Widok
Obejrzyj ten obrazek i wyciagnij wnioski
http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcScbayniM2jr499NJ02xSE_LZmo8hbUVuyiDZ0EtMDPD5cvAnpVMw
http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcScbayniM2jr499NJ02xSE_LZmo8hbUVuyiDZ0EtMDPD5cvAnpVMw
@browarek - tak, myślałem o Infiniti ale jednak to nie jest to. Samochód wygodny ale zbyt zniewieściały, taki bez przysłowiowych jaj. Jeżdżę cały czas i GCH i X3 i nie mogę narzekać. BMW jeżdżę od 1993 roku, także co nie co wiem o tych samochodach.
To, że okołokaszubskie buractwo kupuje BMW nie oznacza, że ta marka jest synonimem braku gustu.
To, że okołokaszubskie buractwo kupuje BMW nie oznacza, że ta marka jest synonimem braku gustu.
@Halewicz nie powiedzialem ze BMW to brak gustu tylko ze jej stare wozy sa projektowane z pasja. Ja w przeciwienstwie do ciebie nie pisze ze jezdzacy z rej. GCH, GKS, i innymi sa burakami. Owszem mam taka mysl jak widze jakas BMW 3 z tak zwanym wies tuning i ich stylu jazdy. Co do twego zdania "okolokaszubowskie buractwo kupuje BMW" to powiem tak ze buractwo jest wszedzie i to nie tylko w BMW ale i w OPLU MERCEDESIE i innych markach. Takze nie powielaj stereotypow bo buractwo nawet rowerem jezdzi. I TYLE NA TEMAT. Czy jeszcze ma pan jakies waypliwosci mister Halewicz?
Wątpliwości mam całe mnóstwo. Jeśliby nie określać okołokaszubskich buraków w BMW burakami, bo przecież nie wszyscy tacy są...to jak nazwać tych, którzy nimi są?
BMW jest dla mnie synonimem jakości, bezpieczeństwa i faktycznej przyjemności z prowadzenia samochodu. Miałem E32, E38, E39 i teraz E83. O kultowych modelach, vide 850i, czy "Szóstka" z 1977 - nawet nie wspominam, bo to po pierwsze prawie niedostępne modele w dobrym stanie, a po drugie o czym tu dyskutować?
318-tki, 320-tki z początku lat 90-tych są relatywnie tanie i mocne, stąd buractwo je kupuje i nimi lansuje się gdzie po zapylonych drogach luzińsko-szemudzkich. Miałem paru podwykonawców w tych okolicach (czego szczerze żałuję), więc dość często tam bywałem - nie spotkałem na drodze nikogo z rejestracją GKS/GWE/itp., aby zachowywał się przyjaźnie - stąd okołokaszubskie buractwo...i może być, że z paroma wyjątkami:)
Nie powielam stereotypów, ja stwierdzam stan faktyczny. Kaszubi to oszuści i łobuzy - nie znam uczciwego Kaszuba, a poznałem ich całe mnóstwo. Przypadek? Nie, reguła od której zapewne są wyjątki, których nie poznałem. I TYLE NA TEMAT. Masz browarku jeszcze jakieś mądrości do zaserwowania?
BMW jest dla mnie synonimem jakości, bezpieczeństwa i faktycznej przyjemności z prowadzenia samochodu. Miałem E32, E38, E39 i teraz E83. O kultowych modelach, vide 850i, czy "Szóstka" z 1977 - nawet nie wspominam, bo to po pierwsze prawie niedostępne modele w dobrym stanie, a po drugie o czym tu dyskutować?
318-tki, 320-tki z początku lat 90-tych są relatywnie tanie i mocne, stąd buractwo je kupuje i nimi lansuje się gdzie po zapylonych drogach luzińsko-szemudzkich. Miałem paru podwykonawców w tych okolicach (czego szczerze żałuję), więc dość często tam bywałem - nie spotkałem na drodze nikogo z rejestracją GKS/GWE/itp., aby zachowywał się przyjaźnie - stąd okołokaszubskie buractwo...i może być, że z paroma wyjątkami:)
Nie powielam stereotypów, ja stwierdzam stan faktyczny. Kaszubi to oszuści i łobuzy - nie znam uczciwego Kaszuba, a poznałem ich całe mnóstwo. Przypadek? Nie, reguła od której zapewne są wyjątki, których nie poznałem. I TYLE NA TEMAT. Masz browarku jeszcze jakieś mądrości do zaserwowania?
Jestem ciekaw mister Halewicz jak pan jezdzi i czy pan jest przyjaznie nastawiony do innych. Bo wedlug tego co pan pisze to oni tez pewnie powielaja w stosunku do pana stereotyp - o jedzie burak w BMW.
Co do tego co pan pisal "BMW jest dla mnie synonimem jakości, bezpieczeństwa i faktycznej przyjemności z prowadzenia samochodu" to jest prawda tylko ze teraz guaniarzeria kupuje takie "cudo" i kozaczy na drogach. Przypomnij sobie mister Halewicz wypadek na Grunwaldzkiej i wiele innych gdzie mlodzi dosiadaja samochodu ktorego nie moga opanowac. Teraz pytanie czemu nie kupia sobie np Omegi tez ma na tyl naped - wiesz czemu bo jest za ciezka do ich buractw. Jak to mowia Beta jest lekka mocna i po kozaczyc mozna. Tyle na temat BURAKOW W BMW. A jeszcze jedno jak bede wybierac sobie samochod to kupie sobie tzw malo burakowy woz np.vana bo w BMW bede w opinii publicznej BURAKIEM i CH.....M kierowca nie szanujacym innych
Co do tego co pan pisal "BMW jest dla mnie synonimem jakości, bezpieczeństwa i faktycznej przyjemności z prowadzenia samochodu" to jest prawda tylko ze teraz guaniarzeria kupuje takie "cudo" i kozaczy na drogach. Przypomnij sobie mister Halewicz wypadek na Grunwaldzkiej i wiele innych gdzie mlodzi dosiadaja samochodu ktorego nie moga opanowac. Teraz pytanie czemu nie kupia sobie np Omegi tez ma na tyl naped - wiesz czemu bo jest za ciezka do ich buractw. Jak to mowia Beta jest lekka mocna i po kozaczyc mozna. Tyle na temat BURAKOW W BMW. A jeszcze jedno jak bede wybierac sobie samochod to kupie sobie tzw malo burakowy woz np.vana bo w BMW bede w opinii publicznej BURAKIEM i CH.....M kierowca nie szanujacym innych
Halewicz mam prośbę. popatrz przez chwilę na auta kto jeździ bmw. Starymi szrotami BMW , młodzież bo na nic lepszego nie stać ich, około dziesięcioletnimi cudaki w kapturach i czpeczkach beasbolowych, w nowszych przeżywający andropauze "młodzieńcy" Wszystkim tym grupom wiekowym przyświeca jeden cel. dowartościować się, za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę.
nie nieściska bo używam kilku aut, różnych marek. Zdziwiłbyś się kolego ale, na codzień używam 4x4 ze względu na pracę, po pracy osobowym, latem również motocykl. Najstarszy pojazd ma cztery lata. Kolego tym czym jeżdże w pracy więcej kosztuje od zawartości parkingu pod niejednym blokiem. Jest to narzędzie pracy i nie służy do lansu.
BMW, na przykładzie X3, to przede wszystkim bezpieczny samochód, który doskonale się prowadzi. XDrive wielokrotnie wyratował mnie z opresji i nikt mi nie wmówi, że BMW to samochód do lansu - to rewelacyjny i bezkonkurencyjny samochód. Pozostałem modele BMW (mam na myśli nowe modele), to absolutne szczyty techniki motoryzacyjnej - kto tego nie rozumie, nigdy nie jeździł BMW.
X5 nie jest brzydkim samochodem - to połączeniem terenówki z limuzyną. W środku aż kapie od luksusu i to auto ma wszystko, co auto może posiadać dla uprzyjemnienia jazdy.
Weźmy np. takiego Range Rover`a VOGUE, który również wydaje się być szczytem możliwości technicznych, a jednak często się psuje. Mój kolega jeździ RR VOGUE 2011 i co najmniej raz w miesiącu jest w serwisie - biorąc pod uwagę cenę tej wersji (535k), to nie dziwię się, że pomstuje za każdym razem, gdy ktoś zaczyna cmokać na widać tego cacka.
BMW X3, X5, X6 - to auta bezawaryjne...o ile potrafi się je użytkować. Bo BMW trzeba umieć jeździć i obsługiwać - gros ludzie po prostu nie umie korzystać z tych samochodów...
X5 nie jest brzydkim samochodem - to połączeniem terenówki z limuzyną. W środku aż kapie od luksusu i to auto ma wszystko, co auto może posiadać dla uprzyjemnienia jazdy.
Weźmy np. takiego Range Rover`a VOGUE, który również wydaje się być szczytem możliwości technicznych, a jednak często się psuje. Mój kolega jeździ RR VOGUE 2011 i co najmniej raz w miesiącu jest w serwisie - biorąc pod uwagę cenę tej wersji (535k), to nie dziwię się, że pomstuje za każdym razem, gdy ktoś zaczyna cmokać na widać tego cacka.
BMW X3, X5, X6 - to auta bezawaryjne...o ile potrafi się je użytkować. Bo BMW trzeba umieć jeździć i obsługiwać - gros ludzie po prostu nie umie korzystać z tych samochodów...
Mister Hal kolezka ma RR Sport-a i LR Discovery do polowan i bardzo sobie chwali. Nie nazeka ani na serwis aani na koszty utrzymania-jak stac cie na woz za 300k (min.) to stac cie na utrzymanie go. Nikt biedny nie kuouje takich aut. Co do twojego szczytu techniki to im wiecej gadzetow i komputerow tym mniej sam cos w aucie zrobisz. Przyklad z durnej Skody-fabia octavia superb-zeby wymienic zarowke jedziesz do ASO. Wiem bo sprawdzone przeze mnie. A powodzenia jak X5 wjedziesz tam gdzie ja wjade moim Pajero
Mylisz pojęcia - SUV/SAV (X3,X5) to nie samochód terenowy. Sport/Discovery mają inne przeznaczenie (vide chociażby nazwa), niż Vogue/Autobiography - Vogue to ekskluzywna limuzyna na bazie RR, o Autobiography już nie wspominając.
Ludzi, których stać na auto za 300k, nie stać na comiesięczne wizyty w serwisie - dlatego ich stać, że potrafią mądrze zarabiać, a nie bezsensownie wydawać. Nie po kupuję samochód za 300k, aby co miesiąc wizytować serwis, bo coś się sypie. Zupełnie na marginesie, dla mnie Skoda, to nie samochód - łącznie z Superb.
Pajero to bardzo dobry samochód. W zależności od modelu, to może być faktyczne auto do off road`u - tak jak Jeep`y.
Ludzi, których stać na auto za 300k, nie stać na comiesięczne wizyty w serwisie - dlatego ich stać, że potrafią mądrze zarabiać, a nie bezsensownie wydawać. Nie po kupuję samochód za 300k, aby co miesiąc wizytować serwis, bo coś się sypie. Zupełnie na marginesie, dla mnie Skoda, to nie samochód - łącznie z Superb.
Pajero to bardzo dobry samochód. W zależności od modelu, to może być faktyczne auto do off road`u - tak jak Jeep`y.