Widok

Brak celu, smutek i pustka

Jestem młodym facetem, który nie radzi sobie najlepiej i od dawna nie potrafi odmienić swojej sytuacji. Nie mam pracy, powodu żeby wychodzić z domu i czuję się straszliwie odizolowany. Poszukuję dziewczyny, która czuje się podobnie i pragnie coś zmienić. Albo przynajmniej wprowadzić do swojego życia jakieś nowe aktywności i kogoś poznać. Nie mam żadnych oczekiwań co do tej znajomości, na pewno nie jestem zdesperowany żeby być w związku. Chodzi o wzajemne wsparcie i być może impuls do zmian.
Wszelkie rady w tym wątku jak dołączyć do świata żywych będą mile widziane. Kontakt pod mailem: hs7573347@gmail.com
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Moja znajoma pracowała w galerii po 12 godzin, Jak wracała z pracy nic jej się nie chciało, miała jakieś stany depresyjne, aż w końcu poszła do psychiatry. Jak się pózniej okazało miała taki niedobór witaminy D, że przez parę dni w kroplówkach jaj dawali.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Chętnie bym z Tobą porozmawiała. W tym, co piszesz odnajduję dużo własnych spostrzeżeń na temat depresji. Jest na to szansa?
mamole@poczta.onet.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tabletkami zaleczysz objaw, a przyczyna zostanie i dalej będzie wpływać na zdrówko:P
Myślę że przyczyna może być jak to wcześniej ktoś pisał w długotrwałym złym działaniu na psychikę, może nie świadomie, albo brak jakiś ważnych składników. Spotkałem się w którejś z książek z teorią (chyba u Zięby) że to kwestia zakwaszenia soków żołądkowych, depresja jest objawem a przyczyną tego jest to że żołądek ma zbyt słabe soki żeby dobrze wyciągać składniki z pożywienia, ale do stwierdzenia przyczyny to potrzeba by badań.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

>Miałem na myśli SSRI i SNRI. Zgodzisz się, że te nie są uzależniające?

Mówiąc o uzależnieniach miałem na myśli głównie SSRI, bo w ich sprawie batalie trwają niemal od początku i trudno o nich nie usłyszeć.
Przeczytaj sobie dla przykładu to: https://oczymlekarze.pl/profilaktyka-i-leczenie/3060-antydepresanty-moga-uzalezniac
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Widzę,że tutaj wszyscy znawcy psychiatrii
Waćpanna to mów do swoich koleżanek jak Ci na o pozwolą !
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Anka,
Radzę Ci jak kobieta kobiecie: skończ, Waćpanna, wstydu sobie oszczędź!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Haroldzie,
Dobre wiadomości zawsze mile widziane, trzymam za Ciebie kciuki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A skąd wiesz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ania wie wszystko, a zwłaszcza na temat Antyspołecznego...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Sorry, ale spodziewam się, że oznacza to "mój kuzyn popełnił samobójstwo, a koleżanka wzięła antydepresant i jej pomogło".
Najwyraźniej "artykuły z netu" to dla Ciebie jedna kategoria. To nie ukazuje w najlepszym świetle Twoich kompetencji do wyszukiwania rzetelnych informacji ;)
Dlatego ja się nie zaangażuje w tą dyskusję, nie mam tyle energii co Anty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Jestem zaznajomiona z tematem i to bardzo .
Nie mam problemu tylko nie lubię jak ktoś się wypowiada na temat czytając artykuły z netu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

@fubu: Dzięki, mam się nie najgorzej.

@Anty: Miałem na myśli SSRI i SNRI. Zgodzisz się, że te nie są uzależniające?

@Ania: Z czym właściwie masz problem? Ciężko polemizować z tymi trzema komponentami zdrowego trybu życia, które Anty wypisał. Śmieszne, że zarzucasz ignorancję komuś, kto uważa, że antydepresanty nie są najlepszym wyjściem, kiedy sama ewidentnie nie jesteś zaznajomiona z tematem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

problemy to masz chyba Ty.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Do niczego nie namawiam. Podzieliłem się swoimi poglądami na temat depresji, zadałaś pytanie, dałem Ci odpowiedź.
Nie wiń mnie, że nie potrafisz jej przyjąć i budzi ona w Tobie gniew. Twoje problemy mnie nie dotyczą.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Do Antego,
Kłaniam się czapką po polsku do ziemi i podpisuję obydwoma rękami. Reszcie, jako niedoszła przedstawicielka wielkich koncernów farmaceutycznych, zalecam czytanie ze zrozumieniem. Trzy razy dziennie plus dwa razy przed snem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

zaczynasz mi przypomnać gadką akwizytora :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

najlepiej módl się to przejdzie depresja.
Masakra Antoni co Ty wypisujesz ,ile Ty masz lat?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

>Jesli uważasz, że leki na depresję są szkodliwe to jak byś ją leczył Panie Doktorze?

Antydepresanty zastępujemy trzema elementami:
1. Dobry sen; 8-9 godzin, zasypiając przed 22, nie jedząc 2h przed snem, zasypiając w ciszy.
2. Zdrowa dieta; na początek bez fastfoodów, alkoholu i napojów z wysoką zawartością cukru, później co miesiąc wyrzucać z diety coś niezdrowego i dorzucać coś pozytywnego. Stopniowo zmniejszać ilość węglowodanów na rzecz białka, jeść banany i jajka.
3. Trening w domu; najlepiej co półtorej godziny krótki trening - tak 10-15 min (1-2 serie, 6-9 ćwiczeń na różne partie, po 12-25 powtórzeń, w tym kilka ćwiczeń wielostawowych). Między ćwiczeniami bez przerw, pomiędzy seriami 30-60 sek. Zaczynając od zera można też sięgnąć po jakąś pomoc naukową, ot choćby "Skazany na trening".

I teraz przechodzimy do sedna:

>Problem jest w kulturze, która sprawia, że masa ludzi wiedzie bardzo niesatysfakcjonujące życie. Nie są szaleni, często ich uczucia są zupełnie adekwatne do sytuacji w której się znajdują.

To właśnie jest odpowiedź!

Jeśli człowiek ma depresje, to powinien się położyć do łóżka i leżeć aż mu przejdzie. "Przechodzi" na dwa sposoby, albo człowiek się nią znudzi - podświadomość ratując się ograniczy człowiekowi zdolność widzenia rzeczywistości - wtedy można powiedzieć, że nie była to depresja a chandra, zwykły dół. Współczuję tym ludziom, bo zasnęli, kiedy mogli się obudzić, a teraz spędzą życie jako żywe trupy. Nawet Jezus o nich wspomniał: "zostaw umarłym grzebanie ich umarłych". Tak ma większość ludzi, gdy oczy uchylają im się tylko na chwilę, w okresie dojrzewania, co społeczeństwo nazywa okresem buntu, a potem przystosowują się i udają, że nie widzą rzeczywistości - klapki na oczach i do przodu!

Szczęściarze którzy doświadczają drugiego przypadku zaczynają zadawać sobie pytanie "czy to ja oszalałem, czy to wszyscy wokół?". Jeśli dochodzą do wniosku, że oni, to biorą prochy (lub zamiennik; alkohol, narkotyki), dostosowują się (dzięki psychologom) lub popełniają samobójstwo. Cóż, nie wszystkim musi się udać, nawet jeśli są szczęściarzami.
Pozostali zaś dochodzą do wniosku, że w tym świecie bardzo wiele rzeczy jest źle poukładanych. Oczywiście świata nie da się zmienić, więc można zmienić tylko siebie. Można mu ulec (przystosować się) lub realizować się poprzez współistnienie. I to jest odpowiedź, jak pozbyć się efektów depresji, nie tracąc korzyści (czyli przebudzenia i otwartości na rzeczywistość) i jednocześnie być szczęśliwym.

Niestety, nie jest to takie łatwe jak wzięcie tabletki. Nie ma też prostej odpowiedzi jaką dają psychologowie; pracuj, miej hobby, kup psa, zrób dziecko, uśmiechaj się, znajdź dziewczynę, kup sobie coś ładnego i cała ta lista bzdetów w stylu "1000 sposobów na bycie szczęśliwym".
Rozwiązanie trzeba znaleźć samemu, bo jest ono sprawą indywidualną. Pomocą jest rozwój osobisty, czyli zdobywanie wiedzy o samym sobie i odpowiednie budowanie siebie takim, jakim się chce być. Dzięki temu lepiej rozumiemy też świat zewnętrzny, potrafimy się w nim odnaleźć i nie pozwolić mu, aby wpływał na nasz nastrój.

Mimo, że każdy potrzebuje własnej, indywidualnej ścieżki, na początku polecałbym obejrzeć wszystkie filmiki z tej strony: http://selfmastery.pl oraz przeczytać książki:
Przebudzenie
Przepływ
Osobowość Plus
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

to było do antego
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

A Ty namawiasz ludzi do nie brania leków na depresję?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Poznajmy się

Osoba trans poszukująca bratniej duszy - trójmiasto i nie tylko (76 odpowiedzi)

Cześć! Szukam kontaktu do wszystkich osób, przy których mogłabym się zrelaksować, spędzić miło...

Samotność (3 odpowiedzi)

Czuję się samotna. Bardzo. Choć teoretycznie nie jestem sama. Jestem introwertykiem ale ostatnio...

do góry