Mnie się podobała gra Ryszarda Kotysa. Poprostu mialam ochotę go zabić!
Co za wredna szuja! Zresztą Kinga Preis też dobra! Niby mała rola a właśnie sceny z nią są najbardziej wzruszające. Scena z jabłkami była podwójnie bolesna. Po prostu czuło się rozpacz matki...no...
Co za wredna szuja! Zresztą Kinga Preis też dobra! Niby mała rola a właśnie sceny z nią są najbardziej wzruszające. Scena z jabłkami była podwójnie bolesna. Po prostu czuło się rozpacz matki...no ja płakałam!
zobacz wątek