Widok

Aktustyka mieszkań

Dom i mieszkanie Temat dostępny też na forum:
Czy nie chcący słyszycie swojego sąsiada/sąsiadkę przez ścianę/sufit/podłogę?
Wszystkie mieszkania budowane w poprzedniej epoce są tak mało "prywatne"?
Te nowe bloki, które ostatnio powstają jak grzyby po deszczu a różnią się tylko kolorami i "ozdobnymi przystawkami" (i tak utyka się w nich tyle samo ludzi) też mają tak kiepską akustykę i nie można się w nich swobodne czuć?
popieram tę opinię 24 nie zgadzam się z tą opinią 0
kup ostatnie pietro - jedynie co bedzie nad toba to golebie :) masz gore zalatwiona, a dol ? pogadaj w trakcie robot z panami - albo developerem - wstaw mate bitumiczna i masz ciesz + wycisz szachty el/wodkan , bedziesz mial glucho + okna 3warstwowe :)
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 1
zawsze mozesz wyciszyc mieszkanie poprzez np: lepsze maty wygluszajace na podlodze, maty wygluszajace za np szafkami w kuchni (jezeli masz po drugiej stronie kuchni mieszkanie) i ogolnie maty na scianach od sasiada. uwierz daje to duzo w zaleznosci od maty 16-22dB! A 3 dB to wzrost halasu o 100%. Poza tym mozesz na scianach sasiadujacych uzyc farb wygluszajacych lub korka. Korek wystepuje w wielu kolorach i jest cieply. polecam
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 7
Nic nie kupiłem, po prostu nie jednemu człowiekowi to nie odpowiada.
Cena to raczej uzależniona jest od metrażu, lokalizacji a nie wygłuszenia bądź nie.
Stare budownictwo (starsze od socjalistycznego) jest po prostu o grubych murach i nic nie słychać.
Nie jestem budowlańcem nie znam się, ale psychologicznie wpływa na ludzi poziom akustyki w mieszkaniach, jeżeli słyszy się kogoś że ziewa, robi siku, spuszcza wodę, otwiera skrzeczące drzwi od szafy czy czego tam...
Chcąc nie chcąc.
W socjalizmie specjalnie chyba tak budowali.
A gdy zamieszkuje na takim osiedlu osoba ciekawskaa, wtedy czuje się jak ryba w wodzie.
Mase błędów się popełnia do dziś przy budownictwie nie myśląc o intymności i komforcie np. ustawienie bloków kilkadziesiąt metrów od siebie tak że jeden drugiego widzi.
Wcześniej mieszkałem na jeszcze gorszym mieszkaniu, jeszcze bardziej było słychać sąsiada za ścianą, jego psa, nawet tego wyżej po skosie, jak wydzierał się oglądając mecz, jeszcze innym razem rytmicznie uderzające łóżko w środku nocy bach bach bach bach...- chcąc nie chcąc.
Nie chcąc słyszeć słyszysz kogoś i obawiasz się że ktoś ciebie słyszy, nie czujesz się swobodnie tylko jakbyś miał Ubeka za ścianą.
popieram tę opinię 35 nie zgadzam się z tą opinią 4
nie rozumiem bo co te żale,jesteś przed zakupem mieszkania i wachasz się?czy poprostu tak się zebrało na jęczenie?nic nie zmienisz w tym kierunku.jedynie mozesz zaakceptować lub nie zakup,zamieszkanie w nowym budownictwie.Budujemy osiedla dla określonych zasobów portfela klienta.Zwróć uwagę że drozsze mieszkania są lepiej wygłuszone (mało kto na to patrzy,tylko jak widzą cenę to marudzą).jeśli slyszysz sasiada za sciany to oznacza że kupiłeś to na co cie stać.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 45
budynek oddany do użytku w 2008 roku słychać tylko np. głośne wrzaski przez otwór wentylacyjny w łazience oraz czasami sąsiad u góry przebiegnie na bosaka zamiast w kapciach to słychać tupanie
A tak przeciętnie na co dzień to nic :-))
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 4
do góry