Widok
My byliśmy 3 razy, jedzenie za każdym razem gorsze. Ostatnim razem beznadziejne. Faktycznie ten Pan, który ciągle pali obok lokalu a potem przygotowuje jedzenie jest tez strasznym gburem. Był strasznie oburzony, kiedy nasze niespełna roczne dziecko zaczęło płakać. Zresztą co się dziwić dziecku, jak na jedzenie czekaliśmy ponad 30min, w lokalu smród, dym, glosna muzyka. Swoje oburzenie pan wyraził głośno dwa razy gdy dziecko płakało, w końcu postanowiliśmy wyjść, ubrać sie na zewnątrz a do tego przybytku juz nigdy nie wrócimy. Jedzenie nie jest smaczne, a drogie. Lepiej pójść gdzieś indziej.
Ja uwazam inaczej. Bylismy tam w niedziele wieczorem. Burger, ktory mial byc z rukola bez wczesniejszego poinformowania zostal podany z roszponka(burger ala wloski z mozzarella i pomidorem) No sorry ale dla mnie to roznica! Drugi burger w menu napisany z salata, tez podany z roszponka... Ok, mozna to zaliczyc do salat ale pozostawia wiele do zyczenia. Widac, ze nie mieli nic innego. Niby niedziela wieczor, ok mogla zbraknac ale to sie informuje. Zamawiam to co widze w menu to i tego pczekuje na talerzu. Musztarda z plastikowej butli i korniszony mega slone zabily caly smak w byrgerze gdzie byl podwojny kotlet... i zgodze sie z przedmowca- Mala Cegielnia, naprawde smaczne burgery. Smacznego tez!! Takze mamy w Baninie trzy dobre miejsca z burgerami :) Pani Burger juz nie odwiedze!
Jadłem kilka razy. I powiem, że jest dobrze. Jeśli chodzi o buły to zależy jak trafisz z proporcją 8 do 10 raczej na tak. Dwa razy trafiło się przeciągnięte mięso na grillu przez co było lekko suche. Ale to i tak nie zmienia faktu, że kanapki są naprawdę smaczne. Ja tam polecam. W naszej okolicy nie znajdziecie nic lepszego.
Skoro właściciel nie przestrzega zasad i swoim parkowaniem utrudnia dojazd klientów, proponuję olać jego biznes i nie odwiedzać go. Zabraknie pieniążków na czynsz i wypłaty, zniknie problem ze źle zaparkowanym samochodem. Codziennie problem z przejazdem, bo panisko jedno z drugim za daleko ma do parkingu. Informujcie, który nie potrafi się zachować i utrudnia dojazd potencjalnych klientów, nas mieszkańców tej miejscowości ma gdzieś. Niech paniska się nauczą szacunku do swoich klientów.
Jedzenie jak jedzenie, jednym to smakuje a innym nie. Ale wiochą trąca to szpanowanie przez właściciela/pracownika swoim czekoladowym VW w kabriolecie nr. rej. GSL FX70. Ja rozumiem że trzeba się pochwalić że się ma Samochód, że kelnerkom się zaszpanuje a może jakaś dziewucha ze wsi się rzuci na szyję. Ale to chyba nie te czasy? Może jaśnie Pan w rurkach zacznie parkować na parkingu a nie na ulicy?
Spokojnie... nikt tego nie ukradnie, mało jest amatorów samochodów dla homo.
Spokojnie... nikt tego nie ukradnie, mało jest amatorów samochodów dla homo.