Widok
Sam się zastanawiam odnośnie 29' i chyba nie do końca jestem do tego przekonany. Gdyby przeliczyć ewentualną oczywiście przewagę 29' nad 26' na procenty, to ile by ona wynosiła?? mówię oczywiście o szeroko wspominanej większej prędkości na prostych i zjazdach, no i szybszym pokonywaniu nierówności. Bo ja bym powiedział, że max jakies 2%, więc czy nie lepiej popracować lepiej nad formą w zimie? Gdyby było to więcej, to różnica w wynikach np.pomiędzy ebertem a banach bros byłaby duuuuzo większa na korzyść tego pierwszego, a jak pokazuja wyniki z tego sezonu wcale tak nie jest! Kulhavy i Włoszczowska to inna półka.... No chyba, że ktoś dysponuje kwota 10tyś zł. bo tyle trzeba wydać na konkretnie ważące i jeżdzące wielkie koło. Jakoś jeżdzący na 29' wcale tak nie odjeżdzają zawodnikom jeżdzącym na 26', więc nie ma co iść za baranim new trendem prosto ze stanów.
10 a 12 kg to bardzo duża różnica !
Złożenie 10kg rower na dużym kole to jest trochę kasy, ramy alu ważą około 1700g, amortyzatory 1750 (Reba rl, fox F100RL), koła cięższe jakieś 100 - 150g na komplecie przy podobnej cenie.
Dla przykładu koła ważące 1495g można poskładać za około 1500zł.
Każdy musi sobie sam policzyć ile to wyjdzie przy sprzęcie jaki akurat posiada. Idąc minimalistycznie wystarczy wymienić ramę, amora, szprychy, obręcze, opony + linki i pancerze, przedłużyć łańcuch o ile się do tego nadaje, ewentualnie sztycę do nowej ramy.
Złożenie 10kg rower na dużym kole to jest trochę kasy, ramy alu ważą około 1700g, amortyzatory 1750 (Reba rl, fox F100RL), koła cięższe jakieś 100 - 150g na komplecie przy podobnej cenie.
Dla przykładu koła ważące 1495g można poskładać za około 1500zł.
Każdy musi sobie sam policzyć ile to wyjdzie przy sprzęcie jaki akurat posiada. Idąc minimalistycznie wystarczy wymienić ramę, amora, szprychy, obręcze, opony + linki i pancerze, przedłużyć łańcuch o ile się do tego nadaje, ewentualnie sztycę do nowej ramy.
Czołówka przesiada się na 29" ponieważ są ku temu powody. Na ciężkich trasach XC 29er ma kolosalną przewagę, im więcej dziur i korzeni tym przewaga ta jest jeszcze większa. Jeżeli uda nam się złożyć lekki rower, np. taki jak ma Przemek Ebertowski (o ole pamiętam 8.7kg) to różnicy w przyspieszeniu nawet się nie zauważy. Co do finiszów to Przemek na rowerze 26" też przegrywał finisze, do sprintu trzeba mieć udziec konia i rozmiar kół nie ma tu dużego znaczenia.
Chciałem też zauważyć że cały team JBG2 przesiadł się w 100% na 29er i oni na tym wygrywają.
Jaroslav Kulhavy zdobył mistrzostwo świata XC na fullu 29", Maja Włoszczowska też ujeżdża 29era i bardzo sobie chwali, co widać po wynikach.
Rowery na dużych kołach były skazane na sukces, trzeba było tylko poczekać aż firmy produkujące osprzęt zajmą się tematem kół, opon i innych komponentów tak żeby te rowery były po prostu lekkie. I to się udało. Osobiście dawno bym się przesiadł na duże koło, problem jest tylko jeden - finansowy :)
Miałem okazje jeździć na różnych 29erach, dla mnie liderem jest Trek z geometrią G2, nawet na krętych i wąskich ścieżkach ten rower skręca, niektórzy twierdzą że słabiej od 26", moje zdanie jest inne, te rowery skręcają równie dobrze a po nabraniu nowych nawyków można jechać jeszcze szybciej !
Chciałem też zauważyć że cały team JBG2 przesiadł się w 100% na 29er i oni na tym wygrywają.
Jaroslav Kulhavy zdobył mistrzostwo świata XC na fullu 29", Maja Włoszczowska też ujeżdża 29era i bardzo sobie chwali, co widać po wynikach.
Rowery na dużych kołach były skazane na sukces, trzeba było tylko poczekać aż firmy produkujące osprzęt zajmą się tematem kół, opon i innych komponentów tak żeby te rowery były po prostu lekkie. I to się udało. Osobiście dawno bym się przesiadł na duże koło, problem jest tylko jeden - finansowy :)
Miałem okazje jeździć na różnych 29erach, dla mnie liderem jest Trek z geometrią G2, nawet na krętych i wąskich ścieżkach ten rower skręca, niektórzy twierdzą że słabiej od 26", moje zdanie jest inne, te rowery skręcają równie dobrze a po nabraniu nowych nawyków można jechać jeszcze szybciej !
Ebertowski przesiadł się świadomie i dobrowolnie, choć miał obiekcje, jak wszyscy. Obecnie jest zadowolony i nie myśli o powrocie do 26". O 29rze mówi, że ma jedną potężna wadę... niestety sam nie jeździ. Więc jeśli ktoś myśli, że zmieni na duże koła i od razu zacznie wygrywać, to niestety musi zejść na ziemię! Sam od roku jeżdżę na 29ere, wcześniej na fullu, a jeszcze wcześniej na sztywniaku 26", nigdy już nie wrócę na 26", jeśli coś zmienię to na fulla 29".
Plusy: przyjemniejsza jazda - komfort na prostych duktach (nie telepie tak), lepiej pokonuje nierówności na podjazdach (korzenie), bezpieczniej się zjeżdża (szybciej - to był główny argument Ebertowskiego do zmiany roweru), lepiej na piaszczystych duktach, jest szybszy, jak już się rozpędzi.
Minusy: drogi, trzeba mieć topowy sprzęt, żeby miało to sens - szczególnie koła i opony, ciężko z dostępnością sprzętu, choć pomału się to zmienia, ciężko pokonuje się ciasne zakręty na single trackach, faktycznie na finiszach jest ciężej.
Jeśli ktoś uprawia MTB amatorsko, startuje rekreacyjnie na maratonach, to tylko 29", chyba ze ktoś ma wzrostu 170 cm, to był pozostał na 26".
Ebertowski poleca to: http://www.mtbnews.pl/content/view/3289/1/ Trek ma największe doświadczenie w budowie tych rowerów i tam nic nie jest przypadkowe. Swój rower kupiłem w dre rowery, bo na początku sezonu tylko oni mieli 29ery od ręki bez czekania miesiącami na dostawę!
Plusy: przyjemniejsza jazda - komfort na prostych duktach (nie telepie tak), lepiej pokonuje nierówności na podjazdach (korzenie), bezpieczniej się zjeżdża (szybciej - to był główny argument Ebertowskiego do zmiany roweru), lepiej na piaszczystych duktach, jest szybszy, jak już się rozpędzi.
Minusy: drogi, trzeba mieć topowy sprzęt, żeby miało to sens - szczególnie koła i opony, ciężko z dostępnością sprzętu, choć pomału się to zmienia, ciężko pokonuje się ciasne zakręty na single trackach, faktycznie na finiszach jest ciężej.
Jeśli ktoś uprawia MTB amatorsko, startuje rekreacyjnie na maratonach, to tylko 29", chyba ze ktoś ma wzrostu 170 cm, to był pozostał na 26".
Ebertowski poleca to: http://www.mtbnews.pl/content/view/3289/1/ Trek ma największe doświadczenie w budowie tych rowerów i tam nic nie jest przypadkowe. Swój rower kupiłem w dre rowery, bo na początku sezonu tylko oni mieli 29ery od ręki bez czekania miesiącami na dostawę!
Czołówka jest między innymi po to, żeby promować nowy sprzęt. Poza tym, czołówka ma też moc w nogach do napędzania większych kółek. I kasę na to, aby odchudzić sprzęt. Osobiście uważam że 29" dla przeciętnego amatora, który nawet ściga się przyzwoicie na maratonach czy XC to średnio przydatna rzecz. Do tego, przy ostrzejszych interwałowych trasach duże koła raczej nie pomagają. No chyba że lubi się jeździć po płaskich jak stół trasach...
Ale mogę się mylić. Bo co ja tam wiem ;)
Ale mogę się mylić. Bo co ja tam wiem ;)
tez troche mysle o tym...podobno sprzet jest nieco szybszy, lepiej sie napedza z gorki i lepiej daje rade po utrudnieniach typu korzenie. jednak seryjne sprzety sa ciezsze..mozna zjechac w waga, ale to juz koszty dodatkowe i tak drozszej bazy niz 26'...., aha- pod gore jest ciezej i na techncznych, kretych odcinkach nieco trudniej...jednak cala czolowka przesiadla sie na taki sprzet wiec chyba cos w tym jest...
to teoria, a praktyka ?
gminna wiesc niesie np. Przemek E. jadac na 29' przegrywal sprint-finishe np. z Pawlem B. i z Radkiem R. jadacych na 26' sprzetach.
wiec jak jest naprawde ?
to teoria, a praktyka ?
gminna wiesc niesie np. Przemek E. jadac na 29' przegrywal sprint-finishe np. z Pawlem B. i z Radkiem R. jadacych na 26' sprzetach.
wiec jak jest naprawde ?