Widok
Informuję, że elbląski Klub NEKSUS nie zamierza rywalizować z nikim w sprawie organizacji zawodów MTB. Robimy zawody ponieważ Nas to fascynuje i cieszy. Robimy zawody po amatorsku - wkładając w nie kawałek serca (dla wyjaśnienia dodam, że serce to jest kawał mięsa bez słoniny). Sprawę wyboru pozostawiamy WAM czyli tym najważniejszym.
pozdrawiam i zapraszam
pozdrawiam i zapraszam
z - pozdrawia Darecki
Wiem, wiem zrobiłem błąd, ale jakoś wcześniej nie interesowałem się tym aż tak, a w zasadzie w ogóle. A rowerek wtedy ważył równe 20 kg, cały ze stali, stalowe obręcze, osprzęt SIS i takie tam... z resztą teraz też nie mam jakiegoś wypasu, bo zwykły Giant na osprzęcie Alivio, ale i tak lepiej niż wtedy. Powiem szczerze, że jeszcze 2 lata temu nawet nie wiedziałem, że są takie rajdy jak BikeTour. W zeszłym roku zabrakło kasy na kask dlatego musiałem czekać do tego roku. No cóż, liczę się z tym, że skończe wyścig jako ostani i to pewnie 3 razy zdublowany;)), ale powiem szczerze, że traktuje to bardziej jako "zabawę" niż jakąś wielką walkę.
Krzyżak - to i tak lepiej ode mnie, bo ja w zeszłym roku na Bike Toura Obłuże(pierwsze zawody w życiu) wybrałem się na całkowitym sztywniaku(nawet bez przedniej amortyzacji), a osprzęt to była Centera i TY-30, hehe, na tym to się fajnie jeździło, jak chciałem blat wrzucić to średnio z 100-150metrów wcześniej zaczynałem już wrzucać, bo zanim weszło to troche czasu musiało minąć. Mimo wszystko wspominam te czasu bardzo miło i tyle ile ten słaby sprzęt ze mną wytrzymał to naprawde godne podziwu. Teraz w sumie też nie jeżdże na jakimś super sprzęcie, aczkolwiek różnica jest bardzo odczuwalna.
Michu - trzeba było sobie popróbować na słabszym nawet sprzęcie w Bike Tourach czy podobnych pojeździć, bo na takich zawodach trasy nie są aż tak wymagające i nawet na słaby sprzęcie można je przejechać, o czym przekonałem się osobiście.
Michu - trzeba było sobie popróbować na słabszym nawet sprzęcie w Bike Tourach czy podobnych pojeździć, bo na takich zawodach trasy nie są aż tak wymagające i nawet na słaby sprzęcie można je przejechać, o czym przekonałem się osobiście.
pozdrawiam
Żywy
Żywy
Tak to prawda co mowi Darek, w Eblagu trasy są łatwiejsze niż na biketourze, a do tego nigdy nie ma żadnych ciężkich podjazdów (zdjęcia z Góry Chrobrego to mistyfikacja - fotomontaż :-)) ani zajzdów, generalnie jest tak łatwo że jakby człowiek niemógł pogadac sobie na trasie z innymi zawodnikami to by z nudów umarł. :-) Ale tak na wszelki wypadek polecam dobry kask i solidne przygotowaną forme.