Widok
witam, kupiłem u niego mondeo tdci z 2004 roku w dobrej cenie, samochód mam już dwa lata i jak na razie wszystko ok, zrobiłem już 52 tys i tylko raz musiałem wczytać kod wtrysku (koszt 50zł), po prostu jeżeli decydujemy się na jakiś konkretny zakup to trzeba wgryźć się w temat obojętnie czy to samochód czy pralka, właścicelom komisów wcale nie dziwie się, że koloryzują bo jeżeli uczciwie powiedzą kupującemu co jest z samochodem to on ucieka gdzie indziej słucha bajek o właścicielu lekarzu, kobiecie o zerowym przebiegu i kupuje to cudo, które trzymał pod kocem dla niego niemiec a potem boli :)
możesz śmiało popełnić założenie, że każdy autohandel, bez wyjątku, to kombinatorzy. Nie spotkałem się jeszcze z komisem samochodowym prowadzonym przez uczciwych ludzi, którzy by sprzedawali sprawne i "niekombinowane" samochody.
Jako taki drobny, raczej w ramach anegdoty, podam przykład pewnego komisu pod firmą AUTODAL, gdzie pracownicy pastą do butów "picują" czarne gumy w samochodach, a już zenitem pomysłowości jest smarowanie pastą do butów...skór na kierownicach (widziałem to na własne oczy). Do tego oczywiście rozwalający się kontener, udający biuro i właściciel proponujący naiwnym tzw. "włoską kawkę".
O komisach samochodowych można by napisać kilka książek:) Od SF poczynając, a na action-thriller kończąc ^_^
Jako taki drobny, raczej w ramach anegdoty, podam przykład pewnego komisu pod firmą AUTODAL, gdzie pracownicy pastą do butów "picują" czarne gumy w samochodach, a już zenitem pomysłowości jest smarowanie pastą do butów...skór na kierownicach (widziałem to na własne oczy). Do tego oczywiście rozwalający się kontener, udający biuro i właściciel proponujący naiwnym tzw. "włoską kawkę".
O komisach samochodowych można by napisać kilka książek:) Od SF poczynając, a na action-thriller kończąc ^_^
mnie też czasem dziwiły dziwnie niskie ceny w tym komisie,nie może być tanio i zaj...biście,bo jeśli mają takie dobre sztuki to czemu oddają za psie pieniądze,kto jak kto ale ludzie z komisów doskonale wiedzą ile mogą wycisnąć z auta,proszę nie dać się nabrać na tzw.pilną sprzedaż bo właściciel na głodzie,to takie tanie chwyty na leszczy którzy potem cierpią....FINANSOWO!jeśli mogę doradzić to nie szukaj okazji cenowych.