Widok
taki sobie - żarcie w kinie
Jako film kinowy nie polecam. Zdecydowanie lepiej poczekać i obejrzeć w telewizorni albo innym dvd . Próbowałem porównać do "Służb specjalnych" ale nie da się, nie ta klasa :( . Wpleciono kilka oryginalnych ujęć lotniczych z Afganu ale ... .
Dlaczego dziennikarz zwraca się do faceta z dystynkcjami porucznika , pułkowniku ? Dlaczego dziennikarz z ekipą pokazany jest we wnętrzu śmigłowca Mi-24 następnie widać lądujący Mi-8 albo Mi-17 ( nie zdążyłem się przyjrzeć dokładnie) po czym ekipa wysiada z Mi-24 ? Nie chciało się filmowcom podjechać do Leźnicy (tam mają Mi-8/17) ? Naiwność młodego, werbowanego snajpera wprost poraża. Pomysł na film może i dobry ale scenariusz zrobiony olewatorsko.
Czy ten komentarz też usuniecie drodzy moderatorzy?
Z innej beczki. Drodzy kinomani proszę Was nie żryjcie w kinie! W kinie nie jesteście sami ani nie jesteście w domu. Pamiętajcie że wolność Waszego obżarstwa jest ograniczona czułością uszu współoglądaczy. Ja przychodzę do kina na film. Często wcześniej odwiedzam KFC czy innego subwaya. Niestety często, zdecydowanie za często cała przyjemność z oglądania odbierają mi odgłosy żarcia. Głośne siorbanie (choć wiadomo że napój skończył się juz 30 min. wcześniej), gryzienie z otwartymi ustami chipsów, popcornu i innych nachosów, drapanie pazurami po kartonowych pudełkach z popcornem, szeleszczenie opakowaniami i wykładanie kopyt na oparcia pustych foteli z rzędu wcześniej. Po seansie i zapaleniu światła dopiero widać jaki chlew zostaje w kinie.
Dlaczego dziennikarz zwraca się do faceta z dystynkcjami porucznika , pułkowniku ? Dlaczego dziennikarz z ekipą pokazany jest we wnętrzu śmigłowca Mi-24 następnie widać lądujący Mi-8 albo Mi-17 ( nie zdążyłem się przyjrzeć dokładnie) po czym ekipa wysiada z Mi-24 ? Nie chciało się filmowcom podjechać do Leźnicy (tam mają Mi-8/17) ? Naiwność młodego, werbowanego snajpera wprost poraża. Pomysł na film może i dobry ale scenariusz zrobiony olewatorsko.
Czy ten komentarz też usuniecie drodzy moderatorzy?
Z innej beczki. Drodzy kinomani proszę Was nie żryjcie w kinie! W kinie nie jesteście sami ani nie jesteście w domu. Pamiętajcie że wolność Waszego obżarstwa jest ograniczona czułością uszu współoglądaczy. Ja przychodzę do kina na film. Często wcześniej odwiedzam KFC czy innego subwaya. Niestety często, zdecydowanie za często cała przyjemność z oglądania odbierają mi odgłosy żarcia. Głośne siorbanie (choć wiadomo że napój skończył się juz 30 min. wcześniej), gryzienie z otwartymi ustami chipsów, popcornu i innych nachosów, drapanie pazurami po kartonowych pudełkach z popcornem, szeleszczenie opakowaniami i wykładanie kopyt na oparcia pustych foteli z rzędu wcześniej. Po seansie i zapaleniu światła dopiero widać jaki chlew zostaje w kinie.
Naprawdę warto zobaczyć! !!
Bardzo dobry film, każdy dialog, scena, jest po coś i o czymś. Świetnie się to ogląda; mnie przepełniało przez cały seans poczucie satysfakcji, że mamy tak znakomitych aktorów ( rewelacyjny Stroiński i Głowacki), takie filmy i ja mogę to oglądać. 10 na 10, naprawdę warto iść do kina!