Widok
zmierzam do tego czy alkohol w PL to faktycznie problem.
nie tylko kierowców na podwójnym gazie.
nie tylko szefuńciów na ławkach.
ale gdzie jest granica - czy flaszka co tydzień z rodziną lub znajomymi z okazją lub bez - tylko w takie dni, gdy następnego nie idzie się do pracy to przesada Waszym zdaniem?
nie tylko kierowców na podwójnym gazie.
nie tylko szefuńciów na ławkach.
ale gdzie jest granica - czy flaszka co tydzień z rodziną lub znajomymi z okazją lub bez - tylko w takie dni, gdy następnego nie idzie się do pracy to przesada Waszym zdaniem?
jak pracowalam w restauracji w gdańsku to wypełnialismy co jakiś czas anonimową ankiete na temat picia i jak było ze raz w tygodniu to jest problem z alkoholem i ze to jest duzo, ja też tak uważam, alkohol jest dodatkiem milego spedzania czasu raz na jakis czas a nie wyznacznikiem
Madness is the gift, that has been given to me!!