Widok

Byc romantykiem w XXI w.

Czy uwazacie, ze latwo jest byc romantycznym w dzisiejszych czasach, kiedy np. chcac zasypac kobiete kwiatami trzeba wydac ponad 100zł, albo kiedy np. chcecie sie kochac na plazy, a tu mnostwo ludzi...? Moze moje przyklady sa glupie, ale wiadomo o co chodzi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
… zadziwiające, że istnieją mężczyźni rzeczywiście znający sedno romantyzmu … a raczej pewnej wrażliwości duszy … może mieć to odniesienie nie tylko do osób najbliższych - raczej do sedna prawdziwego człowieczeństwa … istnienia etc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I żeby miał na nazwisko Buttler
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
marzę o romantycznym facecie! tylko o takim!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no, i znow minelo troche czasu...
wszystkim romantyk kojarzy sie z miloscia, ale to jest bardzo mala czastka jego myslenia...
a co z poczuciem wolnosci? walki o lepsze?
checi sprawienia, zeby bylo lepiej? nie tylko w milosci?
uszczesliwiania innych? wiary w niematerialne rzeczy, metafizyke? powrot do natury, wierzenia... ?
to, ze ktos da kwiaty i powie kocham nie znaczy ze jest romantykiem.
pozatym... prawdziwy romantyk nie mowi, ze nim jest. dlaczego? bo widac to po nim, po jego sposobie myslenia, czynach, marzeniach, a nawet hobby i zainteresowaniach. i nie stara sie, aby kazdy to zobaczyl wiedzac, ze 'takich malo teraz'.
owszem, malo kto mysli w sposob znany z XIXw... a to bylo piekne.
wszystkim romantyzm kojarzy sie z miloscia do kobiety/mezczyzny, a to jest cos wiekszego, przede wszystkim - przeciwienstwo intelektualistow, klasycyzmu... jak chocby czarny romantyzm, ktory dla mnie jest wysmienity, ale jest raczej zwiazany tylko ze sztuka :P
ale dobrze, ze niektorzy wypowiadajacy sie na forum zobaczyli roznice miedzy psedoromantykiem a prawdziwym romantykiem .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lepiej bym tego nie ujął :p Swoja droga ciekawie odzyl ten temat po tylu latach ciszy :p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Edwin, ja Ciebie rozumiem. :-))) Tobie o to chodzi:
Romantyzm: postawa życiowa odznaczająca się uczuciowością, irracjonalizmem, zamiłowaniem do niezwykłości, fantastyki itp.
Romantyk: człowiek o usposobieniu romantycznym, uczuciowym, poetycznym, fantasta, idealista, marzyciel.

Pozdrawianki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurde widac ze nie umiem wyrazic slownie tego co chce powiedziec :P A chcialem przez moje krotkie rozwazania podkreslic ze romantykiem byc to nie znaczy dawac kwiaty to jest kwestia osobowosci ktora sie wyraza na codzien wrecz odruchowo.. puki co kazda osoba ktora mnei spotkala uznala mnie za romantyka i wcale nie musialem jej dac kwiatka czy cos.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Napisałem posta i zamiast entera kliknęło mi się w backspaca:D

Kasieńko z Twoim podejściem do kwiatów ciętych i doniczkowych jesteś kobietą idealną dla przeciętnego faceta.
Samiec jako istota praktyczna dostaje spazmów gdy ma wydać pieniądze na coś co za kilka dni wyląduje w śmietniku. Kwiaty doniczkowe są jednak bardzo praktyczne, urozmaicają wnętrze, ich obecność i konieczność opieki sprawia że ów samiec jest w ciągłej pamięci kobiety. Same plusy. Niestety kobiety zazwyczaj tego nie rozumieją;)

Jeśli chodzi o cięte czerwone róże to według mnie nie tylko nie mają one nic wspólnego z romantyzmem ale są chyba najbardziej banalnym podarunkiem dla kobiety. Świadczą o tym że facet idzie całkowicie na łatwiznę, że nawet przez chwilę nie jest w stanie zastanowić się co mogłoby sprawić przyjemność partnerce.

Kupienie czerwonych róż w ramach przeprosin moim zdaniem to pewna forma zniewagi.

Rozumiem bukiecik jakiś małych kwiatów jako dodatek, albo jako spontaniczny wyraz uczucia. To miłe, w tym drugim przypadku może być nawet romantyczne, ale to zależy od okoliczności.

I tutaj jest pies pogrzebany. W romantyzmie nie chodzi o gesty wyuczone, ani przemyślane, o przejaw rozsądnego działania, ale o spontaniczność, o coś co wypływa z serca pod wpływem uczucia. To bycie na powrót dzieckiem.

Tego jednak nie da się pokazać, ani określić, to kwestia konkretnych sytuacji. To samo zdarzenie zaistniałe w innych okolicznościach wcale nie musi być romantyczne.

Nie ma czegoś takiego jak bycie romantykiem. Jeśli ktoś twierdzi że jest romantykiem to po prostu dobrze gra swoją rolę. Odgrywa teatrzyk w oparciu o to co lubi duża ilość kobiet.
Romantykiem nie można być bo to nie sposób bycia ani myślenia.

To raczej zdarzenie romantyczne niż bycie romantykiem. I zdarzenie to określane jest jako romantyczne wtedy gdy obierze je tak druga strona.

"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To jak dla mnie zdecydowanie zbyt skompilikowane!!!! To juz wolę te zwierzęta, nawet moje bbbarrrdzo niesforne zwietrzę i nieco mniej niesfornych facetów...;)))))))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stała ta bidula w kuchni... na parapecie. Gotuję sporo więc pary jej nie brakowało, podlewałam codziennie... Ślicznie pachniała i wyglądała, ale widocznie czegoś jej u mnie było brak. ;-(( Może szczypty romantyzmu zabrakło? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tacy faceci może nie mają toreb, ani worków?:P Może po prostu czegoś im brakuje?:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nooo... I jego kolegi z wojska.... ;))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tego co doczytałam, gardenia raz, że lubi być dużo podlewana, musi mieć cały czas ciepło a powietrze musi być bardzo wilgotne. musisz mieć niemalże oranżerię w domu. Podejrzewam, że roślinka mogłaby ładnie rosnąć w kuchni jeśli masz jasną i sporo gotujesz a nie masz wyciągu. Nie hodowałam, więc mogę się tylko domyślać. Hodowanie kwiatów po prostu trzeba lubić, mieć czas i ochotę doczytywać i zajmować się rośliną jak lubi.. Niektórych kwiatów nie podlewa się wcale ale kilka razy dziennie spryskuje, inne wymagają odpowiedniego pH gleby, jeszcze inne nieznoszą wody z kranu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasieńka, koty i faceta to rozumiem, ale jak utrzymać w formie np.gardenię? Podlewałam i podlewałam a ona i tak uschła! ;-(( Do hodowania zielska to chyba bym musiała być specjalnie przeszkolona. ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wiecie, co, baby?:P Ja bym mogła hodować dziesiątki kwiatów, kilka kotów i jednego faceta;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widze ,że nie tylko ja nawet kaktusa ususzę... ;))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawe kto dźwiga jego torbę. ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ooo taak, w doniczce! Żebym miała co ususzyć. ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Badyli ciętych mi szkoda, znacznie bardziej już bym wolała dostać kwiata w doniczce...Zresztą Ci co mnie znają wiedzą jakie prezenty najbardziej mnie cieszą;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jurek napisał :
pewna uswiadomila mi, ze jestem romantyczny
zasadniczo toreb nie dzwigam :)

No proszę, taki to pozyje!! :) Kurcze, niektórych to stac na tragarzy... :))) ehhh:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry