Widok
byłam tam na dniu próbnym, oczywiście bezpłatnym :/ . kazali mi wysprzątać całe zaplecze, jakieś zaległe od roku syfy, powiedzieli, że się odezwą, nie odezwali się.
powiem jedno - byłam na kuchni i widziałam jak szykuje się potrawy. pani obierała ziemniaki i bez mycia rąk nakłada pierogi na talerz. zostało kakao w dwóch kubkach, zlewają do jednego i jest dla następnego klienta. kotlet spadł na podłogę, podnieśli i na talerz. jak to zobaczyłam, to obiecałam sobie, że już do żadnego takiego baru nie pójdę.
powiem jedno - byłam na kuchni i widziałam jak szykuje się potrawy. pani obierała ziemniaki i bez mycia rąk nakłada pierogi na talerz. zostało kakao w dwóch kubkach, zlewają do jednego i jest dla następnego klienta. kotlet spadł na podłogę, podnieśli i na talerz. jak to zobaczyłam, to obiecałam sobie, że już do żadnego takiego baru nie pójdę.