Re: CLOSTILBEGYT A CIAŻA część 2
Kochane wrocilam z HSG, robili mi usg, owulacji nie bylo, plamka nieznanego pochodzenia, bo nie mam rany i na usg nie ma nieprawidlowosci.. mam sie tym nie przejmowac czasem tak podobno bywa u...
rozwiń
Kochane wrocilam z HSG, robili mi usg, owulacji nie bylo, plamka nieznanego pochodzenia, bo nie mam rany i na usg nie ma nieprawidlowosci.. mam sie tym nie przejmowac czasem tak podobno bywa u kobiet... a co z droznoscia.. tak.. lewy drozny a prawy udrozniony, niby sol fizjologiczna przeplywala ale slabo i przepchali... bol jak dla mnie do przezycia.. choc bolalo i to bardzo... ale juz po i to sie liczy ze z dobrym skutkiem :)
zobacz wątek