Re: BARBADOS
Jak dla mnie praca w Barbadosie to zenada.I fakt faktem zamiast soli podaje sie tam pange bo przeciez taniej.Ryby maja podobna konsystencje i w gotowym daniu nie kazdy moze sobie pozwolic na to by...
rozwiń
Jak dla mnie praca w Barbadosie to zenada.I fakt faktem zamiast soli podaje sie tam pange bo przeciez taniej.Ryby maja podobna konsystencje i w gotowym daniu nie kazdy moze sobie pozwolic na to by ryby rozroznic.Jesli chodzi o gotowanie to kuchnia rozliczana jest ze wszystkiego!Nawet z tego ile zuzyla szpinaku czy ziemniakow a pozniej jesli pani prezes sie nie zgadza trzeba zaplacic manko..a jesli chodzi o te smieszne rozliczenia po dniu pracy to takie kpiny tylko w Barbadosie!A wszyscy rozzaleni i murem broniacy Barbadosu zycze dalej takiego oddania i pozytywnego myslenia bo i na was kiedys ta czara goryczy sie wyleje:)
A i nie wspomne o robactwie biegajacym po kuchni za moich czasow;)
zobacz wątek