę jak wystaje na ulicy dosłownie 1/3 auta to karetka czy straż nie przejedzie ludzie czemu w Was tyle zawiści jakiejś chorej.
Mam wrażenie że zaczęło się wszystko od zbierania podpisów o postawieniu słupków ,znaku na wjeździe itd.
Na dzień dzisiejszy i myślę że długo jeszcze po takich akcjach nie będzie możliwe zrobienia u nas na osiedlu jakiejkolwiek wspólnoty , mało tego ta osoba(y) co nadają na policję na pewno wprowadzą super atmosferę na osiedlu . Nic dziwnego że piszą potem że banino to wieś wysokich płotów i konfliktów sąsiedzkich. Ludzie opamiętajcie się czy naprawdę jak wystaje na ulicy dosłownie 1/3 auta to karetka czy straż nie przejedzie ludzie czemu w Was tyle zawiści jakiejś chorej.
Mieszkańcy wszystkich rodzinnych, familijnych i innych super falowców, jak kupowaliście mieszkania to nikt z Was nie zastanawiał się że nie ma gdzie postawić samochodów, nie ma gdzie zaparkować jak przyjadą znajomi ?
Albo, rozumiem, że już wtedy wychodziliście z założenia, że na wsi parkuje się gdzie popadnie, psy sr*ją gdzie popadnie - taka wiejska sielanka. Niestety jest inaczej, obowiązują przepisy gdzie można parkować, pies może sr*ć w domu, na balkonie lub sprzątajcie po nim - jest poprostu normalnie jak w całym cywilizowanym świecie, czas się przyzwyczaić i nauczyć.
Albo, rozumiem, że już wtedy wychodziliście z założenia, że na wsi parkuje się gdzie popadnie, psy sr*ją gdzie popadnie - taka wiejska sielanka. Niestety jest inaczej, obowiązują przepisy gdzie można parkować, pies może sr*ć w domu, na balkonie lub sprzątajcie po nim - jest poprostu normalnie jak w całym cywilizowanym świecie, czas się przyzwyczaić i nauczyć.
ładne tam piekiełko macie na familijnym ;) Zabrakło chyba troche wyobraźni, nagle zaskoczenie po kupnie,
- że skoro mieszkam na wsi, to musze mieć 2 auta...
- że nie ma gdzie zaparkować więcej niż jednego auta...
- że goście nie mają gdzie stanąć...
- że skoro stoję na drodzę utrudniając ruch, to przyjdzie policja i mi wlepi mandat...
Rychło w czas :)
- że skoro mieszkam na wsi, to musze mieć 2 auta...
- że nie ma gdzie zaparkować więcej niż jednego auta...
- że goście nie mają gdzie stanąć...
- że skoro stoję na drodzę utrudniając ruch, to przyjdzie policja i mi wlepi mandat...
Rychło w czas :)
Brawa dla samozwańczego szeryfa osiedla familijnego. Dzięki takim akcjom wiem, że lepiej nic nie mówić przy sąsiadach, a nuż wśród nich znajdzie się jakiś TW. Poziom donosicielstwa osiągnął szczyty absurdu. Mogę się założyć, że to pewnie dziedziczne dziadek donosił, ojciec donosił a to i ja dorzucę swoją cegiełkę. Czekam tylko na jakąś akcję związaną ze zbieraniem podpisów to każę wyp. z mojej posesji. I na koniec pozdrowienia dla szeryfa - oby ci się żona z czarnym puściła.