Widok
Żonka, dzięki za pamięć :)
tak dzisiaj byłam pierwszy raz u dr. Skweresa :) na razie nic konkretnego ani On, ani ja nie możemy powiedzieć :) ja z racji, że to pierwsza wizyta, ale spodobało mi się Jego podejście - przecież Pani nie może wszystko ustawiać pod ciąże i zgadzam się z Nim w 100% :P
na prolaktynę na razie nic mi nie dał, za to dał mi całe mnóstwo badań :/
LH, FSH, AMH, E2, DHEA-S, testosteron, androstendion, p/c anty- Toxo IgG, p/c anty- CMV IgG
a w przyszłym tyg idę w środę na monitoring, ale tylko na jedną wizytę, aby zobaczyć czy w ogóle pęcherzyk rośnie :P w ogóle powiedział, że cykl tak kiepsko wypada, bo w Święta...
ale co tam, jestem dobrej myśli ;)
Żonko, czy Ty miałaś podobne badania? Bo coś nie mogę wszystkich znależć na AM w cenniku - i nie wiem, czy oni tam mi zrobią :/
a chodzi mi o AMH - to szczególnie muszę zrobić, aby sprawdzić rezerwę jajnika z racji, że nie mam jednego :)
ogólnie dzisiaj miałam ciężki dzień, poryczałam się :( ale nie ze względu na brak ciąży, to nie ma nic z tym wspólnego, ale za dużo mi si ostatnio zwaliło na głowę i jestem podłamana... Troszkę się podbudowałam tą wizytą ;)
tak dzisiaj byłam pierwszy raz u dr. Skweresa :) na razie nic konkretnego ani On, ani ja nie możemy powiedzieć :) ja z racji, że to pierwsza wizyta, ale spodobało mi się Jego podejście - przecież Pani nie może wszystko ustawiać pod ciąże i zgadzam się z Nim w 100% :P
na prolaktynę na razie nic mi nie dał, za to dał mi całe mnóstwo badań :/
LH, FSH, AMH, E2, DHEA-S, testosteron, androstendion, p/c anty- Toxo IgG, p/c anty- CMV IgG
a w przyszłym tyg idę w środę na monitoring, ale tylko na jedną wizytę, aby zobaczyć czy w ogóle pęcherzyk rośnie :P w ogóle powiedział, że cykl tak kiepsko wypada, bo w Święta...
ale co tam, jestem dobrej myśli ;)
Żonko, czy Ty miałaś podobne badania? Bo coś nie mogę wszystkich znależć na AM w cenniku - i nie wiem, czy oni tam mi zrobią :/
a chodzi mi o AMH - to szczególnie muszę zrobić, aby sprawdzić rezerwę jajnika z racji, że nie mam jednego :)
ogólnie dzisiaj miałam ciężki dzień, poryczałam się :( ale nie ze względu na brak ciąży, to nie ma nic z tym wspólnego, ale za dużo mi si ostatnio zwaliło na głowę i jestem podłamana... Troszkę się podbudowałam tą wizytą ;)
U mnie również,a jeszcze zachorowałam,byłam niemal pewna że odporność słabsza i się nie uda,najgorsze jest to że dostałam niepotrzebnie ten cholerny antybiotyk co mi do tej pory sen z powiek spędza,a ja tu jeszcze takiego szczegółowego USG jak pomiary karku i inne nie miałam,dlatego całą ciążę będę drżeć.
Iwonus wiem że to trudne ale spróbuj wogóle nie mieć nastawienia żadnego,podejdz do tego obojętnie a może kiedyś....jak nie teraz to kiedyś nadejdzie ten dzień,nie myśl o tym kiedy,miej na to wylane,staraj się tym głowy sobie nie zaprzątać,wiem że to trudna rada ale w większosci przypadków skuteczna.
Dzięki dziewczyny:*
Oczywiście wszystkie macie rację i ja tez w teorii to wiem:) I nawet się z tym stanem rzeczy godzę (czekania, potrzebnego czasu, kolejnych cykli - teraz zaczynamy 11 po poronieniu) Ten różnił się tym że był najdłuższy w mojej historii i już zrodziły się nadzieje.
Ale dziś nowy dzień,nowy cykl i bardziej pozytywne myślenie:)))
Umówiłam się na wizytę do nowego lekarza (do dr f*utowskiego) zobaczymy jaki będzie miał plan na mnie:) Ale ogólnie jestem pozytywnie nastawiona:)
Oczywiście wszystkie macie rację i ja tez w teorii to wiem:) I nawet się z tym stanem rzeczy godzę (czekania, potrzebnego czasu, kolejnych cykli - teraz zaczynamy 11 po poronieniu) Ten różnił się tym że był najdłuższy w mojej historii i już zrodziły się nadzieje.
Ale dziś nowy dzień,nowy cykl i bardziej pozytywne myślenie:)))
Umówiłam się na wizytę do nowego lekarza (do dr f*utowskiego) zobaczymy jaki będzie miał plan na mnie:) Ale ogólnie jestem pozytywnie nastawiona:)
Olimpia super że wszystko w porządku :) Kciuki za bezproblemową ciążę :)
Iwonus glowa do gory, w koncu sie uda :) Tak jak mowi stokrotka - jestes o kolejny cykl blizej tego wlasciwego (a moze właśnie się rozpoczął :) )
Olesia, czy dobrze pamiętam że miałaś mieć dziś wizytę u dr S? Zdaj później relację. Trzymam kciuki :)
Iwonus glowa do gory, w koncu sie uda :) Tak jak mowi stokrotka - jestes o kolejny cykl blizej tego wlasciwego (a moze właśnie się rozpoczął :) )
Olesia, czy dobrze pamiętam że miałaś mieć dziś wizytę u dr S? Zdaj później relację. Trzymam kciuki :)
Iwonus - eh.. glupia ta @... ale mi pomagalo jak sobie wmawialam,ze kazdy nieudany cykl zbliza mnie do tego wlasciwego.. doskonale wiem co czujesz:**
Koarliczek - nie slask.. okolice 3miasta ale do Gdanska mam jakies 60 km..
mam cos lenia od rana hehe.. no ale co tam:-) popoludniu sie zdrzemne:-)
milego dnia:-)
Koarliczek - nie slask.. okolice 3miasta ale do Gdanska mam jakies 60 km..
mam cos lenia od rana hehe.. no ale co tam:-) popoludniu sie zdrzemne:-)
milego dnia:-)
Hej dziewczyny,
U nas dziś smutno...Cały tydzień bolało mnie podbrzusze,ale jakoś tak inaczej,piersi, byłam rozdrażniona - jednak ze strachu przed rozczarowaniem nie chciałam jeszcze dopuszczać myśli o ciąży.
Kiedy jednak dziś rano wybił 33 dc (przy moich standardach 27-30) i nadal nie było @ to uwierzyłam i juz zaczęłam się po ciuchu cieszyć. Godzinę temu jednak pierwsze mocniejsze, dobrze znane, bóle i już pojawiło się krwawienie:(((
Mimo że od jakiegoś czasu przyjmowałam wieść o @ na chłodno ("trudno będzie następny") to ten wyjątkowo długi cykl juz zrodził nadzieje...ah wyżaliłam się, dziś dól...jutro wracamy do pozytywów..nie przestaje ściskać kciuków za Lusie - niech to będzie twój szczęśliwy wątek!
U nas dziś smutno...Cały tydzień bolało mnie podbrzusze,ale jakoś tak inaczej,piersi, byłam rozdrażniona - jednak ze strachu przed rozczarowaniem nie chciałam jeszcze dopuszczać myśli o ciąży.
Kiedy jednak dziś rano wybił 33 dc (przy moich standardach 27-30) i nadal nie było @ to uwierzyłam i juz zaczęłam się po ciuchu cieszyć. Godzinę temu jednak pierwsze mocniejsze, dobrze znane, bóle i już pojawiło się krwawienie:(((
Mimo że od jakiegoś czasu przyjmowałam wieść o @ na chłodno ("trudno będzie następny") to ten wyjątkowo długi cykl juz zrodził nadzieje...ah wyżaliłam się, dziś dól...jutro wracamy do pozytywów..nie przestaje ściskać kciuków za Lusie - niech to będzie twój szczęśliwy wątek!
Stokrotko a przypomnij mi ty tez śląsk???????
ja chwale sobie szpital bonifratrów, rodziłam u nich właśnie i jak będzie mi dany drugi cud to też tam chce rodzić
Lusia kciuki trzymam by te 2 krechy jednak nie pregnylowe były!!
Asia a Ty nie miałaś jeszcze owu na clo? ty masz chyba podobnie do mnie? nie wiem czy dobrze pamietam...
Olimpia Twoj wątek! dbaj o siebie!!!
ja chwale sobie szpital bonifratrów, rodziłam u nich właśnie i jak będzie mi dany drugi cud to też tam chce rodzić
Lusia kciuki trzymam by te 2 krechy jednak nie pregnylowe były!!
Asia a Ty nie miałaś jeszcze owu na clo? ty masz chyba podobnie do mnie? nie wiem czy dobrze pamietam...
Olimpia Twoj wątek! dbaj o siebie!!!
Olimpia - mega gratki:-))) dbaj o Was.. i nie denerwuj sie teraz:-))
Aniu - wczoraj wypralam jedna pralke tych najmniejszych i najbardziej potrzebnych do szpitala..
Koraliczek - przypomnij mi gdzie rodzilas Zoske?
ja wstepnie chcialam na Klinicznej ale bedzie w maju-czerwcu w remoncie wiec polozna i gin powiedzieli,ze Zaspa..no to zaspa..:-)
Aniu - wczoraj wypralam jedna pralke tych najmniejszych i najbardziej potrzebnych do szpitala..
Koraliczek - przypomnij mi gdzie rodzilas Zoske?
ja wstepnie chcialam na Klinicznej ale bedzie w maju-czerwcu w remoncie wiec polozna i gin powiedzieli,ze Zaspa..no to zaspa..:-)
Olimpia oficjalne gratulacje.. niech lokator rośnoe zdrowo.. bardzo dobrze że wzięłaś L4, szefa można mieć nowego, a dziecko jest tylko jedno i najważniejsze..
Stokrotko mi się też śnił poród i szpital gdzieś w połowie ciąży..:) a i pranie ciuszków robiłam w 6 albo 7 miesiącu i to było dość mądre, pod koniec bardzo źle się czułam i miałam mocne bóle podbrzusza, więc dzięki temu, że wszystko poprałam wcześniej, nie musiałam się już martwić przygotowaniami tylko leżeć na kanapie:)
Lusia niestety po zastrzyku nie ma co robić testów.. ale nadal kciuki zaciśnięte za Ciebie i Iwonus.. :)
Stokrotko mi się też śnił poród i szpital gdzieś w połowie ciąży..:) a i pranie ciuszków robiłam w 6 albo 7 miesiącu i to było dość mądre, pod koniec bardzo źle się czułam i miałam mocne bóle podbrzusza, więc dzięki temu, że wszystko poprałam wcześniej, nie musiałam się już martwić przygotowaniami tylko leżeć na kanapie:)
Lusia niestety po zastrzyku nie ma co robić testów.. ale nadal kciuki zaciśnięte za Ciebie i Iwonus.. :)