Odpowiadasz na:

Re: To wszysko trzeba wprowadzić w Polsce

OK, ukarali by mnie w autku tylko w Niemczech, reszta przepisów mi nie przeszkadza. Zawsze tak właśnie jeżdżę autkiem w dzień, od czasu gdy wymiana żarówki reflektora kosztowała mnie stówkę i pół... rozwiń

OK, ukarali by mnie w autku tylko w Niemczech, reszta przepisów mi nie przeszkadza. Zawsze tak właśnie jeżdżę autkiem w dzień, od czasu gdy wymiana żarówki reflektora kosztowała mnie stówkę i pół dnia w warsztacie. (Już wiosną kupiłem dzienne LEDy, tylko się cackam zakładać, a mój autoryzowany warsztat mi odmówił. Może w urlop je w końcu wmontuję)

Za to cały weekend montowałem do dwóch rowerów PORZĄDNE mocowanie do latarki "gliniarskiej". Pewnie jeśli by była źle ustawiona by oślepiała, bo robi z nocy dzień. Ale nie dlatego ją chcę właśnie w rowerach.

Uwalniam ją jedną ręką, jednym ruchem. Drugim odbezpieczam i włączam taser. Słaby, w czasie montażu przypadkowo trzepnąłem se elektrowstrząs przez koszulę w brzuch pod sercem. Tylko boli, nie rzuca o glebę, liczyłem na więcej. Ale trzask wydaje głośny, więc przynajmniej jednego napastnika spowolnię do czasu wysunięcia sztycy rowerowej, owinięcia drugiej łapy łańcuchem, zaparcia się o ścianę, poprawienia kasku, by przygotować się na "moje Alamo".

To nie na wściekłe psy. To na wściekłych kierowców. Już dwa razy byłem pobity. Za drugim razem dałem szansę systemowi: zgłoszenie na policję, nękanie prokuratora, odwołanie od umorzenia do sądu. System zawiódł. Wolno bić rowerzystów, bo to "czyn w którego ściganiu nie ma interesu społecznego" (autorki: prokuratorKA Han* Bork* oraz sędziNA Agn* Sosn*; sfeminizowane towarzystwo. Ciekawe, czy jak by je pobito, też nie było by "interesu" by ścigać bijących, czy też by musiały ich pozywać cywilnie)

Nożyce mogą se brzęczeć, a chory system karać MNIE, ja tylko uprzedzam. Nie jestem łagodnym legalistą jak Krzyś z Gdyni. A jak nie pomoże, będę woził broń palną.

zobacz wątek
11 lat temu
~tX

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry