Re: Analogie Trans-Harp :)
> Organizatorzy Harpa nie potrafią chyba zrozumieć że bigos i
> kiełbasa po takim wysiłku to nie to czego organizm pragnie
> najbardziej! Czy naprawdę trudniej albo drożej jest...
rozwiń
> Organizatorzy Harpa nie potrafią chyba zrozumieć że bigos i
> kiełbasa po takim wysiłku to nie to czego organizm pragnie
> najbardziej! Czy naprawdę trudniej albo drożej jest zaserwować
> makaron?
Nie da się zaspokoić indywidualnych gustów wszystkich uczestników. A co mogliby powiedzieć wegetarianie? Nie sądzę, zeby osoby odżywiające się w ten sposób dały radę Harpaganowi (chciaż kto wie), ale to służy tylko jako przykład.
Każdy porządny Harpaganowiec pożywienie kaloryczne ma ze sobą.
Organizatorzy zapewniają jedynie posiłek regenaracyjny dla zaspokojenia, jak to słusznie ktoś nazwał - pierwszego głodu.
Ja nie lubię grochówki. Była w Sierakowicach. Skorzystałem jedynie z kiełbaski. Reszta leży już w mojej gestii.
Bigosik w Rytlu był doskonały (chciaż ilośc była skromna). Należa się słowa podziękowania Paniom Kucharkom. Kiełbaska była bardzo smaczna. Ja otrzymałem nawet dodatek, bo w środku kiełbaski znalazłem dwa fragmenty ogniwek jakiegoś łańcuszka.
W sumie jak coś jest in plus, to należy podziękować. I nie można mieć tu pretensji ani do organizatorów, ani do Pań Kucharek. Prezent był od producenta kiełbaski.
Na zakończenie - jako Harpaganowcy - uczcie się znajdować pozytywy, a wybaczać negatywy. Jest to ogromna impreza w sumie bardzo dobrze zorganizowana. Cieszmy się tym, że komuś się chce i możemy startować w kolejnych Harpaganach.
zobacz wątek