Widok
Bolszewicy u władzy czyli Czy pilot jeszcze leci z nami ?
Czy może Państwo wiedzą co ci bolszewicy odpie*****lają ?
Tu nawet nie chodzi o g***wniane kadry w tzw. Bolszewickim Rządzie.
Potwierdza się po raz kolejny, ze jedyną panującą w bolszewizmie zasadą jest : „im głupszy tym wyżej”.
To jest w pigułce przekaz, który II PRL wysyła w świat.
Tu nawet nie chodzi o g***wniane kadry w tzw. Bolszewickim Rządzie.
Potwierdza się po raz kolejny, ze jedyną panującą w bolszewizmie zasadą jest : „im głupszy tym wyżej”.
To jest w pigułce przekaz, który II PRL wysyła w świat.
Masz, bez durnego tłumaczenia (1:42):
https://www.youtube.com/watch?v=R9bS9z5OiWY
BTW: przydałyby się jeszcze napisy po niemiecku i hebrajsku, bo tej wersji od Morawieckiego już nie wymagam (chociaż... kto wie..?) ;]
https://www.youtube.com/watch?v=R9bS9z5OiWY
BTW: przydałyby się jeszcze napisy po niemiecku i hebrajsku, bo tej wersji od Morawieckiego już nie wymagam (chociaż... kto wie..?) ;]
Oddając sprawiedliwość bęcwałowi, który zapewne teraz śpi w objęciach tajskich efebów (+5h) ;)
Rzeczywiście taki przekaz pojawił się w oficjalnym filmie KPRM na YT. Szybko go zdjęli (tzn... usunęli napisy).
KPRM rano się mętnie tłumaczyła, że to błąd guglowego tłumacza. Tłumaczenie dla mikrocefali. Prawda moze być zupełnie inna.
Warianty są dwa: sabotaż lub skrajna głupota kogoś, kto ten przekaz zamieścił na YT.
W obu przypadkach KPRM powinna wyciągnąć najdalej idące możliwe konsekwencje.
I się powtórzę:
To wystąpienie powinno być zamieszczone na YT od razu z autoryzowanym (!) tłumaczeniem na angielski, niemiecki i hebrajski.
Rzeczywiście taki przekaz pojawił się w oficjalnym filmie KPRM na YT. Szybko go zdjęli (tzn... usunęli napisy).
KPRM rano się mętnie tłumaczyła, że to błąd guglowego tłumacza. Tłumaczenie dla mikrocefali. Prawda moze być zupełnie inna.
Warianty są dwa: sabotaż lub skrajna głupota kogoś, kto ten przekaz zamieścił na YT.
W obu przypadkach KPRM powinna wyciągnąć najdalej idące możliwe konsekwencje.
I się powtórzę:
To wystąpienie powinno być zamieszczone na YT od razu z autoryzowanym (!) tłumaczeniem na angielski, niemiecki i hebrajski.
I jeszcze taki suplement. Wypowiedź Szewacha Weissa, który polonofilem raczej nie jest:
"To ja ci się do czegoś przyznam. Czasami myślę sobie tak: „Może ja mam zbyt dobre podejście do Polaków, bo mnie uratowali? A co z tymi, których nie tylko nie uratowali, lecz których wydali na śmierć, co z ofiarami szmalcowników?”. I wtedy się miarkuję, staram się być obiektywny. Ale zaraz potem włączam telewizor i oglądam film dokumentalny o wojnie i przypominam sobie, jak wielką tragedią była ona dla Polaków. A później czytam nazwiska żydowskich sędziów, prokuratorów czy ubeków, którzy mordowali Polaków w czasach stalinowskich. Myślę wtedy: „Czy ja mam prawo krytykować Polaków? A jak Żydzi zachowali się wobec nich?”
Jeśli dotychczas temat antysemityzmu był w Polsce jedynie dmuchany, to "dzięki" reakcjom władz Izraela, może stać się faktycznym.
Wszystko się "pięknie" zbiega czasowo. Act 447, "nazistowskie tendencje" wyciągnięte z lasu i ustawa IPN a raczej histeria wokół niej ze strony Izraela, choć znały ją od roku.
Dożyliśmy ciekawych czasów, niestety... :/
"To ja ci się do czegoś przyznam. Czasami myślę sobie tak: „Może ja mam zbyt dobre podejście do Polaków, bo mnie uratowali? A co z tymi, których nie tylko nie uratowali, lecz których wydali na śmierć, co z ofiarami szmalcowników?”. I wtedy się miarkuję, staram się być obiektywny. Ale zaraz potem włączam telewizor i oglądam film dokumentalny o wojnie i przypominam sobie, jak wielką tragedią była ona dla Polaków. A później czytam nazwiska żydowskich sędziów, prokuratorów czy ubeków, którzy mordowali Polaków w czasach stalinowskich. Myślę wtedy: „Czy ja mam prawo krytykować Polaków? A jak Żydzi zachowali się wobec nich?”
Jeśli dotychczas temat antysemityzmu był w Polsce jedynie dmuchany, to "dzięki" reakcjom władz Izraela, może stać się faktycznym.
Wszystko się "pięknie" zbiega czasowo. Act 447, "nazistowskie tendencje" wyciągnięte z lasu i ustawa IPN a raczej histeria wokół niej ze strony Izraela, choć znały ją od roku.
Dożyliśmy ciekawych czasów, niestety... :/
Kwestia adresata przemówienia.
Jeżeli adresat był spoza Polski, to wystąpienie powinno być w języku angielskim, pan Morawiecki posługuje się przecież tym językiem.
Jeżeli przemawiał po polsku, to znaczy że cała awantura robiona była na użytek krajowy.
Pisowi chodzi wylacznie o przejęcie skrajnego elektoratu narodowo-antysemickiego a nie o obronę polskich interesów, co próbuje się wtłoczyć głupiemu ludowi.
Jeżeli adresat był spoza Polski, to wystąpienie powinno być w języku angielskim, pan Morawiecki posługuje się przecież tym językiem.
Jeżeli przemawiał po polsku, to znaczy że cała awantura robiona była na użytek krajowy.
Pisowi chodzi wylacznie o przejęcie skrajnego elektoratu narodowo-antysemickiego a nie o obronę polskich interesów, co próbuje się wtłoczyć głupiemu ludowi.