Widok
Ania - ocena
W szpitalu miejskim poinformowano nas , że mamy się udać do szpitale w Redłowie lub na Wejherowską, bo oni przyjmują tylko dzieci. Pojechaliśmy do szpitala w Redłowie i akurat trafiliśmy na niesympatyczną Panią dr, która wsiadała do taxi , bo jak powiedziała " jedzie do zgonu i nie wie kiedy wróci". Pojechaliśmy więc na Wejherowską, a tam jeszcze bardziej niesympatyczna Pani dr nie raczyła osłuchać mojego duszącego się partnera ( dodam, że ma astmę) , z gorączką itd. Ostatecznie znaleźliśmy prywatnego lekarza, który przyjął nas w niedzielę!