Widok
BEZPIECZEŃSTWO DZIECI
Wczoraj wymontowałem w całym mieszkaniu wszystkie progi.
Jak sądzicie, po co są progi? Nie uważacie że w świetle znanych i oczywistych faktów nie należałoby rozważyć ustawy o zakazie montowania progów w nowo powstających mieszkaniach i usuwaniu już powstałych progów z mieszkań już stojących?
Na zachodzie już od dawna się od tego odchodzi... a w Polsce jak jest każdy widzi, co pomieszczenie to kolejny próg zwalniający. Na naszych polskich drogach nie lepiej.
Myślę, że powinno się wprowadzić ustawę antyprogową, możemy z całą pewnością liczyć na poparcie ze strony wszelkich organizacji obrońców życia itd.
Jak sądzicie, po co są progi? Nie uważacie że w świetle znanych i oczywistych faktów nie należałoby rozważyć ustawy o zakazie montowania progów w nowo powstających mieszkaniach i usuwaniu już powstałych progów z mieszkań już stojących?
Na zachodzie już od dawna się od tego odchodzi... a w Polsce jak jest każdy widzi, co pomieszczenie to kolejny próg zwalniający. Na naszych polskich drogach nie lepiej.
Myślę, że powinno się wprowadzić ustawę antyprogową, możemy z całą pewnością liczyć na poparcie ze strony wszelkich organizacji obrońców życia itd.
czesc progow to faktycznie bzdura ja nie mam miedzy korytarzem i pokojami, ale ten z kuchni i z lazienki potrzebny bo jak Ci woda wyleje to przynajmniej odrazu nie zaleje calego mieszkania. ja u siebie w domu mialam jeszcz skos z kuchni do lazienki gdzie byla kratka w podlodze... ale to stare budownictwo i cuda wianki sie dzilay ;)
Wy z tymi progami tak na serio czy mam się o Was obawiać? ;)
Bo póki co to typowa mentalność polska - raz na kilkanaście lat się stało jednostce to od razu musimy zakazać czegoś wszystkim.
Próg to część ościeżnicy, zatem jeśli chcecie mieć w mieszkaniu drzwi porządnie osadzone to próg być musi.
Tak samo jak próg jest miejscem "łączenia" podłogi pomiędzy pomieszczeniami. Trochę głupio by było bez nich ;)
Bo póki co to typowa mentalność polska - raz na kilkanaście lat się stało jednostce to od razu musimy zakazać czegoś wszystkim.
Próg to część ościeżnicy, zatem jeśli chcecie mieć w mieszkaniu drzwi porządnie osadzone to próg być musi.
Tak samo jak próg jest miejscem "łączenia" podłogi pomiędzy pomieszczeniami. Trochę głupio by było bez nich ;)
jak próg ma 2-3 cm to luz, ale jak w domach poniemieckich próg ma z 8cm to problem. Można się rpzyzwyczaić, ale .. maluch co uczy się chodzić to ani przyzwyczajeń ani możliwości by swą nogę tak wyskoko podnieść i się nie wywalić.
A co do estetyki to są listwy łączące i między pomieszczeniami właśnie takie się stosuje.
A co do estetyki to są listwy łączące i między pomieszczeniami właśnie takie się stosuje.
Nie zgadzam się z 8 cm.
Wychowałem się w poniemieckim domu. Próg był na wysokość leżącego pudełka od zapałek, czyli jakie 2-3 cm właśnie.
Inna sprawa - nawet jakby miał 1 centymetr - nieszczęśliwe upadnięcie i uderzenie głową o jego kant - to jest niebezpieczne. Dziecko przecież nie spadło z progu lecz na próg. Równie dobrze mogło upaść na róg szafki, ramę łóżka czy na cokolwiek innego.
Wychowałem się w poniemieckim domu. Próg był na wysokość leżącego pudełka od zapałek, czyli jakie 2-3 cm właśnie.
Inna sprawa - nawet jakby miał 1 centymetr - nieszczęśliwe upadnięcie i uderzenie głową o jego kant - to jest niebezpieczne. Dziecko przecież nie spadło z progu lecz na próg. Równie dobrze mogło upaść na róg szafki, ramę łóżka czy na cokolwiek innego.
Dzisiaj zerkam z dół przechodząc przez drzwi pokoju i patrzę, że coś wystaje spod progu, schylam się, podnoszę, patrzę i widzę jakiś formularz Poczty Polskiej. Przyglądam się bliżej i się okazuje, że to był przekaz... podprogowy.
Coraz wyższe progi i coraz bardziej śliskie kocyki to rak toczący tę ziemię.
Coraz wyższe progi i coraz bardziej śliskie kocyki to rak toczący tę ziemię.