Re: BARBADOS
Ja bynajmniej tam nie pracowałam, ale miałam praktyki jakiś czas temu. Tej opcji również nikomu nie polecam. Zapierdzielasz jak wół- przynieś, podaj, pozamiataj. Traktowanie człowieka? nie tu nie...
rozwiń
Ja bynajmniej tam nie pracowałam, ale miałam praktyki jakiś czas temu. Tej opcji również nikomu nie polecam. Zapierdzielasz jak wół- przynieś, podaj, pozamiataj. Traktowanie człowieka? nie tu nie ma żadnego- jestes dla nich poprostu smieciem. ...praktykant, zero napiwków - KOMPLETNIE NIC- nie dostajesz też ani picia, ani jedzenia za kawał ciężkiej pracy. Szkolenie na kelnera dla nich to mycie podlog, polerowanie sztućcy i kieliszków przez cały dzień, noszenie ciezkich bemarów . ZERO jakiejkolwiek innej wiedzy- a potem przyjezdza wielka glowna pani szefowa i wypytuje czego się nauczylismy, po stwierdzeniu ze niczego (no chyba ze kelner pomylil im sie ze sprzataczka)- stwierdza ze to nie wina kierowniczki itp. tylko nasza i ze nie da wysokiej oceny ...
Jedynie wporządku był tam menager (chyba na imie mial Michał) ...
Co do innych- na sale zostalismy przez miesiac wypuszczeni moze 2 razy. ..
zobacz wątek
14 lat temu
~Praktykantka