Widok

Aktustyka mieszkań

Dom i mieszkanie Temat dostępny też na forum:
Czy nie chcący słyszycie swojego sąsiada/sąsiadkę przez ścianę/sufit/podłogę?
Wszystkie mieszkania budowane w poprzedniej epoce są tak mało "prywatne"?
Te nowe bloki, które ostatnio powstają jak grzyby po deszczu a różnią się tylko kolorami i "ozdobnymi przystawkami" (i tak utyka się w nich tyle samo ludzi) też mają tak kiepską akustykę i nie można się w nich swobodne czuć?
popieram tę opinię 24 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem młodym architektem i powiem Wam, że po rozpoczęciu pracy i zetknięciu się z rzeczywistością przeżyłam lekki szok. Choć byśmy chcieli budować solidnie, z dobrych materiałów, z jakością, m.in. zadbać o dobrą akustykę to NICI, bo osobą decydującą jest pieprzony inwestor, który w kółko powtarza TANIEJ i TANIEJ, a wiadomo że im taniej tym gorsze materiały, to cieńsze warstwy ścian itd. Tak samo odległość między budynkami. Inwestorowi zależy na jak najintensywniejszej zabudowie, maksymalizacji zysków przez chociażby zwiększenie ilości mieszkań i w d*pie ma to czy będziesz słyszał sąsiada, albo czy będzie Ci ktoś zaglądał w okno. A zawsze obwinia się nas.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokladnie faktycznie tak jest... U mnie widać to pod każdym względem, nawet hydrauliki...jakie zastosowano materiały a akustyka taka,że jak się piardnie to słychać w dwupoziomowym mieszkaniu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie... izolację stosuje się zawsze od strony zewnętrznej pomieszczenia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Też pracuję w branzy projektowej i podpisuję się obiema rękami pod tym co piszesz! Inwestor - deweloper ma w nosie solidność, wszystko byle taniej. A potem są efekty, że w łazience slychać jak sąsiad myje zęby, a 2 piętra wyżej dzieciaki chlapią się w wannie. A hitem wszystkiego jest połączenie 1 pionem wentylacyjnym twojej łazienki z kuchnia sąsiada - ty słyszysz jak głośno mlaskają przy kolacji, a oni jak puszczasz bąki w swojej łazience :/
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na Chełmie w starszych i nowych blokach też wszystko słychać. Głośniej nastawiony telewizor, radio, kąpiele, korzystanie z WC, pralka, wszelkie rozmowy, tupanie, seks. Jak jest u kogoś impreza to po prostu masakra. Poza tym wiele zależy od kultury sąsiadów, a z tym teraz kiepsko.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
mieszkam w bloku z lat 60-70. sasiadow slysze dopiero jak wyjde na klatke albo kiedy ktos sie awanturuje. no i oczywiscie mam w bloku pseudo didżeja, ktory jak wlaczy swoje łuputupu na caly regulator, to nie idzie wytrzymac.
ale zeby slyszec "normalne" dzwieki? nic z tego. no chyba, ze ze wzgledu na wiek laryngolog mi sie klania.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry