Widok

Bieda

7,7 mln Polaków głoduje. Ponad 5 mln Polaków ma na miesiąc mniej niż 357 zł. Ponad 7,7 mln Polaków, w tym połowa to dzieci, żyje poniżej granicy ubóstwa (mniej niż 10 zł na dzień). Od roku 1991 ilość ta sukcesywnie rośnie. - to dane skądś tam z internetu

Chciałam zapytać, czy Wy tę biedę i głód widzicie na co dzień. Czy zdajecie sobie z niej sprawę, czy bije w Wasze oczy? Gdzie trzeba pójść, czy pojechać, żeby ją zobaczyć?
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0



>
> Chciałam zapytać, czy Wy tę biedę i głód widzicie na co dzień.
> Czy zdajecie sobie z niej sprawę, czy bije w Wasze oczy? Gdzie
> trzeba pójść, czy pojechać, żeby ją zobaczyć?
>
>
> nie zgadzam sie ztymi twierdzeniami , w wiekszosci wypadkow bieda jest na wlasne zyczenie :lenistwo , alkocholizm , "bo panstwo pomoze " , traktowanie zebractwa jako regularnej pracy , itp

------ jestem subiektywny ----------
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
XXX.
Z jednej strony masz rację, z drugiej jednak strony w zasadzie wszystko niemal co nas w życiu spotyka jest na nasze własne życzenie... Ale to nie zmienia faktu, że pewne rzeczy budzą w nas współczucie i że ludzie zawsze zasługują na pomoc... Czasem tylko na tą pomoc nas nie stać...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystko co nas spotyka jest na własne zyczenie.....No nie wiem...Nie sązde zeby na wałsne zyczenie ktos chorował ,zeby dzieciaki w domach dziecka były tam na własną prośbe,.......i jest mnóstwo takich przykładów,na których nie ma wytłumaczenia.To pzrzeznaczenie i tyle,...człowiek nia ma na nic tak na prawde wpływu,a jesli mu sie wydaje ze ma ,ze zmienił bieg wydarzeń,to wg mnie to i tak wszystko było juz wcześniej zapisane w górze....Rodzisz sie i juz jakos twoje zycie sie toczy..chorujesz,głodujesz,masz szczesliwy dom,masz wyrodnych rodziców,nie masz ich wcale......jaki mamy na to wpływ??Żaden.....tak samo jak na dalesze losy....
Ale to moje zdanie.Ja po prostu wierze ,że jesli cos ma byc, to będzie,a my nie mamy na to wpływu.....

Taka sobie jestem Łatwopalna Czarownica...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
xxx, czy Altzheimer, cukrzyca i inne choroby, złodzieje w NFZ i niewydolność ZUS, wypadki losowe, alkoholizm rodziców i setki podobnych przyczyn też na własne życzenie ? Powiesz głodnym dzieciom że na własne zyczenie żyją w takich warunkach, w jakich żyją ???
Nie każdy jest taki młody, piękny i bogaty i zaradny jak ty. Dzieci nie wybierają sobie miejsc. To że ktoś jest nieporadny życiowo, popełnił kiedyś błąd lub dokonał kiepskiego wyboru, nie oznacza że ma zyć jak zwierzę wraz ze swoją rodziną i należy go pozostawić samemu sobie.

Tej polskiej biedy nie zobaczymy w Madisonie czy restauracjach na Długiej, ale wystarczy odwiedzić niektóre stare dzielnice jak Orunia, Przeróbka, św Wojciech, Dolne Miasto itd.
O wiele bardziej widoczna jest na prowincji lub w ... Warszawie Wschodniej.
Myślę też że wiele mogliby na temat nędzy napisać nauczyciele z takich rejonów jak stara część Słowackiego, Matemblewo. O ile dorośli czy młodzież wstydzi się , o tyle dzieciaki z zerówki albo pierwszej klasy bez żenady opowiadają jak wygląda ich codzienne życie . Jeśli się nie korzysta na ogół ze środków komunikacji miejskiej , to przejazd cuchnącym tramwajem o 5.30 rano też może być niezłą prezentacją .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
XXX życie nie jest bajką a los lubi płatać figle. Dzis jesteśmy u góry a jutro możemy być na dole. Dlatego lepiej nie oceniajmy tak pochopnie innych, którym się tak dobrze nie powodzi.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurde.....drażnimnie ten temat .znaczy nie "ten temat" tylko temat biedy, kiedyś dawałem ogłoszenie że szukam człowieka do pracy od "już" i myślicie że ktoś sie odezwał?
jedna osoba zadzwoniła.....

teraz jest podobnie..... jak potrzeba kogoś do pracy to każdy ma milion innych zajęć....... a to że ktoś oferuje kase do zarobienia i możliwość dalszej kariery zawodowej to wszycy mają chyba głęboko....

a ponoć tyle sie mówi że "oddaliby wszystko " żeby dostać prace.
Ja nie szukam kogoś suep wykształconego ani z ładną buzią czy dużymi " niebieskimi oczami" ....... szukam pomocnika do warsztatu samochodowego....

moze ktoś ma jakiegoś znajomego z gdańska kto by się nadawał?
preferuje osoby do 30 latek z jakimkolwiek doświadczeniem w odkręcaniu śrubek w samochodach lub maszynach..... bardzo pilne
i we wtorek może to być już nieaktualne .....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gwisia napisał(a):

> XXX życie nie jest bajką a los lubi płatać figle. Dzis
> jesteśmy u góry a jutro możemy być na dole. Dlatego lepiej nie
> oceniajmy tak pochopnie innych, którym się tak dobrze nie
> powodzi.
>
wcale mi sie az tak "superowo" nie powodzi , wiekszosc zycia spedzam pracujac , pracujac i jeszce raz pracujac - az do obrzydzenia .moje oceny nie sa pochopne wynikaja z obserwacji wlasnych uczciwa praca jest nie wcenie.(markizie) nie da sie usprawiedliwic pochodzeniem , miejscem zamieszkania niecheci do uczciwej pracy . zebractwo i bezdomnosc to swiadomy wybor drogi zycia . Prosta sprawa daj ogloszenie ze szukasz kogos do prac przydomowych za 4zl/h - na reke .Nie znajdziesz ani jednej osoby ,a sa to proste czynnosci ktore nie wymagaja bogwie jakich kwalifikacji ( placa jest adekwatna do zadan ).

nie mieszjcie dzieci do swiadomych wybrow doroslych stojacych w tynelu z karteczka "niemam .............." .to jest wrcz zenujace kiedy sie wyciaga jako argument "dzieci " - kiedy taka osoba "z dziecmi " puka do drzwi i prosi o wsparcie "bo niema co jesc", ide do kuchni biore jedzenie (chleb , maslo, ser, wedline , owoce - to samo co sam jadm ) podaje przez dzwi wiesz co slysze w 99% przypadkow " a moze tak pieniadze , no pare zlotych " a kiedy nie dam gotowki (nigdy nie daje pieniedzy) "k...... , co ty k....... mi tu k......... " wiec nie mow mi ze to nie swiadomy wybor .

------ jestem subiektywny ----------
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uwazam podobnie jak XXX że bieda i ubóstwo jest w BARDZO WIELU wypadkach ZAWINIONA !!! i to w tej większości bliższej 100 %, po prostu niektórzy ludzie nie przejmuja się własnymi dzieci, własnym życiem i nie chce im się.
Zaznaczam że nie mówie tu o chorobie, kalectwie czy róznych tragediach typu kataklizmy (typu powódź, pożar ) czy wypadki i moja opinia dotyczy oczywiście osób dorosłych.
Zarówno za komuny jak i teraz prostych prac typu sprzatanie czy sprzedaż w Mac Donaldzie jest wbród (za komuny praca była nawet obowiązkowa -to dla niewtajemniczonych i wystarczył donos aby delikwent został skierowany przymusowo do pracy zgodnej z jego kwalifikacjami)
Podobnie kwestia typu że w domu nic nie ma do jedzenie niezbyt mnie przekonuje są i zawsze były przepisy na różnorodne i bardzo dobre obiady z cebuli, mączne czy z ziemniaków np (50 kg worek ziemniaków od chłopa kosztuje 15 zł i można z niego wyczarować tysiące dań, kwestia tylko chęci)
Zawsze w takich sytuacjach mam przeczucie o głebokim lenistwie gospodyni.
Jedyne nad czym nie mogę przejść do porządku dziennego to mizeria emerytur, to wbrew temu co się sądzi naprawde uboga część społeczeństwa i taka która nie będzie chodziła żebrać mimo iz wg statystyki mieszcza się grubo powyżej granicy ubóstwa nie mówiąc już o granicy biedy.
Druga sprawa to domy dziecko, ale jest ich na szczęście z kazdym rokiem coraz mniej więc moze znikną pewnego dnia na zawsze i każde dziecko będzie miało swój dom, nie wiem czy wiecie ale w Szwecji nie ma domów dziecka wogóle, to jest ta pozytywna strona spadku przyrostu naturalnego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry