Re: CLOSTILBEGYT A CIAŻA część 3
ale sie pozarłam ze swoim chopem ;/ wkurzyl mnie maxymalnie dawno takiej furi nie mialam...... wymyslil sobie idiota ze zrobi wlasne wino z jablek.. wszystko fajnie gdyby tylko umial kolo siebie...
rozwiń
ale sie pozarłam ze swoim chopem ;/ wkurzyl mnie maxymalnie dawno takiej furi nie mialam...... wymyslil sobie idiota ze zrobi wlasne wino z jablek.. wszystko fajnie gdyby tylko umial kolo siebie jeszcze "po" robocie oporzadzic....... resztki z jablek wsadzil w worki i dal mi na korytarz... a z tych workow sie lalo.. juz taki sfermentowany sok troche ;/ bo one tam STAŁY @ DNI!!! myslalam ze go udusze, walilo na caly dom! do tego kran zapaskudzony piecyka nie umialam domyc, w prysznicu resztki jablek, podloga ulepiona... i ON NIE WIDZI PROBLEMU... UMYJE SIE (samo)... no i mowie zeby umyl podloge i wyniosl te worki bo smierdzi i minie cofa... a on z tym KAPIĄCYM WORKIEM przez całe mieszkanie do balkonowych drzwi w sypialni na podworko do kontenera zamiast naokolo.... pokapal 3 pokoje... i powoli zaczyna sprzatac a mnie kurki ca chycila i wyrwalam mu tego mopa i dre sie szybko bo mi wejdzie pod panele.... dostal taki opiernicz ze sie w glowie nie miesci... :(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:( dalej jestem zła!
zobacz wątek