Widok
Benzyna po 5 zł.
No i stało się. Ceny benzyny noPb95 wzrosły do 5 zł za litr przy dystrybutorze.
Jeśli benzyna nadal będzie drożeć - niech rząd spodziewa się buntu obywateli i rewolucji - będą prędko uciekać za granicę przed wściekłym tłumem kierowców.
Trzeba zorganizować protesty przeciw panującej drożyźnie na stacjach.
Jeśli benzyna nadal będzie drożeć - niech rząd spodziewa się buntu obywateli i rewolucji - będą prędko uciekać za granicę przed wściekłym tłumem kierowców.
Trzeba zorganizować protesty przeciw panującej drożyźnie na stacjach.
jest jeszcze jedna strona podwyżki, lepsza. Mniej aut na drogach i to mnie cieszy. Droższa benzyna to dla wielu alternatywa, papierosy, czy paliwo. Alkohol, czy benzyna. Zakupy pieszo, nie po butelkę coli autem. spotkania towarzyskie w ciekawszych miejscach od wnętrza starego sztrucla hałasującego po ulicach.
Uważasz, że im więcej musisz płacić za środki niezbędne do życia tym lepiej dla ciebie? Jesteś w błędzie. Dajesz strzyc się rządowi i oligarchom trzymającym zasoby, twe myślenie przedstawia mentalność niewolnika. Po zakupy zawsze jeżdżę samochodem, jak sobie wyobrażasz transportowanie pieszo 5-ciu niebieskich toreb z makro/castoramy wypchanych różnymi dość ciężkimi dobrami? Już jedną jest mi ciężko zarzucić na plecy i wnieść. Ty mi każesz nieść to przez jakieś 15 km od sklepu do domu.
Bardzo mnie się nie podoba to, że coraz większą część moich zarobków muszę przeznaczać na paliwo i energię. Te dobra w wielu krajach są dotowane, tylko w Polsce i w znacznie bogatszych krajach europejskich pobiera się za nie podatki.
Jak ceny paliw będą dalej tak rosnąć, pewnie przyjdzie mi zrezygnować z prawdziwego samochodu i będę musiał się przesiąść do wypiardka z silnikiem od kosiarki.
Obawiam się, że podwyżka podatków na paliwo spowoduje dalsze zwiększenie średniego wieku pojazdu w Polsce. Norwegowie dużo zarabiają, ale mają wysokie podatki - wcale mniej nie jeżdżą, ale nie mimo posiadania dużych przychodów nie stać ich na nowe samochody. Tak samo jak 95% nie stać na nowe auto.
Jedyny skutek podwyżki cen benzyny to obniżenie poziomu życia społeczeństwa.
Ten, który straszył benzyną po 5 zł gdyby jego konkurent dostał się do władzy a gdy sam się dostał i za jego rządów podniesiono ceny paliw powinien podać się do dymisji o ile posiada resztki honoru.
Obawiam się, że wściekli ludzie z widłami i pochodniami pokażą tym palantom, że takie igrce ze społeczeństwem kończą się gilotyną jak we Francji się działo.
Bardzo mnie się nie podoba to, że coraz większą część moich zarobków muszę przeznaczać na paliwo i energię. Te dobra w wielu krajach są dotowane, tylko w Polsce i w znacznie bogatszych krajach europejskich pobiera się za nie podatki.
Jak ceny paliw będą dalej tak rosnąć, pewnie przyjdzie mi zrezygnować z prawdziwego samochodu i będę musiał się przesiąść do wypiardka z silnikiem od kosiarki.
Obawiam się, że podwyżka podatków na paliwo spowoduje dalsze zwiększenie średniego wieku pojazdu w Polsce. Norwegowie dużo zarabiają, ale mają wysokie podatki - wcale mniej nie jeżdżą, ale nie mimo posiadania dużych przychodów nie stać ich na nowe samochody. Tak samo jak 95% nie stać na nowe auto.
Jedyny skutek podwyżki cen benzyny to obniżenie poziomu życia społeczeństwa.
Ten, który straszył benzyną po 5 zł gdyby jego konkurent dostał się do władzy a gdy sam się dostał i za jego rządów podniesiono ceny paliw powinien podać się do dymisji o ile posiada resztki honoru.
Obawiam się, że wściekli ludzie z widłami i pochodniami pokażą tym palantom, że takie igrce ze społeczeństwem kończą się gilotyną jak we Francji się działo.
Sam doprowadzasz się do stanu niewolnictwa. Rób mniejsze zakupy, jedną torbę potrzebnych rzeczy i już dziś przesiądź się na rower. Będziesz zdrowszy fizycznie i psychicznie. Jak kogoś nie stać na utrzymanie auta, to korzysta ze środków komunikacji miejskiej. Po wożeniu dupska wszędzie i po wszystko ta część ciała robi się zbyt duża. Droższe paliwo = więcej miejsc parkingowych, mniejszy ruch na drogach i mniejsze zagrożenie ze strony starego złomu, którego właściciele kosztem napraw i przeglądów kupują papu, papu do swoich "jeździdeł"
Jest dokładnie odwrotnie. Budżet miesięczny na samochód to xxxx zł. Auto pali ok yy l/100 km, miesięcznie robi się np zzzz km. Po zapłaceniu paliwa zostaje mniej pieniędzy w portfelu, które były przeznaczone na utrzymanie auta. Efekt - brak funduszy na przegląd.
I teraz pytanie - skąd w grudniu 2010 podwyżki cen paliw o ~30 gr/litr na stacjach benzynowych skoro w hurcie ceny utrzymywały się w granicach 3,71-3,78 zł netto za litr? Vatem można wytłumaczyć podwyżkę o 3 gr, ale nie dziesięciokrotnie wyższą!
Jak dla mnie to zmowa cenowa właścicieli stacji paliw. Lepiej, żeby służby państwowe zajęły się tą sprawą.
I teraz pytanie - skąd w grudniu 2010 podwyżki cen paliw o ~30 gr/litr na stacjach benzynowych skoro w hurcie ceny utrzymywały się w granicach 3,71-3,78 zł netto za litr? Vatem można wytłumaczyć podwyżkę o 3 gr, ale nie dziesięciokrotnie wyższą!
Jak dla mnie to zmowa cenowa właścicieli stacji paliw. Lepiej, żeby służby państwowe zajęły się tą sprawą.
Zajrzyjcie na tiny.pl/hcwhx
Jest to co prawda zestawienie z 2008r, ale struktura się nie zmieniła.
Na cenę paliwa na stacji w największym stopniu wpływ ma chciwość polityków, dopiero potem: kurs dolara, cena ropy itd.
I nie pieprzcie o korzystnym wpływie wysokiej ceny na mniejsze korki itd..
Cena paliwa jest KLUCZOWA dla rozwoju gospodarki. Im nizsza - tym niższe koszty mają firmy, co przekłada się na ceny większości produktów na rynku.
Można oczywiście zlikwidować przemysł i wrócić do epoki kamienia łupanego. Jeśli komuś to odpowiada.. jest dużo dzikiej przyrody do zasiedlenia (Syberia, Patagonia, Sahara...)
Jest to co prawda zestawienie z 2008r, ale struktura się nie zmieniła.
Na cenę paliwa na stacji w największym stopniu wpływ ma chciwość polityków, dopiero potem: kurs dolara, cena ropy itd.
I nie pieprzcie o korzystnym wpływie wysokiej ceny na mniejsze korki itd..
Cena paliwa jest KLUCZOWA dla rozwoju gospodarki. Im nizsza - tym niższe koszty mają firmy, co przekłada się na ceny większości produktów na rynku.
Można oczywiście zlikwidować przemysł i wrócić do epoki kamienia łupanego. Jeśli komuś to odpowiada.. jest dużo dzikiej przyrody do zasiedlenia (Syberia, Patagonia, Sahara...)