Widok
ja z kolei zaczęłam naukę w empik online, chce zmienic pracę a teraz bez angielskiego to ani rusz, mam też sporo zajęć po pracy dlatego wybrałąm metodę online, co onzacza że zajęcia mam z lektorem kiedy chce i októejgodzinie, siedzę sobie w domu i się uczę, rozmawiamy sobie a ja się nie sresuje bo jesteśmy sami na słuchawkach, czuje się swoboedniej więc ławiej i chętniej rozmawiam niż w grupie, bo nauczyciel skupia się tylko na mnie.
Kółko podróżnicze to super sprawa w speak upie. Dla mnie bardzo przydały się zwroty, których się na zajęciach nauczyłam, a podczas pobytu w Londynie mogłam swobodnie porozumiewać się po angielsku w sklepie i restauracji. Mogłam pytać o ceny, spokojnie korzystać z menu, a jak nie mogłam trafić do hotelu to dogadałam się na ulicy z przechodniem i nie trzęsłam się z nerwów jak ostatnio :)
Daruj sobie szkoły w Polsce, w większości po prostu przerabiają podręcznik i nic poza to. Ja uczę się w sama w domu, w sieci jest sporo darmowych materiałów, poza tym słucham angielskiego radia, oglądam angielskie seriale w oryginale i gadam z obcokrajowcami przez Skype. Mogę tez polecić wyjazdy na kursy angielskiego np. w Anglii, bo tam się mówi po angielsku, a nie tylko trzepie ćwiczenia gramatyczne. Tego rodzaju oferta jest np. tu: http://www.asenglish.pl
ja miałam b.długą przerwę w angielskim i w sumie nie wiedziałam, jak się znowu zabrać do języka :/ w efekcie zpisałam się na taki dłuższy kurs i jakoś poszło :) miałam meeega super lektorkę w szkole językowej Oxford (na ul. Hallera) i chyba to dzięki niej sie nie zniechęciłam, bo początki miałam mega słabe...
no jeśli masz na to czas to ci nie powiem do jakiej...
zaś jeśli nie masz albo też inni nie mają tego czasu, to tak jak już ktoś poleciłbym ci kursy z hello. mają przejrzyste materiały, można dość szybko ogarnąć podstawy języka (są jedynie dla początkujących). ale to już sprawa każdego z osobna. dla mnie prezentują dobry poziom.
zaś jeśli nie masz albo też inni nie mają tego czasu, to tak jak już ktoś poleciłbym ci kursy z hello. mają przejrzyste materiały, można dość szybko ogarnąć podstawy języka (są jedynie dla początkujących). ale to już sprawa każdego z osobna. dla mnie prezentują dobry poziom.
ja to nie wierzę w takie czary mary. Za dużo pieniędzy na coś takiego wydałam z absolutnie miernym rezultatem. Pamiętacie kursy ESKK-- szkoła uczenia korespondencyjnego? Uczyłam się i angielskiego i hiszpańskiego z nich. To może być dodatek do prawdziwych lekcji, a nigdy nie baza. Po prostu nie działa!
Może spróbuj nauki sama? Zobacz na stronę http://www.angielskihello.pl napewno znajdziesz coś dla siebie,a jeśli nie będziesz wiedziała co wybrać napewno pomogą CI coś dobrać