Odpowiadasz na:

Re: BARBADOS

Pracowałam tam prawie pół roku. Oto kilka faktów:
1. Rozliczasz się nie z kelnerskiego raportu dobowego tylko musisz zapisywać sobie tipy na karteczce i na koniec zmiany odjąć od utargu.... rozwiń

Pracowałam tam prawie pół roku. Oto kilka faktów:
1. Rozliczasz się nie z kelnerskiego raportu dobowego tylko musisz zapisywać sobie tipy na karteczce i na koniec zmiany odjąć od utargu. Jeśli oddasz za mało to pod koniec miesiąca masz to zabierane z wypłaty. Rekordziści mieli odejmowane po 400 pln i więcej. Jesli dasz za dużo nikt nie odda ci nadwyżki - ewidentny wał. Pani prezes bo tak sie trzeba zwracać do szefowej kręci dobre lody na takim nieuczciwym systemie. Co do baru - licz się, że co miesiac masz manko na ok. min. 100 pln
2. Zapomnij o zniżkach na jedzenie - płacisz 100%
3. Ekipa się zmienia systematycznie co kilka miesięcy.
4. Niedolewanie piwa, wyrób seropodobny na pizzy, czy najtańsze art. spożywcze to codzienność. Widziałam faktury na pangę do podpisania, a w karcie widnieje sola. W lodówce na zapleczu kiełbasa- 6 pln za kilo przypominająca mielony papier - tego typu rarytasy są serwowane gościom.
5. Każdy z załogi jest traktowany jako potencjalny złodziej - atmosfera pracy przypomina tą z NRD za czasów SZTAZI.
6. zgubisz plakietkę z imieniem-płacisz 50 pln kary, pomyślcie ile kosztuje zgubienie zapaski lub koszuli ;]
To tak kilka faktów z biegu.... o większych wałkach nie chce nawet pisać.

zobacz wątek
14 lat temu
~Izabella Aragońska

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry