Re: Bo nie pytałeś
Można powiedzieć sobie: "ważne jest przecież TU i TERAZ" i nie zważać na nic. Jednak myślę, że osoba, która nie do końca jest szczera i ukrywa istotne fakty w stosunku do partnera/ki nie jest w...
rozwiń
Można powiedzieć sobie: "ważne jest przecież TU i TERAZ" i nie zważać na nic. Jednak myślę, że osoba, która nie do końca jest szczera i ukrywa istotne fakty w stosunku do partnera/ki nie jest w porządku. Nie chciałabym, by po jakimś czasie znajomości okazało się, że jestem tą "trzecią", albo że gromadka dzieci cierpi z powodu nieobecności tatusia, bo on spędza miło czas ze mną. Są jeszcze inne, bardziej pogmatwane sytuacje, które mogą mieć istotny wpływ na dalszy ciąg związku dwojga ludzi i nie bez znaczenia jest, czy jesteśmy świadomi "w co wdeptujemy". W ostatecznym rozrachunku ważna jest jednak szczerość w takich sprawach, a niedomówienia dla mnie są jak oszustwa. Oczywiście trudno tu obwiniać osobę, która w nieświadomości wchodzi w jakiś związek z historią lub z przyległościami, ale ma prawo WIEDZIEĆ, a PO INFORMACJI jest to już ŚWIADOMY WYBÓR. Zawsze winny będzie ten, kto krzywdzi bliskich swoim postępowaniem.
A czy o wszystko można dopytywać? Chyba nie, bo ilość pytań mogłaby spowodować, że rozmowa stałaby się przesłuchaniem. Zresztą, czy jesteśmy w stanie przewidzieć absolutnie wszystkie możliwe warianty? Wątpię.
Pozdrawiam.
zobacz wątek