Widok

Aktustyka mieszkań

Dom i mieszkanie Temat dostępny też na forum:
Czy nie chcący słyszycie swojego sąsiada/sąsiadkę przez ścianę/sufit/podłogę?
Wszystkie mieszkania budowane w poprzedniej epoce są tak mało "prywatne"?
Te nowe bloki, które ostatnio powstają jak grzyby po deszczu a różnią się tylko kolorami i "ozdobnymi przystawkami" (i tak utyka się w nich tyle samo ludzi) też mają tak kiepską akustykę i nie można się w nich swobodne czuć?
popieram tę opinię 24 nie zgadzam się z tą opinią 0
mieszkam w bloku z lat 60-70. sasiadow slysze dopiero jak wyjde na klatke albo kiedy ktos sie awanturuje. no i oczywiscie mam w bloku pseudo didżeja, ktory jak wlaczy swoje łuputupu na caly regulator, to nie idzie wytrzymac.
ale zeby slyszec "normalne" dzwieki? nic z tego. no chyba, ze ze wzgledu na wiek laryngolog mi sie klania.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Na Chełmie w starszych i nowych blokach też wszystko słychać. Głośniej nastawiony telewizor, radio, kąpiele, korzystanie z WC, pralka, wszelkie rozmowy, tupanie, seks. Jak jest u kogoś impreza to po prostu masakra. Poza tym wiele zależy od kultury sąsiadów, a z tym teraz kiepsko.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też pracuję w branzy projektowej i podpisuję się obiema rękami pod tym co piszesz! Inwestor - deweloper ma w nosie solidność, wszystko byle taniej. A potem są efekty, że w łazience slychać jak sąsiad myje zęby, a 2 piętra wyżej dzieciaki chlapią się w wannie. A hitem wszystkiego jest połączenie 1 pionem wentylacyjnym twojej łazienki z kuchnia sąsiada - ty słyszysz jak głośno mlaskają przy kolacji, a oni jak puszczasz bąki w swojej łazience :/
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie... izolację stosuje się zawsze od strony zewnętrznej pomieszczenia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dokladnie faktycznie tak jest... U mnie widać to pod każdym względem, nawet hydrauliki...jakie zastosowano materiały a akustyka taka,że jak się piardnie to słychać w dwupoziomowym mieszkaniu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem młodym architektem i powiem Wam, że po rozpoczęciu pracy i zetknięciu się z rzeczywistością przeżyłam lekki szok. Choć byśmy chcieli budować solidnie, z dobrych materiałów, z jakością, m.in. zadbać o dobrą akustykę to NICI, bo osobą decydującą jest pieprzony inwestor, który w kółko powtarza TANIEJ i TANIEJ, a wiadomo że im taniej tym gorsze materiały, to cieńsze warstwy ścian itd. Tak samo odległość między budynkami. Inwestorowi zależy na jak najintensywniejszej zabudowie, maksymalizacji zysków przez chociażby zwiększenie ilości mieszkań i w d*pie ma to czy będziesz słyszał sąsiada, albo czy będzie Ci ktoś zaglądał w okno. A zawsze obwinia się nas.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkanie kupione od dewelopera w 2012r.-w szeregowcu w Rumi-i jestem zawiedziona że sąsiadów nie słychać wogóle ;P zastanawiałam się czy wogóle się wprowadzili (tak samo sąsiedzi myśleli że myśmy wyjechali), także ściany porządne; czasami jak zostaję sama to wolałabym słyszeć że za ścianą ktoś żyje a tu klops :)

wcześniej mieszkaliśmy w wieżowcu na Leszczynkach i słyszeliśmy dużo...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Bzdura, mieszkam w domu powojennym, ale budowanym z cegły rozbiórkowej, ściany są tu grube, stropy solidne a i tak słyszę wszystkich dookoła: jak sąsiadka rozmawia przez telefon, to chcąc nie chcąc dowiaduję się wszystkiego, ile zarabia, jak się czuje, jakie ma zmartwienia... słyszę jak sika, słyszę jak się myje, słyszę nawet jak, kurczę, kaszle czy kicha. :(
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
ty mistrzu od budowania tak jak gościu pisze cena zależy przede wszystkim lokalizacji , metrażu i niby prestiżu ...ale to wszystko o kant rozbić budowane jest tak by było jak najwięcej kasy dla dewelopera i każdy ma w d...e jak komfortowo będzie mieszkało się przyszłemu lokatorowi , właścicielowi dla was ważne że kasa będzie ścianki między mieszkaniami nie sciana trzy warstwowa pustak styropian pustak a24ro cm pustaka a niekiedy 18sto cm na jednym budynku wielorodzinnym jaka to oszczędność stropy też nie styropian 7io cm a 2wu cm następna oszczędność rury w izolacji wężu peszla a nie w piance , że już nie wspomnę o rurach kanalizacyjnych ? tanie budowanie bo tanie mieszkania czy więcej można przyciąć na cenie....hmmm od pytanie
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
nigdzie w starym budownictwie nie słychać sąsiada !!W przeciwieństwie do nowego budownictwa
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 11

Aquasfera

Przez 1,5 roku wynajmowałem kawalerkę w Aquasferze - całe szczęście sąsiedzi z dołu mieszkali tam tylko w weekendy. Kominem kuchennym(na moje nieszczęście moja kuchnia nie była oddzielona od sypialni w żaden sposób) dochodziły do mnie wszelkie hałasy i dźwięki z telewizora.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Te nowe wynalazki na Rzeczypospolitej (jadąc w stronę Zabianki) po lewej przed Kołobrzeską tak blisko siebie ustawione że jeden drugiemu w okno będzie patrzył (przypadkiem czy nie- zależy od osobowości człowieka).
Taka sama pomyłka jest po prawej Rzeczypospolitej za Jana Pawła II.
Tak ktoś buduje, nie myśląc o skutkach psychologicznych, atmosferze, swobodzie lokatorów.
Przecież na dłuższą metę jeden sąsiad dla drugiego jest jak "nieproszony gość", są może wyjątki obojętni na to ludzie, ale buduje się po ludzku.
Osiedle mieszkaniowe to nie Zwierzyniec.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mieszkam na Zaspie i słyszę dużo mniej niż moi znajomi mieszkający w tak zwanym "nowym budownictwie". Deweloperzy próbują wam wmówić, że u nich będzie lepiej (czyt. ciszej) a zamiast ścian robią kartonogipsy grubości gazet.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam.
Mieszkam w budynku z cegły (budowany po wojnie w latach 50-tych) i tak: sąsiadka pode mną ma psa słyszę szczekanie, jej głośniejsze rozmowy, śpiew i muzykę (puszczoną w miarę rozsądku nie na maxa), następnie u sąsiadki nade mną słyszę: zasuwanie sofy, skrzypienie drzwi, jej chód w "kapciach" (chyba kapcie na obcasach, lub na jakimś drewnie) i wieczne walenie czymś w godz. 21-22, że aż mi się mieszkanie trzęsie (wydaje mi się że coś wstawia o tej godz. do drugiego pokoju ale to jest taki huk jakby tym rzucała i tak codziennie), w mieszkaniu za ścianą słyszę telewizor i jęki, krzyki podczas kopulacji (ale to tylko gdy jakiś niewyżyty sexualnie turysta przyjedzie - mieszkanie jest apartamentem na wynajem), w innym mieszkaniu za ścianą (to już jest inna klatka) słyszę odkurzacz, wodę w kranie jak leci i mycie "garów". Jakieś pytania?
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 1
to straszne ! ja nie moge muzy poslychac bo od razu patrza z byka ! a akustyka w nwych mieszkaniach jest do bani ! ja slysze jak sasiadka sika ! nie moge jusz plisss tu zyc !
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Korek czy tez maty na podloge bede skuteczne jesli chcesz wygluszyc swoje mieszkanie (tak by sasiad nie slyszal). A nie w druga strone..
Ja tez przerabialam ten temat. By pozbyc sie dzwieku z kazdej str (czyli z gory i od sasiadow obok) to tylko specjalne maty wygluszajace na sciany i sufit. Niestety koszta takiej operacji sa na prawde wysokie i zrezygnowalam..

Co do akustyki - u mnie to samo. Slyszac wszystko, masakra.. czlowiek zyje w takim bloku jak w klatce :/
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja już widziałem te droższe lepiej wygłuszone mieszkania ze ścianami działowymi z płyty K-G. Sąsiadów może i nie usłyszysz, za to z pokoju obok każde pierdnięcie. Dom na zadupiu to jedyne rozwiązanie jak się chce mieć ciszę i spokój. A i "portfel klienta" przynajmniej będzie wiedział za co płaci.
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 1
Strach mówić, bo sąsiedzi słyszą, strach bąka puścić, bo można zburzyć budynek, tak teraz budują
popieram tę opinię 31 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nic to nie da, zgłębiłem temat, wyciszenie swoich ścian spowoduje, ze sąsiedzi nie będą ciebie słyszeli, ale nie zniweluje hałasów z zewnątrz.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Przewody wentylacyjne. Bardzo ładnie przenoszą hałas. Ostatnio używa się do wentylacji stalowych rur "spiro". Działa jak tuba rezonansowa. Rury powinny być oddzielone od siebie a z tego co widziałem tak nie jest. Dość trudno to sprawdzić jak już mieszkanie jest zbudowane.
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry