Widok
Banino w Gdańsku?
Witajcie
Wybaczcie, nie znam się na polityce ale forum to zdaje się być odpowiednie miejsce na zadanie pytania, co do którego nie znajdę odpowiedzi w google...
Co musiałoby się stać, by Banino zostało dzielnicą Gdańska?
Olewawczy stosunek Gminy Żukowa w stosunku do najliczniejszej "wioski", szczególnie jeżeli chodzi o drogi, niby obiecane wyrównanie którego nie każdy z nas doświadcza, zaczyna być irytujący. Za chwilę spadnie śnieg, wszyscy zobaczymy jak do granicy Gdańska będzie pięknie posypane solą i drogi będą bezpiecznie przejezdne, czego doświadczenie ostatnich paru lat pokazuje, że nie jest tożsamo w Baninie... .
Pytam serio więc, czy jest to prawnie możliwe? Co musiałoby się wydarzyć by do tej fuzji (na ustalonych zasadach) doszło?
"Autochtonom" siejących jadem i udzielających wypowiedzi "trzeba było zostać w Gdańsku", "po co się tutaj sprowadziłeś", dziękuję z góry za nic nie wnoszące odpowiedzi. Byłbym wdzięczny za konstruktywną dyskusję w tym wątku.
Wybaczcie, nie znam się na polityce ale forum to zdaje się być odpowiednie miejsce na zadanie pytania, co do którego nie znajdę odpowiedzi w google...
Co musiałoby się stać, by Banino zostało dzielnicą Gdańska?
Olewawczy stosunek Gminy Żukowa w stosunku do najliczniejszej "wioski", szczególnie jeżeli chodzi o drogi, niby obiecane wyrównanie którego nie każdy z nas doświadcza, zaczyna być irytujący. Za chwilę spadnie śnieg, wszyscy zobaczymy jak do granicy Gdańska będzie pięknie posypane solą i drogi będą bezpiecznie przejezdne, czego doświadczenie ostatnich paru lat pokazuje, że nie jest tożsamo w Baninie... .
Pytam serio więc, czy jest to prawnie możliwe? Co musiałoby się wydarzyć by do tej fuzji (na ustalonych zasadach) doszło?
"Autochtonom" siejących jadem i udzielających wypowiedzi "trzeba było zostać w Gdańsku", "po co się tutaj sprowadziłeś", dziękuję z góry za nic nie wnoszące odpowiedzi. Byłbym wdzięczny za konstruktywną dyskusję w tym wątku.
Co by musiało się stać? Np w Gdańsku musiałoby zabraknąć terenów pod budownictwo lub inwestycje. Póki co tego nie brakuje, więc takie rozważania to czyste sci-fi. Z punktu widzenia Gdańska nie jesteśmy w najmniejszym stopniu atrakcyjni, a ewentualne wchłonięcie oznaczałoby tylko wydatki i to niemałe. Nic z tego nie będzie.
Wszystkim tym, którzy myślą, że po dołączenie do Gdańska wszystkie problemy znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki podam przykład Sobieszewa. Zostało włączone do Gdańska w 1973 roku, a coś tak absolutnie podstawowego jak most zaczęto budować w tym roku. Po 43 latach. Spora część ulic w Osowej, która została włączona do Gdańska w tym samym roku, nie odbiega standardem od naszych osiedlówek. Dopiero w ostatnich latach zaczęło się tam coś zmieniać. Po grubo ponad 30 latach. Chcecie tyle czekać?
Pomijam już fakt, że nie graniczymy bezpośrednio z Gdańskiem.
Nasza przyszłość to Żukowo. Tu możemy coś znaczyć, ale zmiana władzy na "nowych" jest absolutnie niezbędna.
Wszystkim tym, którzy myślą, że po dołączenie do Gdańska wszystkie problemy znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki podam przykład Sobieszewa. Zostało włączone do Gdańska w 1973 roku, a coś tak absolutnie podstawowego jak most zaczęto budować w tym roku. Po 43 latach. Spora część ulic w Osowej, która została włączona do Gdańska w tym samym roku, nie odbiega standardem od naszych osiedlówek. Dopiero w ostatnich latach zaczęło się tam coś zmieniać. Po grubo ponad 30 latach. Chcecie tyle czekać?
Pomijam już fakt, że nie graniczymy bezpośrednio z Gdańskiem.
Nasza przyszłość to Żukowo. Tu możemy coś znaczyć, ale zmiana władzy na "nowych" jest absolutnie niezbędna.
Kotlet odgrzewany 41 razy juz na tym forum. Na wstepie zauwaze, ze znalezc info na ten temat zaden problem, nawet na tym forum byly podane linki do roznych materialow. Powtorze to jednak.
1. Miasto gdansk musi wyrazic taka chec
2. Rebiechowo i zapewne Barniewice tez by musialy byc wlaczone do Gdanska, wiec musi byc chec z ich strony
3. Tereny wlaczane w granice miasta nie moga miec charakteru wiejskiego (brak dominujacej powierzchni upraw rolnych)
4. Zmiana granic nie moze istotnie wplywac na redukcje przychodow budzetowych gminy
5. Wymagana jest zgoda ministra administracji
6. zgodzic musi sie rowniez powiat Kartuzy, bo granica gminy jest granica powiatu
Xerxes ma racje zmiana na gdansk dala by nam tyle, ze koledzy by sie nie smiali z mojej rejestracji. Nic wiec, NIC
1. Miasto gdansk musi wyrazic taka chec
2. Rebiechowo i zapewne Barniewice tez by musialy byc wlaczone do Gdanska, wiec musi byc chec z ich strony
3. Tereny wlaczane w granice miasta nie moga miec charakteru wiejskiego (brak dominujacej powierzchni upraw rolnych)
4. Zmiana granic nie moze istotnie wplywac na redukcje przychodow budzetowych gminy
5. Wymagana jest zgoda ministra administracji
6. zgodzic musi sie rowniez powiat Kartuzy, bo granica gminy jest granica powiatu
Xerxes ma racje zmiana na gdansk dala by nam tyle, ze koledzy by sie nie smiali z mojej rejestracji. Nic wiec, NIC
Znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby aktywizowanie lokalnej społeczności do działań, które powodowałyby polepszenie życia we wsi. Póki co niepodzielnie króluje roszczeniowa postawa "płacę podatki i mi się należy, a dziurawą drogę niech naprawiają frajerzy".
Jest tu mnóstwo miejsca dla wszelkich organizacji pożytku publicznego, które realnie mogłyby wywierać presję na władze gminy i coś zmienić. Indywidualne pisemka do gminy, czy czcza gadanina na forum nic nie zmienią poza tym, że zrobi nam się lepiej po jej przeczytaniu.
Jest tu mnóstwo miejsca dla wszelkich organizacji pożytku publicznego, które realnie mogłyby wywierać presję na władze gminy i coś zmienić. Indywidualne pisemka do gminy, czy czcza gadanina na forum nic nie zmienią poza tym, że zrobi nam się lepiej po jej przeczytaniu.
Każdy przedmówca ma cień racji.
Są chyba zgodni, że jest tu zapotrzebowanie na:
1. Zbiornik retencyjny np. ze ścieżką spacerową, biegową itp.
2. Place zabaw (z prawdziwego zdarzenia)
3. Park (mniejszy, większy)
4. Urozmaicenie przestrzeni, w której nie będą głównym i raczej jedynym krajobrazem domki, szeregowce itp.
Nic tu nie zmieni przynależenie do Gdańska, bo nie będzie gwarancji poprawy, zapewne zmiany głównie w opłatach (woda, śmieci itd)
Warto podjąć kroki z rządzącymi w tej gminie niż od razu chcieć zmieniać administrację na bardziej znaną (jak Gdańsk) a niekoniecznie niezawodną.
Gdy większość kroków i argumentów zostanie wyczerpanych w rozmowie z tutejszymi rządami można spróbować sił w innym mieście.
Są chyba zgodni, że jest tu zapotrzebowanie na:
1. Zbiornik retencyjny np. ze ścieżką spacerową, biegową itp.
2. Place zabaw (z prawdziwego zdarzenia)
3. Park (mniejszy, większy)
4. Urozmaicenie przestrzeni, w której nie będą głównym i raczej jedynym krajobrazem domki, szeregowce itp.
Nic tu nie zmieni przynależenie do Gdańska, bo nie będzie gwarancji poprawy, zapewne zmiany głównie w opłatach (woda, śmieci itd)
Warto podjąć kroki z rządzącymi w tej gminie niż od razu chcieć zmieniać administrację na bardziej znaną (jak Gdańsk) a niekoniecznie niezawodną.
Gdy większość kroków i argumentów zostanie wyczerpanych w rozmowie z tutejszymi rządami można spróbować sił w innym mieście.
witaj świetny wątek ,
mieszkam w BANINIE KILKA MIESIĘCY i czegoś takiego nie widziałem ... mówię o drogach !!! Nie pochodze z trójmiasta więc tym bardziej . A najbardziej zastanawia mnie jedna rzecz mój szereg stoi niedawno ale od głównej ulicy Tuchomskiej która jest serem szwajcarskim !!!! I mam ochotę postawić tam kolczatkę albo napisać do mediów bo codziennie tam jeżdzę . I zawsze nachodzi mnie jedna myśl , przecież wiele lat mieszka i przejeżdza tam mnóstwo mieszkanców , stoją tam domy które są wybudowane naście i kilka lat temu i oni przez te kilka lat temu dzień w dzień jeżdzą tymi drogami ?! SZOK! Żadnych chodników ! nie mówiąc o oświetleniu ! czemu każdy jest taki bezradny i godzi się na to z czym codziennie się musi pogodzić ?
dziwi mnie to .
Pozdrawiam
mieszkam w BANINIE KILKA MIESIĘCY i czegoś takiego nie widziałem ... mówię o drogach !!! Nie pochodze z trójmiasta więc tym bardziej . A najbardziej zastanawia mnie jedna rzecz mój szereg stoi niedawno ale od głównej ulicy Tuchomskiej która jest serem szwajcarskim !!!! I mam ochotę postawić tam kolczatkę albo napisać do mediów bo codziennie tam jeżdzę . I zawsze nachodzi mnie jedna myśl , przecież wiele lat mieszka i przejeżdza tam mnóstwo mieszkanców , stoją tam domy które są wybudowane naście i kilka lat temu i oni przez te kilka lat temu dzień w dzień jeżdzą tymi drogami ?! SZOK! Żadnych chodników ! nie mówiąc o oświetleniu ! czemu każdy jest taki bezradny i godzi się na to z czym codziennie się musi pogodzić ?
dziwi mnie to .
Pozdrawiam
Jak zwykle postawa "mi się należy" - sam nic nie wnosisz do polepszenia sytuacji. Rozejrzyj się jak wygląda np odprowadzenie wody opadowej z twojego domu i od sąsiadów.
Kilka lat temu zanim powstały molochy drogi był fakt błotniste ale nie powstawały jeziora na ulicach tak jak teraz. Winny jest deweloper który nie działa pro społecznie a jedynie najtaniej.
Ktoś wyżej pisze o zbiorniku retencyjnym - ja nie wiem czy gdyby deweloper zadbał przyszłościowo w momencie budowy kolejnych szeregów o wydajne,realne odprowadzenie wody wraz z rozsądną zabudową (ilością szeregów na 1h2) był by on w ogóle potrzebny. Pisząc coś o bezradności - czy zweryfikowałeś jak wyglądała ulica zanim wprowadzono zmiany/nową zabudowę ? Czy poziom działki twojej jest zgodny z mapami geodyzejnymi z przed "rewolucji deweloperskiej" ?
Kilka lat temu zanim powstały molochy drogi był fakt błotniste ale nie powstawały jeziora na ulicach tak jak teraz. Winny jest deweloper który nie działa pro społecznie a jedynie najtaniej.
Ktoś wyżej pisze o zbiorniku retencyjnym - ja nie wiem czy gdyby deweloper zadbał przyszłościowo w momencie budowy kolejnych szeregów o wydajne,realne odprowadzenie wody wraz z rozsądną zabudową (ilością szeregów na 1h2) był by on w ogóle potrzebny. Pisząc coś o bezradności - czy zweryfikowałeś jak wyglądała ulica zanim wprowadzono zmiany/nową zabudowę ? Czy poziom działki twojej jest zgodny z mapami geodyzejnymi z przed "rewolucji deweloperskiej" ?
o szanowny Radny :) może gmina zacznie w końcu coś robic??
kilka lat temu było błotnisto- niech Pan mi powie ile od 10 lat przybyło mieszkańców? ile więcej kasy przybywa do gminy? wydaje się pozwolenia na budowę to powinno się zadbać o drogi chodniki itp. a nie zwalać na inwestorów i mieszkańców. najlepiej niech mieszkańcy sami sobie zrobią drogi bo co wiedzieli gdzie kupują działkę ? bo takie teksty też już pracownicy Gminy mówią.
co z Tuchomską - gdzie ten remont? zaraz będzie można powiedzieć że niestety mrozy i nie można remontować- żenada !!! równać drogi tez nie można po pada. ciągle słyszymy te same teksty od nierobów z Gminy.
mam nadzieję że końcu media zajmą się tym co się tu dzieje.
a niech gmina się w końcu weżnie za robotę bo mieszkańcy Banina sa zdesperowani.....
kilka lat temu było błotnisto- niech Pan mi powie ile od 10 lat przybyło mieszkańców? ile więcej kasy przybywa do gminy? wydaje się pozwolenia na budowę to powinno się zadbać o drogi chodniki itp. a nie zwalać na inwestorów i mieszkańców. najlepiej niech mieszkańcy sami sobie zrobią drogi bo co wiedzieli gdzie kupują działkę ? bo takie teksty też już pracownicy Gminy mówią.
co z Tuchomską - gdzie ten remont? zaraz będzie można powiedzieć że niestety mrozy i nie można remontować- żenada !!! równać drogi tez nie można po pada. ciągle słyszymy te same teksty od nierobów z Gminy.
mam nadzieję że końcu media zajmą się tym co się tu dzieje.
a niech gmina się w końcu weżnie za robotę bo mieszkańcy Banina sa zdesperowani.....
zabawne są te roszczeniowe postawy osób, które dopiero co się wprowadziły, a nie mają pojęcia o realiach
teoretycznie budowa ulicy Tuchomskiej ma zacząć się w przyszłym roku (razem z Borowiecką) - czy tak się rzeczywiście stanie, nie wiadomo, próbowałem pytać radnych z sołectwa, ale nikt mi nie odpowiedział
tak samo z parkingiem przy szkole - gmina pisała na swojej stronie, że w październiku miały zacząć się prace, tyle tylko, że mamy już listopad....
teoretycznie budowa ulicy Tuchomskiej ma zacząć się w przyszłym roku (razem z Borowiecką) - czy tak się rzeczywiście stanie, nie wiadomo, próbowałem pytać radnych z sołectwa, ale nikt mi nie odpowiedział
tak samo z parkingiem przy szkole - gmina pisała na swojej stronie, że w październiku miały zacząć się prace, tyle tylko, że mamy już listopad....