Odpowiadasz na:

Re: CLOSTILBEGYT A CIAŻA część 3

Hej dziewczynki :)
dziękuję za pochwałę mojego brzuszka :D
Na razie widziałam tylko Any, który dla mnie jest idealny ( i w ogóle masz swietną figurę!:)

Co do porodu to... rozwiń

Hej dziewczynki :)
dziękuję za pochwałę mojego brzuszka :D
Na razie widziałam tylko Any, który dla mnie jest idealny ( i w ogóle masz swietną figurę!:)

Co do porodu to ja myslę o nim coraz czesciej... W niedzielę byłam z mężem u kolezanki, która urodziła 16.11 - jej córeczka jest taka maleńka... Przeraziłąm sie jak ja sobie poradzę z taką kruszynka...
Aaa poza tym stresuję sie samym porodem... bez znajomosci języków bedzie ciezko nawet na poczatku dogadac sie przez tel. z położną ze szpitala :/
(pomijając fakt, ze czeka nas jeszcze przeprowadzka, zwożenie rzeczy (małego i nie tylko) z Polski przez meza...- czy w ogóle zdązymy??)
jeden wielki stres sie zaczyna...
Jutro mam w koncu pierwsza wizytę u lekarza rodzinnego - założy mi chociaz kartę.

Kasiu trzymaj sie tam i nie daj sie choróbsku!

aha, Koraliczek pocieszę Cie -ja do teraz rano mam mdłosci i nigdy nie wiem jak to sie skonczy...:/

zobacz wątek
13 lat temu
Lena85

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry